UMP Danteze

Administrator
  • Content count

    4,698
  • Joined

  • Last visited

  • Country

    Poland

Community Reputation

17 Zadowalająca

About UMP Danteze

  • Rank
    Boss
  • Birthday 01/07/1986

Contact

Additional information

  • Name
    Marcin
  • Gender
    Mężczyzna / Male
  • Driver license
    Profesjonalna

Recent Profile Visitors

8,991 profile views
  1. UMP Danteze

    PMC Runda 6 - Catalunya - Wywiady

    Szósta runda Polish Masters Championship za nami. Na hiszpańskim torze Catalunya rywalizowało łącznie dwudziestu siedmiu kierowców. Zwycięzcą został Arek Franiczek (Awrexas IG), a zaraz za nim uplasował się włoski kierowca XBACCO. W klasyfikacji drużynowej na pierwszym miejscu plasuje włoski team Scuderia Pit Corse ze stu dziesięcioma punktami przewagi nad teamem United Motorsport Poland. Zapraszamy do przeczytania wywiadów z czterema kierowcami, którzy odpowiedzą na parę pytań dotyczących ostatniego wyścigu. Wywiady będą przeprowadzane po każdej z rund, z co najmniej trzema wybranymi kierowcami. Zachęcamy również kierowców do czynnego uczestnictwa w wywiadach i podsyłania swoich zgłoszeń. Marcin Piekarz: po sześciu wyścigach masz piąte miejsce w generalce i realne szanse na podium. Na której pozycji się widzisz na koniec sezonu? Piotr Strychała (ARP GrzalaGW): witam wszystkich! Marcin pozwól może że zacznę od podziękowania dla organizatorów za profesjonalną organizację na najwyższym poziomie. Oraz dla organizacji MaD Players za profesjonalną organizację audiowizualną bezpośredniej transmisji online z komentarzem na żywo, co sprawia iż cała otoczka nabiera jeszcze bardziej wyrafinowanego i odczuwalnego klimatu. Co do aktualnie zajmowane pozycji to muszę przyznać iż nie jest łatwo. Niestety nasz team Alpina Racig Poland White również odczuł skutki pandemii COVID-19 która wpłynęła na wycofanie się części naszych sponsorów, co z kolei spowodowało konieczność wycofania pozostałych dwóch aut z naszego teamu. A to nie ułatwia zbierania danych w sesjach treningowych i łapania optymalnych ustawień. Na pewno się jednak nie poddamy i damy z siebie 110% by uzyskać jak najlepszy wynik. Realnie patrząc o podium będzie raczej ciężko, włoscy kierowcy XBACCO8635 i Pianocandles89 oraz oczywiście Oskar Kochanowski (UMP Hornet) za którego de facto trzymam kciuki by jako drugi polski kierowca stanął na podium, prezentują bardzo wyrównany poziom i równe dobre tempo wyścigowe z czym ja niestety mam czasem problem. O Arku Franiczku (Awrexas IG) z wiadomych powodów nawet nie wspominam. Także realnie patrząc spróbujemy powalczyć o piąte miejsce z Michałem Włodarczykiem (FTP Mickey). Opowiedz o przebiegu ostatniego wyścigu. Co do ostatniego wyścigu to start niestety zresztą jak sam słusznie Marcin zauważyłeś zaspany. Generalnie mam z tym elementem spory problem przez włączoną kontrolę trakcji, która dławi silnik przy ruszaniu. Po dwóch pierwszych zakrętach poprzez sprzyjający układ, który powstał na torze udało się przebić z siódmej na czwartą pozycję. Cały czas czułem za sobą oddechy Michała Włodarczyka (FTP Mickey) oraz Oskara Kochanowskiego (UMP Hornet) i Kacpra Pieńkowskiego (KapienPL), dzięki czemu zapewnili mi sporą dawkę fajnej adrenaliny. Po pierwszym pit stopie wyjechałem za wcześniej wspomnianą trójką. Generalnie udał się uniknąć większych błędów, tępo w miarę powtarzalne. No i epicka walka na ostaniach pięciu kółkach o miejsca 5/6/7 z Oskarem i Kacprem, ręce spocone, szybsze tętno to jest to coś mega, uczucie i frajda niezależnie od pozycji. Także dzięki panowie za super jazdę i wrażenia oby więcej takich wyścigów. Marcin Piekarz: w poprzednim wyścigu nie udało ci się awansować do pierwszego lobby, ale za to wygrałeś wyścig w drugim. Jesteś zadowolony z wyniku? Mariusz Bąkowski (Race1sm): niestety czasu na przygotowania do ostatniego wyścigu miałem bardzo mało, spore problemy techniczne podczas kwalifikacji również przyczyniły się do niepowodzenia w walce o miejsce w stawce najlepszych kierowców w pierwszym lobby. Czułem niedosyt, ponieważ po raz kolejny zabrakło naprawdę niewiele. Mimo wszystko wygrana w drugim lobby przyniosła mi sporo satysfakcji, zdecydowanie więcej niż samotna jazda na końcu stawki w lobby pierwszym. Jest to moje pierwsze zwycięstwo i myślę, że przy tak krótkim stażu w tej serii gry jest to wynik z którego mogę się cieszyć. Jak zwykle lobby drugie było pełne zdarzeń, osobiście najwięcej emocji przyniósł mi restart po SC i dublowani kierowcy, których wyprzedzanie wymagało szczególnego skupienia. Niedługo wyścig na torze Spa, czego możemy się po tobie spodziewać na tym wymagającym torze? Spa jest jednym z moich ulubionych torów, może to pozytywnie wpłynąć na to jaką formę zaprezentuję w nadchodzący weekend. Wygrana drugiego lobby pozytywnie nastawia na kolejny wyścig, mój optymistyczny plan to awans do pierwszego lobby i walka o miejsce graniczące ze środkiem stawki. Wyższe pozycje pozostawię pod opieką drugiego kierowcy z mojego zespołu. Marcin Piekarz: praktycznie od początku sezony trzymasz stały dobry poziom, opowiedz nam o przebiegu sezonu PMC. Tomek Pasek (UMP Pasu): cześć, powrót do ścigania to była dobra decyzja, w obecnych czasach wreszcie jest co robić wieczorami. Do pierwszego wyścigu na Suzuce troszkę za słabo się przygotowałem i nie udało mi się zakwalifikować do pierwszego lobby, natomiast sam wyścig był dość nudny bo praktycznie od pierwszego zakrętu jechałem sam. Od drugiego wyścigu w zespole pojawił się nowy tuning który bardzo mocno mi podpasywał i od tamtej pory spokojnie udaje mi się wejść do pierwszego lobby. Jest dużo fajnej walki, a przede wszystkim czystej, w szczególności z Tobą Marcin. Jak wygląda walka w zespole? A co za tym idzie i ze mną bo również jestem jego częścią. Długa przerwa w ściganiu spowodowała, że troszkę zapomniałem jak się „szybko” jeździ. Dzięki treningom z zawodnikami z zespołu udało mi się poprawić tempo i na kwalifikacjach i w wyścigach. Przełomowy był chyba wyścig na Bathurst gdzie kilkugodzinne testy z Tobą (UMP Danteze) i Arkiem Franiczkiem (Awrexas IG) spowodowały że wreszcie czułem dobrze samochód. Niestety wyścig nie był taki łaskawy dla mnie i serwer mnie rozłączył po kilku okrążeniach, tak samo było również z Tobą. Od tego wyścigu jeździmy praktycznie tym samym tempem, jest dużo czystej walki. Jestem troszkę rozczarowany swoim ostatnim wyścigiem na torze Catalunya - czułem, że jestem szybszy od Ciebie ale przez to, że jechałem inną linią wyścigową niestety nie byłem w stanie Ciebie wyprzedzić. Miałem inne punkty hamowania i często będąc dosłownie kilka metrów za Tobą musiałem uciekać żeby nie spowodować wypadku. Na szczęście w teamie mamy jeszcze Oskara (UMP Hornet), który zdobywa zdecydowanie więcej punktów dla zespołu i dzięki temu mamy drugie miejsce w klasyfikacji teamowej. Marcin Piekarz: jesteś z nami już dość długo, opowiedz o ściganiu się w lidze PMC oraz innych eventach organizowanych przez Forza Motorsport Polska. Rafał Kucharczyk (EarClimax3iD): minął dokładnie rok odkąd dołączyłem do zawodów organizowanych przez Forza Motorsport Polska. Miała to być raczej jednorazowa przygoda na zasadzie - pojadę sobie jeden sezon - zawsze ciągnęło mnie do wzięcia udziału w jakieś dłuższej rywalizacji online w grach wyścigowych. Od razu spodobało mi się profesjonalne podejście do organizacji, fajna społeczność w której każdy dzieli się doświadczeniem i jest pomocna nowym kierowcom. Forza 7 nabrała dla mnie nowego wymiaru esportu i ciesze się że tu trafiłem bo takich emocji w ściganiu potrzebowałem. Jakie są twoje wrażenia po ostatnim wyścigu? Ostatni wyścig w drugim lobby nie ułożył się dla mnie pomyślnie. Tor Catalunya nie należy do trudnych torów jednak przytrafiły mi się dwa off tracki przez co spadłem na sam koniec stawki. Uparłem się żeby tą ligę jechać w całości na kierownicy i czasami żałuję tej decyzji. Szkoda że tym razem wystartowało mniej zawodników z końca stawki, albo stracili połączenie w trakcie wyścigu. Przed nami jeszcze dwa wyścigi i liczę że forma wróci i będę mógł nawiązać dobrą walkę z MadAlienem z którym często jedziemy "koło w koło" cały wyścig. Autor: Marcin Piekarz
  2. Kwalifikacje będą organizowane w sesjach stałych: czwartek, piątek, sobota oraz niedziela 17:30. Dokładne godziny sesji poza niedzielną zostaną podane najpóźniej w czwartek. Dodatkowo jeśli komuś te godziny nie będą pasowały to może uzgodnić inny termin, byle pasował on sędziom. W praktyce umawiać się będzie można poza terminami stałymi od poniedziałku do niedzieli w dzień wyścigu najpóźniej na 17:30. Termin indywidualny musi być zaakceptowany przez sędziego dlatego najlepiej go zgłosić jak najwcześniej w poście w tym temacie. Warto zgłosić swoją obecność również na sesjach stałych, bo może być taka sytuacja, że z braku chętnych taka sesja może się nie odbyć. Terminy stałe kwalifikacji, sesje po 15 minut: Sesja 1: Czwartek 06.05 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 2: Piątek 07.05 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 3: Sobota 08.05 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 4: Niedziela 09.05 - 17:30, host: UMP Danteze <--- forma rygorystyczna Czym jest forma rygorystyczna: ograniczone restarty (jeśli kogoś rozłączy przed tym jak pierwszy kierowca ukończy pierwsze okrążenie to dopuszczamy restart), start sesji punkt 20:00, nie czekamy na spóźnialskich, natomiast jeśli kogoś rozłączy podczas przeładowywania lobby to czekamy jednorazowo max 2 minuty na ponowne jego połączenie.
  3. Kwalifikacje będą organizowane w sesjach stałych: czwartek, piątek, sobota oraz niedziela 17:30. Dokładne godziny sesji poza niedzielną zostaną podane najpóźniej w czwartek. Dodatkowo jeśli komuś te godziny nie będą pasowały to może uzgodnić inny termin, byle pasował on sędziom. W praktyce umawiać się będzie można poza terminami stałymi od poniedziałku do niedzieli w dzień wyścigu najpóźniej na 17:30. Termin indywidualny musi być zaakceptowany przez sędziego dlatego najlepiej go zgłosić jak najwcześniej w poście w tym temacie. Warto zgłosić swoją obecność również na sesjach stałych, bo może być taka sytuacja, że z braku chętnych taka sesja może się nie odbyć. Terminy stałe kwalifikacji, sesje po 15 minut: Sesja 1: Czwartek 22.04 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 2: Piątek 23.04 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 3: Sobota 24.04 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 4: Niedziela 25.04 - 17:30, host: UMP Danteze <--- forma rygorystyczna Czym jest forma rygorystyczna: ograniczone restarty (jeśli kogoś rozłączy przed tym jak pierwszy kierowca ukończy pierwsze okrążenie to dopuszczamy restart), start sesji punkt 20:00, nie czekamy na spóźnialskich, natomiast jeśli kogoś rozłączy podczas przeładowywania lobby to czekamy jednorazowo max 2 minuty na ponowne jego połączenie.
  4. UMP Danteze

    PMC Runda 5 - Nurburgring - Wywiady

    Piąta runda Polish Masters Championship za nami. Na niemieckim torze Nurburgring rywalizowało łącznie trzydziestu trzech kierowców. Zwycięzcą został Arek Franiczek (Awrexas IG), a zaraz za nim uplasował się włoski kierowca Pianocandles89. W klasyfikacji drużynowej na pierwszym miejscu plasuje włoski team Scuderia Pit Corse z osiemdziesięcioma punktami przewagi nad teamem United Motorsport Poland. Zapraszamy do przeczytania wywiadów z czterema kierowcami, którzy odpowiedzą na parę pytań dotyczących ostatniego wyścigu. Wywiady będą przeprowadzane po każdej z rund, z co najmniej trzema wybranymi kierowcami. Zachęcamy również kierowców do czynnego uczestnictwa w wywiadach i podsyłania swoich zgłoszeń. Marcin Piekarz: kolejne zwycięstwo na twoim koncie, gratulacje! Jak przebiega walka w czołówce i jak wpłynęło na nią odejście jednego z czołowych zespołów Pachura Moto Center E-Sports? Arek Franiczek (Awrexas IG): dziękuję, dziękuję. Dla mnie osobiście odejście zespołu Pachura Moto Center E-Sports dużo nie zmienia. Ujmuje to jedynie z widowiska jakie dawaliśmy przez pierwsze okrążenia wyścigów podczas ‚walki’ o pierwszą pozycje. Myślę, że większy wpływ będzie to miało na kierowców którzy klasyfikowali się za PMC Adi czy PMC SUPRA, jako że mają szansę na zdobycie większej ilości punktów. Podobno zatrudniłem nowego kierowcę do teamu. Jak przebiegły negocjacje? Zgadza się, do naszego zespołu dołączył nowy zawodnik, Kacper Pieńkowski (KapienPL). Jest to świeży kierowca w lidze, który już w pierwszym swoim wyścigu przykuł moją uwagę. Jego dołączenie do zespołu jest spowodowane tym, że jeden z naszych kierowców regularnie nie pojawiał się na wyścigach i to właśnie w jego miejsce wchodzi Kacper. Początkowo były obawy z jego jak i mojej strony związane ze zmianą samochodu, lecz zostały one rozwiane już po naszej pierwszej wspólnej sesji treningowej, gdzie spełnił on wszystkie oczekiwania. Liczę, że będzie to owocna, chociaż krótka współpraca, gdyż jak wiemy do końca sezonu zostały już tylko trzy wyścigi. Marcin Piekarz: pierwszy wyścig w lidze PMC i czwarte miejsce. Świetny wynik. Opowiedz nam o przebiegu twojego wyścigu. Kacper Pieńkowski (KapienPL): przede wszystkim stres, nie znałem ludzi, ich zdolności do ścigania się na torze, a nie chciałem nikomu zepsuć wyścigu swoimi błędami. Patrzę tylko na czas wyścigu mając w głowie to, żeby wystartować gdy zegar wybije jedną minutę i trzydziestą sekundę. Wybija godzina zero, i łapię natychmiastowego stracha, bo nie wystartowałem tak jak chciałem. Przebijanie się przez pozycje nie należało do ciężkich, starałem się wyczekiwać błędów innych, a także spróbować dosyć dziwnej taktyki pit-stopowej. Ostatecznie udało mi się skończyć wyścig na pozycji, z której startowałem. Szału nie ma, ale tragedii też nie. Dochodzą nas słuchy, ze zasilisz jeden z aktualnych zespołów. Zdradzisz coś więcej? Tak, zgadza się. Niedługo po moim debiucie Arek Franiczek (Awrexas IG) napisał, że poszukuje jednej osoby do swojej drużyny. Po chwili namysłu stwierdziłem, że spróbuję. Nie byłem pewny czy jestem wystarczająco dobry by się z Nim ścigać w tych samych barwach oraz tego czy polubię nowy samochód, jakim jest McLaren. Na szczęście po jeździe próbnej oboje rozwialiśmy wszelkie wątpliwości. Chcę dać z siebie wszystko, aby pomóc drużynie. Marcin Piekarz: zwycięstwo na torze Nurburgring w lobby drugim, gratulacje! Opowiedz nam o przebiegu walki pierwszą pozycje. Mike Ethanol: bardzo dziękuję, to zwycięstwo wiele dla mnie znaczy. Poziom kierowców w obu lobby jest bardzo wysoki, więc walka zawsze trwa do ostatniego okrążenia. Na pewno pomogła mi strategia, oraz fakt, że startowałem z pierwszej pozycji. Dodatkowo nasz Mercedes był świetnie ustawiony, co bez wątpienia bardzo pomogło w uzyskaniu dobrego wyniku. Wszystkie wyścigi ukończyłeś w czołówce drugiego lobby, kiedy w końcu zobaczymy ciebie w najwyższym lobby? Kiedy w lobby pierwszym? Jak uda mi się urwać jeszcze z pół sekundy na okrążeniu. Tyle, że ja bardzo lubię drugie lobby. Wiele się w nim dzieje, więc wyścigi są bardzo ciekawe, a jednocześnie kierowcy odnoszą się z dużym szacunkiem do siebie. Marcin Piekarz: to twój pierwszy sezon w PMC, jak wyglądała twoja walka od pierwszego ligowego wyścigu? Paweł Wieczorek (Pawel Wieczorek): to prawda. To mój pierwszy sezon w PMC i tak naprawdę pierwszy w jakiejkolwiek "simlidze". Osobiście do rywalizacji podchodzę bardziej jako "zbieranie doświadczenia". Uważam się za bardzo amatorskiego zawodnika chociaż pasjonuję się e-wyścigami już od wielu lat. Pamiętam, że poprzednio najwięcej czasu poświęcałem grze TOCA Race Driver 3, objeżdżając ją na kierownicy Logitech Momo Racing Force (ile to już lat minęło?!). Bardzo się cieszę, że mogę wspólnie z bratem tworzyć swój zespół w PMC i nabierać doświadczenia w wyścigach. Uważam, że sama liga jest bardzo dobrze zorganizowana, a wszyscy rywale na torze są jednocześnie osobami, które chętnie dzielą się wiedzą i doświadczeniem poza nim. W klasyfikacji generalne tuż za tobą plasuje się twój brat. Tworzycie tez jeden team, jak przebiega wasza współpraca i rywalizacja na torze? Filip Wieczorek (FilipPOL) i ja od dawna dzielimy pasję do wyścigów. To on znalazł i namówił mnie do udziału w PMC. Oczywiście nie musiał mnie długo przekonywać do wspólnego startu pod szyldem naszego zespołu. Ja zająłem się projektem naszego auta. Myślę, że dobrze nam się współpracuje, a fakt, że jesteśmy braćmi na pewno w tym pomaga. Oczywiście nie oznacza to, że po starcie wyścigu nie rywalizujemy między sobą na torze. Wspólnie zbieramy doświadczenie oraz trenujemy aby z wyścigu na wyścig osiągać coraz lepsze rezultaty. Mam nadzieję, że w kolejnej edycji będziemy mogli walczyć o jeszcze wyższe pozycje. Autor: Marcin Piekarz
  5. UMP Danteze

    Nurburgring

    Tutaj możecie zgłaszać incydenty / Here you can report incidents Forma zg łoszeń / Form of applications  Poszkodowany / Victim: Sprawca / Perp: Okrążenie / Lap: Lobby: Opis incydentu / Incident description 
  6. UMP Danteze

    PMC Runda 4 - Sebring - Wywiady

    Czwarta runda Polish Masters Championship za nami. Na amerykańskim torze Sebring rywalizowało łącznie trzydziestu jeden kierowców. Zwycięzcą został Arek Franiczek (Awrexas IG), a zaraz za nim uplasował się Oskar Kochanowski (UMP Hornet). W klasyfikacji drużynowej na pierwszym miejscu plasuje włoski team Scuderia Pit Corse z pięćdziesięcioma ośmioma punktami przewagi nad teamem United Motorsport Poland. Zapraszamy do przeczytania wywiadów z czterema kierowcami, którzy odpowiedzą na parę pytań dotyczących ostatniego wyścigu. Wywiady będą przeprowadzane po każdej z rund, z co najmniej trzema wybranymi kierowcami. Zachęcamy również kierowców do czynnego uczestnictwa w wywiadach i podsyłania swoich zgłoszeń. Marcin Piekarz: świetne drugie miejsce w wyścigu. Opowiedz jak wyglądała twoja walka o podium? Oskar Kochanowski (UMP Hornet): pomimo, że udało się przejechać wyścig bez większych błędów, nie było łatwo. Po bardzo dobrym starcie próbowałem zaatakować Arka Franiczka (Awrexas IG) oraz XBACCO jednak mieli oni trochę lepszą linię wyścigową co wykorzystał Michał Włodarczyk (FTP Mickey) na drugim zakręcie i musiałem obejść się smakiem. Jednak dzięki stabilnemu ustawieniu Porsche udało się utrzymać dobre tempo co zaowocowało odzyskaniem trzeciej pozycji kilka okrążeń później. Na torze Sebring bardzo ciężko jest znaleźć dogodne miejsce do wyprzedzania, dlatego też bitwa o miejsce drugie rozegrała się w boksach. Dobra strategia poprzez opóźnienie drugiego pitstopu oraz świetna pracy mechaników opłaciła się i udało się wskoczyć na drugie miejsce przed Mclarena XBACCO. Już niebawem wyścig na torze Nurburgring, czy możemy spodziewać się powtórzenia sukcesu, a może liczysz na zwycięstwo? Tor Nurburgring to zawsze jedna duża niewiadoma. Dzięki swojej charakterystyce zawsze dostarcza dużo emocji podczas wyścigu dla kierowców jak i widzów. Duża ilość dogodnych miejsc do wyprzedzania sprzyja podejmowaniu ryzyka a każdy chce uzyskać jak najlepszą pozycję, więc będzie bardzo ciężko. Stawka w tym sezonie jest niesamowicie wyrównana i o zwycięstwie lub porażce może zadecydować jeden mały błąd. Moim celem w tym wyścigu będzie unikanie takowych i miejmy nadzieję, że dzięki temu uda się sięgnąć po pierwsze zwycięstwo w sezonie. Marcin Piekarz: to twój pierwszy wyścig w lidze PMC i świetne siódme miejsce. Opowiedz nam jak przebiegł twój wyścig. Krzysztof (Krzychulski): nie ukrywam, że dla mnie wyścig ten odbył się trochę na wariata. Od zapisania się do ligi do wyścigu dzieliło mnie tylko kilka dni. W tamtym tygodniu miałem wyjątkowo mało czasu na to, żeby zrobić chociaż parę kółek na torze Sebring, a do tego przede wszystkim przygotować samochód. Byłem zaskoczony, że w ogóle udało mi się zakwalifikować do pierwszego lobby. Przez niewielkie doświadczenie w ściganiu się z tak dużą grupą naprawdę dobrych graczy, wyścig był dla mnie trudny szczególnie na początku. Do tego był to mój debiut w PMC, dlatego nawet sam start okazał się bardzo stresujący, nie wiedziałem, czego się spodziewać. Nerwówkę było widać na pierwszych okrążeniach, gdzie nie obyło się bez kilku kontaktów, ale na szczęście drobnych i niegroźnych. Po paru nerwowych kółkach uspokoiłem się i zacząłem skupiać się na równej jeździe. Zacząłem wykręcać dużo lepsze czasy, niż w kwalifikacjach, zachowując później w miarę równe tempo, które według mnie jest kluczowe. Udało mi się awansować aż o 5 oczek, startując z pozycji 12, a kończąc na 7, dlatego jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony wynikiem. Na scenie Forzy jesteś nową twarzą, jak czujesz się w nowej społeczności i czy stać ciebie na jeszcze lepsze wyniki w nadchodzących wyścigach? Społeczność jest świetna i korzystając z okazji serdecznie wszystkich pozdrawiam. Jeszcze kilka dni przed wyścigiem nie miałem zielonego pojęcia, że tak duża, polska grupa w ogóle istnieje. Ogromną frajdę sprawia możliwość pościgania się z tak dobrymi graczami. To świetna odskocznia od wyścigów w globalnym multi Forzy Motorsport 7, którego jakość z pewnością każdy miłośnik tej gry dobrze zna. Do tego sponsorzy, oklejanie samochodów, wyścigi z komentarzem - biorąc w tym udział, można naprawdę poczuć się, jak w czymś dużym i ważnym. Czy stać mnie na więcej? W czasówkach zawsze byłem słaby, dlatego podejrzewam, że normą będą u mnie dużo gorsze wyniki w kwalifikacjach, niż później w wyścigu. Na pewno teraz mam dużo więcej czasu na to, aby potrenować przed kolejnym startem. Oprócz tego będę mógł trochę popracować nad samochodem, który do poprzedniego wyścigu w zasadzie w ogóle nie był przygotowany. Niestety na torze Sebring nieustannie z nim walczyłem, dlatego dopiero w późniejszej części wyścigu zacząłem wykręcać lepsze czasy, mając go trochę opanowanego. Tak czy inaczej jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że to przyzwoite miejsce w ostatnim wyścigu nie było tylko kwestią szczęścia, a i że nie był to mój ostatni występ w pierwszym lobby ligi PMC. Marcin Piekarz: twoje czasy kwalifikacji są coraz lepsze i zbliżasz się do kwalifikacji do pierwszego lobby. Czy w kolejnych kwalifikacjach jesteś w stanie sprawić małą niespodziankę? Paweł Jeżyna (FTP Lance): O tak! Moje czasy wydają się lepsze i zaczynam zerkać w stronę pierwszego lobby. Podczas ostatnich dwóch rund mocno trenowałem i efekt był widoczny. Drugim aspektem poprawy formy jest nawiązanie współpracy z LukaszRei. Założyliśmy zespół Amateur Racing Team i również korzystamy z pomocy "inżynierów" może nie tak sławnych jak ci z Silesian Racint Team, ale tak samo skutecznych. Coraz lepiej dostosowują setup naszego auta pod konkretny tor. Nasze Ferrari prowadzi się na Nurburgring bardzo przyjemnie i po cichu liczymy, że jeden z nas zawita na wyścigu z najlepszymi. Czy będę to ja? Zobaczymy! Opowiedz o przebiegu twojego wyścigu na torze Sebring. To był dobry wyścig! A mógł być dużo lepszy. Popełniłem jeden taktyczny błąd. Brak zjazdu na pierwszym okrążeniu do pit stopu podczas wirtualnego samochody bezpieczeństwa okazał się kluczowy. Gdyby odjąć te 25-30 sekund to 3 miejsce byłoby w zasięgu. Początek to walka w samej czołówce z dwoma Bentleyami z ekipy Unitra Racing Team. Świetna czysta jazda i rywalizacja zderzak w zderzak. Środkowy etap to zjazd na pit stop i spadek na dalsze pozycje. Dobre tempo pozwoliło wspiąć się na 4 miejsce i to był max. Na ostatnich okrążeniach zespół miał nadzieję na podium stąd team orders i przepuszczenie Łukasza. Miał lepsze tempo i mógł powalczyć z Bartkiem Pietrzykiem (ARP Franklin). Ostatecznie skończyło się na dobrym wyniku zespołu. 4 i 5 miejsce to solidna dawka punktów. Oprócz ścigania zajmujesz się jeszcze tworzeniem relacji fotograficznych z naszych wyścigów. Opowiedz fanom jak to wygląda od środka. Fotografia w Forzie sprawia mi ogromną przyjemność. Od kilku edycji nie rozstaję się z "aparatem Forza". To niesamowite uczucie kiedy jadę wyścig a w tle nasłuchuje emocji i walki innych kierowców, żeby później w zaciszu wrócić do tych wydarzeń i pokazać je na zdjęciach. Specyfika naszych wyścigów sprawia, że najwięcej dzieje się na pierwszych okrążeniach. Kiedy stawka już się rozjedzie mój obiektyw przyciągają najciekawsze malowania. Muszę przyznać, że w tej edycji PMC kierowcy naprawdę się postarali. Tak barwnych i dopracowanych aut dawno nie mieliśmy w stawce. Relacje z pierwszego lobby to inna bajka. Kierowcy walczą bardzo zaciekle i wybranie odpowiednich kadrów jest nie lada wyzwaniem. Wystarczy przypomnieć sobie walkę Arka Franiczka (Awrexas IG) z Adrianem Scholtysskiem (PMC Adi) z toru Bathurst... mogłem wtedy zrobić 100 zdjęć tylko tej pary. Podsumowując, daje mi dużo radości świadomość, że komuś sprawiam przyjemność swoimi kadrami i pozwalam wrócić na moment do rywalizacji. Marcin Piekarz: jesteś drugim nowym kierowcą w lidze PMC. Opowiedz nam o przebiegu twojego wyścigu. Piotr Szuman (Ineksprymable): pierwszy wyścig. Duży stres przed startem. Czy nie zrobię czegoś głupiego? Czy 100 okrążeń treningowych na Sebringu wystarczy, żeby zakończyć wyścig w połowie stawki? Start i... okazuje się, że podłączyłem się do złego voice chatu. Chwila zwątpienia, wypadek na torze. Jedziemy za safety car, zjeżdżam po pierwszym okrążeniu na pobocze, wyłączam voice chat i ruszam dalej już na pełnym luzie. Ponad 40 sekund straty do 13 miejsca. Dalsza część wyścigu to próba poprawiania swoich czasów. Koniec pierwszego starcia na zasłużonym ostatnim miejscu. Jakie są twoje wrażenia po dołączeniu do naszej społeczności? Co do społeczności to wrażenia jak najbardziej pozytywne. Do dołączenia namawiał mnie długo szanowny kolega Piotr Strychała (ARP GrzalaGW). Zwlekałem ze względu na dużą przepaść, jeżeli chodzi o moje wyniki vs wyniki zawodników z dużym stażem. Dwa tygodnie temu zdecydowałem wreszcie dołączyć, bo gdzie doskonalić swoją jazdę jeżeli nie wśród najlepszych? Społeczność Forza Motosport Polska to nie tylko wyścigi. Pozytywnie zaskoczyła mnie otwartość i luz jaki panuje na czacie, profesjonalne podejście do e-sportowej rywalizacji jak i pasja większej części osób do całego motosportu. Dlatego z czystym sumieniem zachęcam wszystkich do dołączenia do społeczności. Nie marnujcie czasu na powielanie swoich błędów, słuchajcie rad najlepszych, poprawiajcie swoje czasy i mam nadzieję, do zobaczenia na torze. Autor: Marcin Piekarz
  7. Kwalifikacje będą organizowane w sesjach stałych: czwartek, piątek, sobota oraz niedziela 17:30. Dokładne godziny sesji poza niedzielną zostaną podane najpóźniej w czwartek. Dodatkowo jeśli komuś te godziny nie będą pasowały to może uzgodnić inny termin, byle pasował on sędziom. W praktyce umawiać się będzie można poza terminami stałymi od poniedziałku do niedzieli w dzień wyścigu najpóźniej na 17:30. Termin indywidualny musi być zaakceptowany przez sędziego dlatego najlepiej go zgłosić jak najwcześniej w poście w tym temacie. Warto zgłosić swoją obecność również na sesjach stałych, bo może być taka sytuacja, że z braku chętnych taka sesja może się nie odbyć. Terminy stałe kwalifikacji, sesje po 15 minut: Sesja 1: Czwartek 08.04 - 21:00, host: ? Sesja 2: Piątek 09.04 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 3: Sobota 10.04 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 4: Niedziela 11.04 - 17:30, host: UMP Danteze <--- forma rygorystyczna Czym jest forma rygorystyczna: ograniczone restarty (jeśli kogoś rozłączy przed tym jak pierwszy kierowca ukończy pierwsze okrążenie to dopuszczamy restart), start sesji punkt 20:00, nie czekamy na spóźnialskich, natomiast jeśli kogoś rozłączy podczas przeładowywania lobby to czekamy jednorazowo max 2 minuty na ponowne jego połączenie.
  8. Kwalifikacje będą organizowane w sesjach stałych: czwartek, piątek, sobota oraz niedziela 17:30. Dokładne godziny sesji poza niedzielną zostaną podane najpóźniej w czwartek. Dodatkowo jeśli komuś te godziny nie będą pasowały to może uzgodnić inny termin, byle pasował on sędziom. W praktyce umawiać się będzie można poza terminami stałymi od poniedziałku do niedzieli w dzień wyścigu najpóźniej na 17:30. Termin indywidualny musi być zaakceptowany przez sędziego dlatego najlepiej go zgłosić jak najwcześniej w poście w tym temacie. Warto zgłosić swoją obecność również na sesjach stałych, bo może być taka sytuacja, że z braku chętnych taka sesja może się nie odbyć. Terminy stałe kwalifikacji, sesje po 15 minut: Sesja 1: Czwartek 25.03 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 2: Piątek 26.03 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 3: Sobota 27.03 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 4: Niedziela 28.03 - 17:30, host: UMP Danteze <--- forma rygorystyczna Czym jest forma rygorystyczna: ograniczone restarty (jeśli kogoś rozłączy przed tym jak pierwszy kierowca ukończy pierwsze okrążenie to dopuszczamy restart), start sesji punkt 20:00, nie czekamy na spóźnialskich, natomiast jeśli kogoś rozłączy podczas przeładowywania lobby to czekamy jednorazowo max 2 minuty na ponowne jego połączenie.
  9. UMP Danteze

    PMC Runda 3 - Bathurst - Wywiady

    Trzecia runda Polish Masters Championship za nami. Na australijskim torze Bathurst rywalizowało łącznie trzydziestu pięciu kierowców. Zwycięzcą został Arek Franiczek (Awrexas IG), a zaraz za nim uplasował się Adrian Scholtyssek (PMC Adi). W klasyfikacji drużynowej na pierwszym miejscu plasuje się Pachura Moto Center E-Sports z ośmioma punktami przewagi nad włoskim teamem Scuderia Pit Corse. Zapraszamy do przeczytania wywiadów z czterema kierowcami, którzy odpowiedzą na parę pytań dotyczących ostatniego wyścigu. Wywiady będą przeprowadzane po każdej z rund, z co najmniej trzema wybranymi kierowcami. Zachęcamy również kierowców do czynnego uczestnictwa w wywiadach i podsyłania swoich zgłoszeń. Marcin Piekarz: Barhust, trudny tor i twoje świetne trzecie miejsce, gratulacje! Opowiesz nam jak przebiegła walka o podium? Michał Włodarczyk (FTP Mickey): Mount Panorama to zdecydowanie mój ulubiony tor w kalendarzu. Każde okrążenie wymaga pełnej koncentracji i dostarcza wielkich emocji. Początek wyścigu z mojej perspektywy był kluczowy, udało się utrzymać z dala od kłopotów i od początku trzymać równe, całkiem przyzwoite tempo. W gruncie rzeczy był to dla mnie dosyć samotny wyścig, kierowcom za mną przytrafiły się pewne przygody, a prowadząca dwójka, bardzo ostro walcząca swoją drogą, była poza zasięgiem. Niespodziewanych emocji dostarczyli dublowani kierowcy, ale na całe szczęście udało się ich wyprzedzić bez żadnych incydentów. Przyjemny wyścig, życzyłbym sobie więcej takich. Czy na torze Sebring również możemy spodziewać się dobrego wyniku? Tak jak Bathurst jest moim ulubionym torem, tak amerykańskie tory to nie do końca to co lubię najbardziej. Jeżeli kwalifikacje pójdą po mojej myśli, to myślę jednak, że realistycznie możemy celować w wynik w pierwszej piątce. Będziemy trenować i pracować nad przyzwoitym tempem w kolejny niedzielny wieczór. Mój zespół (SRT) już zasłynął z współpracy z inżynierami, więc mam nadzieję, że tym razem ich excel i przybory kreślarskie będą w stanie dostarczyć odpowiednie ustawienia. Marcin Piekarz: udało ci się dostać do pierwszego lobby na Bathurst, jakie były twoje wrażenia po kwalifikacjach i wyścigu? Franciszek Wasiewicz (URT Papaya): to fakt udało się i się na to nie nastawiałem żeby załapać się do pierwszego lobby. Jestem mega zadowolony bo nigdy nie przypuszczałem że tak szybko się do niego załapie biorąc pod uwagę ze ścigam się w forzie od listopada 2020 roku. Jeśli chodzi o sam wyścig popełniałem błędy, raz uderzyłem w bandę bodajże na trzecim okrążeniu na tyle mocno, że musiałem wcześniej zjechać do pit stopu. Ogólnie Bentley spisywał się dobrze. Nadrabiałem w zakrętach do rywali ale traciłem na prostych, Bentley najwolniejszy był w całej stawce na prostej taki urok tego auta. Podsumowując wyścig był ok, dało mi to dużego kopa aby przeć do przodu. Wyrosłeś na lidera zespołu URT, jaki jest twój przepis na sukces? Pamiętam jak Bartek z zespołu zaproponował mi miejsce w ekipie, byłem zaskoczony, podjarany i zarazem trochę zestresowany bo to dla mnie nowość jeździć w teamie. Efekty mojej pracy myślę że polegają na tym że gram tylko w forze i w nic innego. Trenuję raz w tygodniu w sobotę, a w niedziele wyścig i tyle. W tygodniu to w głowie analizuję tor gdzie mogę pojechać lepiej jak i co zmienić w aucie. Zawsze staram się w trakcie wyścigu nie bawić się w best lapy, tylko utrzymać równe tempo wyścigowe, to był właśnie główny powód dlaczego Bartek i nasz projektant aut Brzezina wzięli mnie do teamu. Marcin Piekarz: opowiedz nam jak przebiegła walka w drugim lobby? Przypomnijmy ze na torze Bathurst zająłeś świetne drugie miejsce. Jarek Skibiński (JaroTT PL): walka była naprawdę bardzo zacięta. Po słaby wyniku w kwalifikacjach zajmując trzecie pole startowe, wiedziałem że mam bardzo szybkie tępo wyścigowe które udało mi się wypracować na treningach. Po udanym starcie udało się zdobyć P1. Niemiecki Zawodnik "PMC SUPRA MK4" pokazał również szybkie tempo wyścigu oraz opracował okno pit stopu. Dzięki czemu nie miał problemu z wolniejszymi kierowcami, co skutkowało pierwszą pozycją spychając mnie oczko w dół. Wielkie podziękowania dla zawodnika z P3 "Mike Ethanol" za czystą i fajną walkę przez cały wyścig. Tor bardzo fajny techniczny co sprzyjało aby odnieś sukces w lobby dwa. Jak przebiegły twoje kwalifikacje do wyścigu na torze Bathurst? No właśnie na treningach było bardzo szybkie tempo czasowe, sięgałem lobby jeden. Jednak na kwalifikacjach zwiększyłem docisk auta, sporo tracąc na prostych fragmentach toru. Plus taki, że wiedziałem w czym znajduje się problem i do wyścigu wróciłem z poprzednimi ustawieniami auta. Czy dobry wynik w "Ferrari Challenge Trofeo" gdzie zająłeś trzecią pozycje w klasyfikacji generalnej, zwiększył twój apetyt i możemy spodziewać się ostrej walki o pierwsze lobby w kolejnych wyścigach? Tak, ten wynik na pewno bardzo wpłyną na cały zespół "POLISH NIGHT TEAM" jak i również na jego rozwój. Myślę, że niebawem zobaczymy się w lobby jeden, zwłaszcza że zbliżamy się do szybkiego i technicznego toru jakim jest Sebring. Do zobaczenia! Marcin Piekarz: jak idzie ci aklimatyzacja w lidze PMC jako zupełnie nowy kierowca? Paweł Rajewicz (Krakus Pawelek): myślę że w porządku jak na człowieka, który jeszcze dwa miesiące temu nie wiedział co to znaczy połączyć się z lobby. Nawet nie wiedziałem, że istnieje taka fajna społeczność grająca w Polsce w Forze i rozważałem zakup PC żeby ścigać się w ligach online. Teraz już wiem, że to niepotrzebne i zamierzam ścigać się we wszystkich możliwych polskich ligach w Forze jakie będziecie organizować. Czołówka jest na bardzo wysokim poziomie, ale z czasem może uda się troszkę do nich zbliżyć. Twoje wyniki w ostatnich wyścigach świadczą o potencjale, który w tobie drzemie, czy jesteś w stanie sprawić niespodziankę i powalczyć o pierwsze lobby? To prawda, że w wyścigach niej jest źle, a byłoby znacznie lepiej gdyby nie dwa restarty na Indianapolis i Bathurst. Jednak obiektywnie jestem jeszcze kiepski w kwalifikacjach i to mnie raczej zatrzyma jeszcze w drugim lobby. Jakie są twoje wrażenia po ostatnim wyścigu? Mieszane. Po starcie wyszedłem nawet na prowadzenie i szybko oddalałem się od reszty stawki, ale niestety konieczny restart to trochę zepsuł. W drugim starcie nie przebiłem się już tak wysoko i reszta wyścigu była już trudniejsza. Na pewno mogłem to lepiej zrobić. Autor: Marcin Piekarz
  10. Kwalifikacje będą organizowane w sesjach stałych: czwartek, piątek, sobota oraz niedziela 17:30. Dokładne godziny sesji poza niedzielną zostaną podane najpóźniej w czwartek. Dodatkowo jeśli komuś te godziny nie będą pasowały to może uzgodnić inny termin, byle pasował on sędziom. W praktyce umawiać się będzie można poza terminami stałymi od poniedziałku do niedzieli w dzień wyścigu najpóźniej na 17:30. Termin indywidualny musi być zaakceptowany przez sędziego dlatego najlepiej go zgłosić jak najwcześniej w poście w tym temacie. Warto zgłosić swoją obecność również na sesjach stałych, bo może być taka sytuacja, że z braku chętnych taka sesja może się nie odbyć. Terminy stałe kwalifikacji, sesje po 15 minut: Sesja 1: Czwartek 11.03 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 2: Piątek 12.03 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 3: Sobota 13.03 - 21:00, host: UMP Danteze Sesja 4: Niedziela 14.03 - 17:30, host: UMP Danteze <--- forma rygorystyczna Czym jest forma rygorystyczna: ograniczone restarty (jeśli kogoś rozłączy przed tym jak pierwszy kierowca ukończy pierwsze okrążenie to dopuszczamy restart), start sesji punkt 20:00, nie czekamy na spóźnialskich, natomiast jeśli kogoś rozłączy podczas przeładowywania lobby to czekamy jednorazowo max 2 minuty na ponowne jego połączenie.
  11. UMP Danteze

    PMC Runda 2 - Indianapolis - Wywiady

    Druga runda Polish Masters Championship za nami. Na amerykańskim torze Indianaplis rywalizowało łącznie trzydziestu czterech kierowców. Zwycięzcą został Adrian Scholtyssek (PMC Adi), a zaraz za nim uplasował się włoski kierowca teamu Scuderia Pit Corse (Xbacco8635). W klasyfikacji drużynowej na pierwszym miejscu plasuje się Pachura Moto Center E-Sports z trzydziestoma dziewięcioma punktami przewagi nad Scuderia Pit Corse. Zapraszamy do przeczytania wywiadów z czterema kierowcami, którzy odpowiedzą na parę pytań dotyczących wyścigu. Wywiady będą przeprowadzane po każdej z rund, z co najmniej trzema wybranymi kierowcami. Zachęcamy również kierowców do czynnego uczestnictwa w wywiadach i podsyłania swoich zgłoszeń. Marcin Piekarz: to twój pierwszy wyścig w lidze PMC, jakie są twoje wrażenia? Mariusz Suchocki (admiralsuchy): wrażenia? Nie wiem jak je opisać. Są ogromne. Podejście organizatorów na najwyższym poziomie. Pamiętam stare ligi gdzie wchodziliśmy do lobby, odpalaliśmy wyścig i heja. Teraz? Profesjonalna organizacja w kwestii audiowizualnej ze streamem i komentatorami na żywo, lektura regulaminu, zasad, dostosowywanie handicupu do ścigających się samochodów, safety car i jeszcze multum sponsorów. Cała ta otoczka sprawia, że jedziesz w czymś "większym". Miałeś pewne przygody podczas wyścigu, możesz o nich opowiedzieć? Przygód było co nie miara przez całe dziewięć pierwszych okrążeń. Start miałem słaby poprzez "niestety" włączoną kontrolę trakcji, która troszkę mocniej zadziałała przy ruszaniu i zadławiła silnik przez co spadłem o jedną lub dwie pozycje w pierwszych sekundach wyścigu. Na szczęście pamięć mięśniowa dopisała i dogoniłem mojego ulubionego rywala Oskara Kochanowskiego (UMP Hornet) z którym mam podobny poziom umiejętności "za kierownicą" i mieliśmy piękną walkę z wymianami pozycji. Niestety co dobre szybko się kończy i podczas dziewiątego okrążenia w siódmym zakręcie kierowca za mną "zaspał" na dohamowaniu i ucierpiałem lądując poza torem. Reszta wyścigu odbyła się bez większego optymizmu gdyż straciłem duży dystans do stawki, która stety/niestety trzymała dobre tempo. Marcin Piekarz: w poprzednim wyścigu udało ci się dostać do najlepszego lobby, jak się czułeś jadąc z czołówka i jakie były twoje wrażenia z wyścigu? Bartosz Suma (Sumeczek8278): dla wielu kierowców jeżdżących na co dzień w drugim lobby, dostanie się do najlepszej szesnastki jest marzeniem. Mi udało się je spełnić przy okazji drugiego wyścigu sezonu PMC na torze Indianapolis. Nie będę ukrywać, że byłem tym nieco zaskoczony, ponieważ poziom obecnej ligi jest bardzo wysoki. Jazda wśród najlepszych dawała ogromną satysfakcję i radość. Niestety moje tempo wyścigowe odbiegało nieco od kierowców przede mną, więc walki na torze nie było zbyt wiele, jednak bawiłem się świetnie i mam nadzieję, że nie była to moja ostatnia wizyta w czołówce. Kolejny wyścig na torze Barhurst, czego możemy się od ciebie spodziewać? Barhurst to bardzo wymagający tor, na którym nigdy nie czułem się zbyt pewnie. Dlatego razem z Naszym zespołem (SRT – Silesian Racing Team) ciężko trenujemy, aby pozostać konkurencji. Osobiście liczę, że po udanym wyścigu na Indy, uda mi się utrzymać wysoką dyspozycję i ponownie auto z numerem #104 pojawi się w najlepszej szesnastce. Na pewno dołożę wszelkich starań, aby właśnie tak się stało. Marcin Piekarz: jak przebiegała twoja walka w lobby drugim? LukaszRei: trochę ciężko nazwać mój wyścig walką. Nie licząc pierwszych kilku okrążeń, to moja rywalizacja tej rundy, odbyła się w osamotnieniu i bylem oddalony od konkurentów o jakieś 5-15 sekund. Po kwalifikacjach, byłem dosyć pozytywnie nastawiony, bo zazwyczaj podczas nich byłem wolniejszy o jakaś sekundę, niż podczas treningów. W wyścigu postawiłem na dość wczesny pierwszy pit stop, by uniknąć tłoku na wczesnym etapie wyścigu i choć sam plan nie był zły, to jednak wykonanie było tragiczne. Zbyt późne do hamowanie na zakręcie poprzedzającym zjazd do alei serwisowej, a także utrata zimnej krwi i chęć odrobienia kosztowały mnie co najmniej 10 sekund. Potem prowadziłem samotną jazdę aż do mety. Choć nadrabiałem tempem, to jednak nie udało mi się nawiązać walki i kolejne zmiany pozycji odbywały się poprzez pit stopy, co było także spowodowane spinem w środkowej fazie wyścigu. Wieku przypuszcza, ze nadchodzący wyścig będzie jednym z najcięższych w sezonie, jak ty się do tego odnosisz? Może nie będzie to najcięższy wyścig, ale jako tor na pewno. Pętla Bathurst Circuit posiadająca 23 zakręty, jest bardzo trudna i wymagająca ogromnego skupienia oraz precyzji. Tor od zakrętu 4 do 18, jest bardzo ciasny i granicę toru stanowią głównie bandy, prze co potrafi naprawdę bardzo brutalnie ukarać, nawet za drobne błędy, straty powinny wynosić od kilku sekund do nawet kilku minut. W sumie nie trzeba samemu popełnić błędu, by być stratnym, a jeśli kilka pojazdów będzie dość blisko siebie, to jest spora szansa na karambol. Ta runda może być dość ważna w klasyfikacji końcowej, ponieważ zależności od strategii i zaistniałych sytuacji podczas rundy, można zdobyć lub stracić sporo punktów. Marcin Piekarz: w drugim lobby udało ci się wywalczyć drugie miejsce, jak ci się jechało? Bartek Pietrzyk (ARP Franklin): na torze Indianapolis jechało mi się bardzo dobrze. Czego nie mogę powiedzieć o pierwszym wyścigu na torze Suzuka, gdzie wszystko poszło nie tak. Niestety było kilka błędów i szansa na pierwsze miejsce oddalała się z każdym okrążeniem. Mimo wszystko mogę zaliczyć wyścig do udanych i już z niecierpliwością czekam na następny wyścig który z pewnością będzie dużym wyzwaniem Tuż są tobą uplasował się twój kolega z zespołu. Jak wygląda wasza współpraca i czego spodziewasz się podczas kolejnej rundy? A co do współpracy z kolegą z zespołu jest wszystko na najwyższym poziomie, wspólne treningi, ustawienia samochodów oraz wymiana doświadczeń. Liczę na to, że na torze Bathrust też będę czuł presję ze strony ARP Hejkum i skończymy na dwóch pierwszych miejscach. Autor: Marcin Piekarz
  12. UMP Danteze

    Indianapolis

    Tutaj możecie zgłaszać incydenty / Here you can report incidents Forma zg łoszeń / Form of applications Poszkodowany / Victim: Sprawca / Perp: Okrążenie / Lap: Lobby: Opis incydentu / Incident description: