Flowerus

Użytkownicy
  • Zawartość

    134
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O Flowerus

  • Tytuł
    Stały użytkownik
  • Urodziny 26.08.1989

Kontakt

  • Xbox LIVE
    Flowerus

Informacje dodatkowe

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

352 wyświetleń profilu
  1. Flowerus/4#/gtr /Pol
  2. Flowerus nr taki sam jak zwykle
  3. Począwszy od kwalifikacji skończywszy na ostatnim wyścigu - pechowo. Zaczynając od kwalifikacji, które okazały się dla mnie wielkim zaskoczeniem z uwagi na czas wykręcony poniżej 1:47. Na treningach przed wyścigiem nie schodziłem poniżej tej wartości. Właściwie kwali to jedyny pozytyw tego wyścigu. Deszczowy wyścig mimo dobrej pozycji startowej szybko stał się zły, wyjechałem za szykanami w pioch, co poskutkowało spadkiem praktycznie pod koniec stawki, na moje szczęście nie tylko ja miałem pecha, po kilku okrążeniach jechałem z Walickim gdzieś w ogonie, po czym na prostej odłączył się pad i pięknie bez kontroli znalazłem się na bandach. Próbowałem odrabiać, ale szło bardzo kiepsko. W nocnym wyścigu z uwagi na odwróconą kolejność startowałem z pierwszej pozycji, miało być spokojnie i było do szykany gdzie w moich drzwiach hamował Skrzypek, żeby ostatecznie poprawić na tyle mocno, żeby wyeliminować mnie z walki o dobrą pozycję. Skrzypek to już kolejny raz gdzie wbijasz na pałę w początkowe zakręty i niszczysz mi wyścig.
  4. Tym bardziej nie rozumiem, po co wywolujesz mnie do tablicy. Jak juz wywolales to podziele się moja opinia w sprawie tego dzwona. Grubson byl za torem, nie przepuscil Toyoty, DSQ. Tak na powaznie, Osa powinien sie zastanowic, czy wystepuje tu w roli Twojego adwokata czy sedziego.
  5. Pieniactwo w odpowiedzi na cwaniactwo, jest akcja jest reakcja. Do Osy miej pretensje, ze przez dwa tygodnie nie mogl wklepic kary swojemu ziomusiowi w tak elementarnej sprawie. Nadal nie widze, zebym zglosil incydent z Twoim udzialem i Grubsona, na moim wallu jest mnostwo takich akcji i wiele innych, korzystaj dowoli, zamiast palic ch. I mieszac mnie w kolejna gownoburze z Twoim udzialem. Dostales tylko za COTA kare dlatego, ze przypomniałem Osie o tym.. I pewnie dlatego, ze Adi wyrazil swoje zdanie, argument obalony.
  6. Prosisz się o ripostę to ją otrzymasz. Po COTA sądziłem, że masz tylko problem z czytaniem ze zrozumieniem, natomiast po tym co piszesz powyżej wydaje mi się, że również ze wzrokiem. Nie brałem udziału w zdarzeniu, nic nie zgłosiłem.
  7. Pasu mam nadzieję, że teraz będziesz miał więcej czasu na ściganie Dobrze było Cię zobaczyć znowu na torze, aczkolwiek pod Poniatem byłoby lepiej
  8. Regulamin mówi co innego: Od kiedy okrążenie formujące traktowane jest jako okrążenie wyścigowe?
  9. Niczego w tym wyścigu nie brakowało oprócz lepszego miejsca, aczkolwiek wydaje mi się, że lepiej jechałem niż wskazują na to zajęte miejsca. R1. Przejdę do meritum, wcześniejszy pitstop pozwolił wyprzedzić Goliat, jednak przewaga była na tyle mała, że szybko miejsce uciekło. Goliat podjął się szalonej próby wyprzedzania w esach, totalnie mnie zaskoczył , doszło do małego kontaktu, raczej z mojej winy, na szczęście nic się nie stało, Goliat zyskał pozycję ja straciłem, generalnie bilans korzystny, mogło skończyć się na bandzie. R2 Wyścig totalnie szalony, udało się szybko przedostać na przód stawki, przy Grubsonie zaczęły się schody, ale jakoś poszło ( bez team orderów:D), stosunkowo szybko zbliżałem się do Danteze. Po 24h wydaje mi się, że za bardzo cisnąłem, zamiast spokojnie jechać to przeszarżowałem w kilku miejscach i ani nie dogoniłem Danteze, ani nie dojechałem na podium. Kluczowym momentem była wyprzedzająca mnie Toyota Walickiego, wtedy chciałem jeszcze mocniej podkręcić tempo co zaowocowało mnóstwem baboli. Przez cały wyścig wydawało mi się, że walka będzie toczyła się między mną, Danteze, Grubsonem i pewnie Adim. Sądziłem, że Walicki został przyblokowany przez dzielących nas zawodników, jednak jak się okazało Avensis zjechał na pierwszym kółku do pitstopu i spokojnie na czystym torze cisnął. Nie podważam świetnego i równego tempa Walickiego, natomiast mam wątpliwości co do wczesnego pitstopu. W moim odczuciu ten wczesny pitstop zdecydował o tym, że zostałem wyprzedzony przez zabójczą Toyote:P Skrzypek masz racje widziałem atomowy start BMW i nieco chciałem go wyhamować Poniżej tutorial " Co trzeba zrobic, żeby nie zająć miejsca na podium" http://xboxdvr.com/gamer/Flowerus/video/30158891#t=7
  10. Goliat Ty rozstrzygasz ? Wydaje mi się, że trzeba być niezłym świrem, żeby na podstawie dvr ocenić kto winny:P
  11. Jest kawałek zapisany na Twiczu, W taki razie kozak debiut
  12. W kwalifikacjach udało się zająć drugie miejsce, aczkolwiek różnice między 2 miejscem a kolejnymi praktycznie minimalne. Spodziewałem się, że na starcie będzie trudno obronić pozycję przed szybkim startem BMW Goliatha, natomiast całkowicie zaskoczył mnie świetny start Tomka w Toyocie. Walka była od początku do końca, szczególnie w pamięci utkwiło mi wyprzedzania z Walickim w szykanach. Z uwagi na to, ze FM6 znowu ma problem z zapisem powtórek całe szczęście, że Danteze Twichował i udało się jeszcze raz obejrzeć niektóre akcje. Do pierwszych pitstopów wydaje się, że jechałem na 4 pozycji, kluczem do sukcesu okazał się późniejszy pit dzięki, któremu wyjechałem przed BMW i Toyotą, i tak udało się dojechać do Końca wyścigu z Walickim na plecach. Emocje od początku do końca, szkoda tylko, że wyścig trwał tak krótko. Drugi wyścig to totalna porażka, odwrócona kolejność, karambol na prostej startowej i ostatecznie wjazd w bagażnik prawdopodobnie uczestnika tej masakry. Z mojej perspektywy wyglądało to dokładnie tak: http://xboxdvr.com/gamer/Flowerus/video/29506810#t=23 Z maski sporo mniej widać, i niestety to był praktycznie koniec wyścigu dla mnie, a szkoda bo czułem się bardzo dobrze na tym torze, w tym aucie przygotowanym przez najlepszego setupowca w Teamie, Grubsona. Pozostaje się cieszyć z całkiem dobrego występu Teamu i czekać na kolejne wyścigi z większą ilością okrążeń.