• Wrażenia po kilku dniach obcowania z Xbox One

       (0 opinii)

    Imperator360

    O FM5 sporo zostało już powiedziane, a o samej konsoli niewiele na tym portalu. Na większości innych stron o grach mamy wiele tego typu recenzji nowego sprzętu od Microsoft, tak więc darujemy sobie pełną analizę. Napiszę jednak parę moich osobistych wniosków, ponieważ w Sieci pojawia się wiele sprzecznych opinii na różne aspekty Xboxa One.

    Wygląd konsoli robi małą niespodziankę. Po obejrzeniu licznych zdjęć w Sieci, byłem zadowolony jak ujrzałem Xboxa One na żywo. Fotki w necie przedstawiały tą konsolę jako dawny odtwarzacz kaset VHS. W rzeczywistości wygląda dużo lepiej. Po pierwsze nie jest tak duży ten Xbox jak wydaje się na zdjęciach, po drugie plastiki podzielone na te błyszczące i nie, świetnie skomponowali, co w połączeniu ze srebrnymi logami Xbox i srebrną "tacką" napędu, wygląda ładnie i schludnie. Sam design nie jest jakiś wybitny z jakimiś nowoczesnymi kształtami, ale tak jak piszą zagraniczne media, urządzenie świetnie komponuje się w każdy salon. Jakość plastików też stoi na wysokim poziomie, nie widać tutaj żadnej "taniości".

    Pad zmieniony także na plus. W moich dłoniach leży jeszcze lepiej niż ten z X360. Jest bardziej masywny, nieco większy, co w połączeniu z przemyślanymi kształtami daje nam bardzo wygodną zabawkę. Jakość plastiku też się zmieniła, nie jest taka błyszcząca, nie jest także śliski, co powoduje, że ręka się nie poci i nie ślizga po dłuższej sesji. Dodatkowo nic nie trzeszczy, jednak sama klapka zakrywająca baterie "siedzi" dość luźno, co wróży kłopoty na przyszłość. Analogi również zostały poprawione, a dodatkowy oplot z czegoś antypoślizgowego świetnie się sprawdza. Tak więc ogólnie wykonanie na plus. Ciekawym elementem są wibracje w spustach. FM5 chyba najbardziej wykorzystuje ten element wśród wszystkich wydanych do tej pory gier. Jest to raczej taki bajer, który jednak nie przeszkadza w jeżdżeniu, ale też raczej nie pomaga. Nie można wyłączyć tych wibracji, ale jak w przyszłości dodadzą taką funkcję, to raczej chyba to zrobię. Miałem okazję jechać w FM5 bez wibracji i dla mnie chyba lepiej, gdy są wyłączone.


    ekewck.jpg

    Jeździłem bez wibracji w padzie, bo gdy bateria osiąga już swój limit, konsola sama je wyłącza, aby dłużej utrzymać przy życiu nasz kontroler. Jak jednak wspomniałem, nie ma opcji wyłączenia wibracji i nie ma także wskaźnika, ile pozostało baterii, to co było w X360. MS mówi, że pracują nad tym i z pewnością ukaże się uaktualnienie dashboarda w przyszłości dodający te opcje. Jeśli mówimy o samym dashu, mi się bardzo podoba. Jest bardzo prosty i czytelny. Jest podzielony na trzy części: piny, home i store. W pinach możemy przypiąć wszystko to, z czego korzystamy najczęściej. Tak więc aby nie szukać Skype czy przeglądarki internetowej, czy jakiejś gry w wersji cyfrowej, przypinamy i mamy na głównej stronie od razu pod ręką, co tylko potrzebujemy. Zakładka home składa się z części, gdzie zarządzamy profilem i przyjaciółmi. Na dole mamy ostatnio otwierane aplikacje, a po prawej programy i ustawienia konsoli. Główny "kwadrat" pokazuje aktualnie uruchomioną grę czy aplikację, która jest jakby zminimalizowana. No i ostatnia zakładka to store. W sklepie mamy podzieloną zawartość na gry, filmy, muzykę itd. Tak więc podsumowując, o dashu w Xbox One nie można powiedzieć nic złego oprócz tego, że brakuje kilka elementów jak te, o którym pisałem wyżej, ale Microsoft wszystko uzupełni aktualizacjami. Grunt, że działa w miarę płynnie, nie wiesza się i nie trzeba się zbytnio do niego przyzwyczajać.

    Jeśli mowa o działaniu, to warto odnieść się do całej konsoli, a nie tylko do jej systemu. Z pewnością jest bardzo cicha. Napęd, gdy instaluje grę, pracuje umiarkowanie cicho, a gdy już przestanie pracować to sama konsola nawet przy obciążeniu grami prawie nie wydaje z siebie dźwięku. Z odległości 1 metra słychać lekki szum i to wtedy, gdy w pokoju jest idealna cisza. Jak ktoś planuje umieścić Xbox One do dużego pokoju czy salonu, to w odległości 3 metrów i więcej urządzenie nie da się usłyszeć. Najszybciej uruchamia się z trybu uśpienia, bo od momentu startu do rozpoczęcia gry mija około 6-7 sekund. Jednak wtedy konsola zabiera 19W energii podczas czuwania, co licząc w latach podnieście nieco rachunek za prąd. Jednak w tym czasie może pobierać aktualizacje czy nawet cale gry - teraz ważą nawet po 40GB, więc trochę trzeba poczekać zanim się ściągnie. Gdy komuś zależy na oszczędzaniu energii może ustawić całkowite wyłączenie Xboxa i wtedy nie pobiera nic, gdy jest wyłączona, ale oszczędza prąd. Włącza się wtedy nieco dłużej, bo około 30 sekund.

    Pomimo, że funkcje telewizji w Europie nie działają oprócz Anglii, to telewizję i tak można podłączyć pod Xbox One nawet w Polsce przy pomocy wejścia HDMI. Różnica jest wtedy taka, że musicie sterować pilotem od dekodera, a w USA czy Anglii, gdzie Xbox wspiera tamtejsze telewizje, to można Kinectem przełączać kanały machając ręką czy wydając polecenie głosowe. Podane rozwiązanie w tej chwili nie ma u nas większego sensu, ale działa, a dodatkowo podczas grania możemy powiedzieć do konsoli "Watch TV" i przełączy nas na to, co pokazuje dekoder. Inaczej trzeba byłoby w telewizorze szukać podczas gry przycisku na pilocie z napisem "source" i wybrać to źródło, pod które podpięty jest dekoder, a później znów wracać do tego, gdzie mamy podłączonego Xbox One.

    2lse92w.jpg


    Warto wspomnieć nieco o Xbox Live. Oczywiście u nas w Polsce działa bez problemu, co dla niektórych nie było to takie pewne na krótko przed premiera Xboxa One na świecie. Mogę nawet powiedzieć, że brak oficjalnie tej usługi u nas w kraju jak i samej konsoli może okazać się zaletą. Ustawiając konto na USA możemy kupować gry w sklepie po cenach amerykańskich. Ryse czy Forze 5 kupimy więc w cenie 59,99$, co po przeliczeniu na naszą walutę wychodzi około 180zł. Patrząc na ceny wersji pudełkowych, które oscylują w granicach 250zł, jest to z pewnością okazja. Dobrobyt z pewnością skończy się z chwilą, gdy Xbox zawita do większej liczby krajów, w tym do nas, co wedle plotek może nastąpić dopiero w listopadzie 2014 roku (rok odstępu pomiędzy Polską a resztą świata podobnie jak w przypadku Xboxa 360).

    Na sam koniec warto powiedzieć nieco o mocy konsoli. Wiele zostało już napisane o tym aspekcie jeszcze przed premierą. Nie ma więc sensu znów po raz kolejny opisywać wszystkich technicznych zawiłości. Powszechnie wiadomo jest, że PS4 (myślałem, że uda się napisać coś bez bezpośredniego porównania) jest o jakieś 10-15% mocniejszym sprzętem wyciągając wnioski nie tylko z suchych liczb, a z realnej liczby klatek i osiąganych rozdzielczości w tytułach, które pojawiły się na obu konsolach. Xbox One wykorzystując "sztuczki" próbuje gonić szybszą pamięć zainstalowaną w PS4 swoim rozwiązaniem wykorzystującym ESRAM - kontynuacja trendu z Xbox 360, a także oparciem swojego systemu o DirectX 11. Za wcześnie by wyrokować, ale tak jak wspomniałem, na konsoli Sony osiąga się wyższe rozdzielczości i lepszą płynność poprzez wyższa liczbę klatek, jednak na tym polu Xbox One nie jest daleko w tyle, a na jego korzyść działają opinie licznych osób ogranych we wszystkie wydane do tej pory produkcje mówiące o tym, że nowa produkcja Cryteka zatytułowana Ryse: Son of Rome wygląda najładniej ze wszystkich gier startowych, choć Killzone z PS4 również czaruje - pomimo 1080p nie potrafi jednak odskoczyć od konkurenta oferującego obraz w 900p. Battlefield 4 choć niższa jakość obrazu, również oferuje kilka smaczków jak lepsze cienie czy efekt spływającej wody w przypadku Xbox One. Proponuje więc nie skreślać na tym polu nowej maszyny MS i to jedyne, co teraz można powiedzieć w tym aspekcie.

    24bjj8w.jpg


    Podsumowując pierwsze chwile z obcowaniem moim nowym nabytkiem w domu, wyrażam pełne zadowolenie z tego sprzętu. Wygląd, przebudowany pad, dashboard i całe działanie konsoli nie daje powodu do obaw czy rozczarowań. Wiadomo, design mógłby być dużo lepszy, ale i tak stoi na dobrym poziomie, a to jest jeden z najmniej istotnych elementów. Zapoznając się z Xboxem One czuć powiew nowej generacji, że sprzęt wprowadza do domu trochę innowacyjności. Obcując z PS4 nie czułem, że mamy do czynienia z czymś innowacyjnym, nowym. Na Xbox One każdy z domowników znajdzie coś dla siebie, konsola Sony jest tylko i wyłącznie dla zagorzałego gracza. Mając Xboxa Twoja dziewczyna odbierze ten zakup jako niemalże rozwój ku przyszłości, który może wpisać się w wiele dziedzin życia codziennego, a zakup PS4 będzie kojarzył jej się z tym, że jesteś po prostu maniakiem gier i zamierzasz większość czasu spędzić w samotności :) Gdy jeszcze zobaczy darmową aplikację Xbox Fitness, która w połączeniu z Kinectem może zastąpić prawdziwą salę gimnastyczną, to okaże się, że bardziej przychylnym okiem spojrzy na Twoją pasję... jaką jest Forza Motorsport!

    Autor: Imperator360
    0


      Zgłoś Artykuł


    Reakcje użytkowników

    Brak opinii do wyświetlenia.