Zmień
Kategorie
Szukaj artykułów
Ostatnie artykuły
Ostatnie komentarze
-
Koniec początkiem czegoś no...
By alq, dziś, 17:32 -
Koniec początkiem czegoś no...
By MariuszB35 PL, dziś, 08:16 -
Koniec początkiem czegoś no...
By SirDeav, dziś, 07:12 -
Koniec początkiem czegoś no...
By TomKatto, dziś, 05:29 -
Koniec początkiem czegoś no...
By DTRaven, dziś, 02:53 -
Cisza przed burzą.
By DTRaven, maj 17 2012 16:28
Test Drive Unlimited 2 – następca króla wyścigów, czy aby na pewno…?
W 2006 roku światło dzienne ujrzała kolejna część wyścigów z serii Test Drive.Był to Test Drive Unlimited gra, która podbiła serca wielu ludzi w tym moje. Oferowała świetną grafikę (jak na tamten okres), dużą ilość samochodów jak i motocykli oraz wiernie odwzorowaną piękną wyspę O’ahu. TDU zostało bardzo gorąco przyjęte wystarczyło spojrzeć na oceny ( CDA 9/10, Gry-Online.pl 9/10).
No to zaczynajmy…
Głównym atutem gry jest tryb multiplayer, który nie wątpliwie jest bardzo dobry, ale o nim później najpierw skupmy się na trybie dla jednego gracza. Gra o dziwo posiada fabułę co jest dość rzadko spotykane w grach wyścigowych. Niestety na tym plusy tego trybu się kończą, bo co by tu dużo nie mówić po prostu słaby. Plan jest prosty zaczynamy jako biedak i dążymy do bogactwa. Cały tryb fabularny skupia się do przerywników filmowych pomiędzy zawodami poznajemy tam postacie gry jest ich 7. Każda z tych osób specjalizuje się w wyścigach z danej klasy. Wracając do filmików… modele postaci nie stoją w żadnym stopniu na poziomie gry z 2011 roku śmiem twierdzić, że gdyby takie same były obecne w części pierwszej już wtedy były by zmieszane z błotem. Awatary, które mamy do wyboru wyglądają hmm jakby to ująć – plastikowo. Mimika postaci kuleje i to bardzo, jakość ich wykonania nie skomentuję po prostu lipa na całej linii. Szkoda, że Atari się nie przyłożyło do tego elementu gdyż w wielu miejscach w grze mamy styczność z innymi postaciami graczy i wygląda to nie zbyt ciekawie. Oczywiście tak jak w pierwszej części mamy możliwość kupowania ubrań dla naszej postaci żeby się wyróżniała na tle innych oraz dodano klinikę chirurgiczną gdzie możemy robić operacje plastyczne w sumie nic nowego, bo już takie coś mieliśmy w poprzedniej części tylko, że było to za darmo i działało na zasadzie kreowania postaci z Simsów.
Przejdźmy dalej to trybu multiplayer. Obie części zostały nazwane przez twórców grami z gatunku M.O.O.R (Massively Open Online Racing) czyli oferują grę online z tysiącami graczy jednak w rzeczywistości możemy połączyć się tylko z 7 osobami naraz. Na wyspach mamy porozmieszczane różne wyzwania dla wielu graczy, dodatkowo mamy możliwość dołączenia lub stworzenia własnego klubu czyli czegoś na wzór gildii z gier MMO. Każdy klub ma swoją siedzibę w której się spotykają członkowie i mogą razem rywalizować między sobą lub z innymi klubami zwiększając swoją pozycję w rankingach. Kluby mogą również kupować samochody klubowe, którymi będą poruszać się tylko członkowie klubu. Kolejną ciekawą opcją jest tryb współpracy w którym dwóch graczy może poruszać się jednym samochodem – osoba siedząca na miejscu pasażera może dawać sugestie kierowcy jak ma jechać jest to dość ciekawe i fajne jeśli chcemy pojeździć ze znajomym.
Możemy również pobawić się w pościgi policyjne. Jeśli już nam się uda skłonić policję żeby nas ścigała co w TDU2 nie jest najłatwiejsze to możemy oczekiwać, że zamiast botów zaczną nas ścigać prawdziwi gracze przez co pościgi będą bardziej realne i w zasadzie trudniejsze. Tak jak napisałem mogą nas ścigać gracze czyli my również możemy kogoś ścigać niestety nie jest to takie proste gdyż gra sama sobie wybiera graczy, którzy aktualnie mają ścigać gracza przez co zdarza się to dość rzadko. Jednak największą zaletą tryby dla wielu graczy jest swoboda dzięki której możemy jeździć z przyjaciółmi po wsypach wiele, wiele godzin i nigdy się to nie nudzi.
Samochody marzeń czyli to co cieszy najbardziej…
Gra oferuje około 100 modeli samochodów czyli porównywalnie z częścią pierwszą niestety motorów już nie mamy, ale zostały zastąpione samochodami terenowymi (twórcy chcą dodać motory w przyszłości jako DLC). Wśród samochodów jest w czym wybierać – Mercedesy, Audi, RUF, Ferrari i wiele innych na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Wozy można ulepszać na zasadzie upgrade’owania. W grze znajdziemy również lakiernika u którego możemy nakładać naklejki na swój samochód dzięki czemu osoby wytrwalsze, które się przyłożą i mają odrobinę talentu mogą stworzyć dzieła sztuki na samochodach. Model jazdy w samochodach należy do zręcznościowych lecz nie jest to kompletny arcade gdzie liczy się tylko wciskanie gazu. Model ten nie należy do wybitnie trudnych w prowadzeniu, ale jest tak zrobiony, że potrafi gracza zdenerwować zachowaniem samochodu na drodze. Spokojnie wystarczy 30 minut przerwy w grze i znowu gra wciąga jak narkotyki. Opisując dalej wspomnę o detalach. Twórcy dodali to na co czekali chyba wszyscy fani pierwszej części - pogodę. Każda z wysp ma oddzielną pogodzę oraz czas dzięki czemu na Ibizie może być godzina 22:00 i być burza z intensywnym deszczem, a na O’ahu jest godzina 10:00 i jest pięknie i słonecznie. Oczywiście deszcz ma wpływ na zachowanie pojazdów przez co jazdą z prędkością 300km/h to istna masakra gdyż przy tym modelu jazdy wystarczy mały zakręt, hopa czy też zwykłe wyprzedzanie traffica i możemy skończyć na drzewie. Kolejnym detalem są kierunkowskazy, których brakowało w jedynce i ułatwiają „komunikację” między graczami jadącymi w kolumnie. Na deser otrzymaliśmy możliwość otwierania/zamykania dachu w kabrioletach. Jak już wcześniej wspomniałem w grze znajdziemy samochody terenowe pewnie spytacie – po co terenówki na autostrady? Otóż twórcy również zadbali o graczy lubiących się ubrudzić i dodali wiele kilometrów dróg szutrowych na których samochody takie jak Audi Q7, VW Touareg czy inne czują się zdecydowanie lepiej niż na asfalcie. Miłym detalem jest błoto na samochodzie, które potem możemy zmyć w myjni.
Gra od strony technicznej wygląda średnio. Co do grafiki to mam podzielne zdanie gdyż widać, że bardzo zostało poprawione otoczenie drzewa, domy, wzgórza etc. Aczkolwiek według mnie samochody już nie wyglądają tak ładnie jak w TDU1 tutaj są bardziej cukierkowe nie widać tego realizmu co tam. Ogólnie komponuje to się nawet dobrze no chyba, że ktoś oczekuje drugiego Crysisa no to co innego. Dźwięki silników mogą być, nie wszystkie są takie jakie powinny, ale większość jest OK. Soundtrack w grze bardzo przypadł mi do gustu. W grze mamy 2 radia – jedno grające muzykę klubową zaś drugie rock’a. Piosenki są tak dobrane, że tworzą świetny klimat podczas jazdy.
Przejdę więc do podsumowania. Jeżeli ktoś był fanem pierwszej części, nie oczekuje symulatora i ceni sobie klimat oraz swobodę w jeździe to ta gra jest idealna. Byłem zakochany w pierwszej części i w tej również jestem ta gra pomimo wielu błędów i niedoróbek ma w sobie coś co nas przy niej trzyma. W kategorii zręcznościówek ta gra to król.
Ocena: 7/10
Plusy: Minusy:
- klimat - model jazdy potrafi uprzykrzyć życie
- multiplayer - jakość postaci
- soundtrack - tryb fabularny
- wielkość wysp - zbyt mało wyścigów do robienia
Autor: zenekgs
Źródło: ForzaMotorsport.pl
Mi się gra bardzo spodobała (jako fanowi serii), na początku trudno było się oderwać, teraz niestety już gram dużo mniej, głównie przez fizykę jazdy która niestety nie daje przyjemności z prowadzenia tych pięknych wózków, jakie mamy dostępne w grze. W TDU1 po przejściu wszystkich wyścigów i zrobienia co się dało, ciągle przyciągała czysta przyjemność z jazdy (fakt faktem, utrudniania przez różne rzeczy, np. znienawidzone przeze mnie 'kanciaste drogi', które zostały wyeliminowane w TDU2, za co należą się pochwały). Niestety tutaj model jazdy nie daje prawie żadnej frajdy - za niedługo spróbuję mu dać drugą szansę, może to kwestia odpowiedniego ustawienia kierownicy - zobaczymy
Gdyby połączyć FM4 i TDU2 wyszło by nam rewelacyjne TDU3, ze świetnym modelem jazdy (zakładam że taki będzie w Forzie 4), bardzo dobrą grafiką i rozbudowanymi funkcjami TDU2 (to takie moje ciche marzenie, pewnie nie do spełnienia, ale co tam, marzyć zawsze można
).













