• PTCC 6 Runda 4

       (0 opinii)

    EvilGucio

    W porównaniu do słabej frekwencji w poprzedniej rundzie tym razem było lepiej bo wyniosła ona osiem osób, jednak wciąż jest to liczba która szału nie robi i spokojnie mogło pojawić się z pięciu zawodników więcej. Jak się zorientowałem w większości przypadków o braku startu nie decydowała nie chęć lecz brak czasu, problemy techniczne czy zwyczajne zapominalstwo dzięki czemu można oczekiwać, że w kolejnej rundzie weźmie udział więcej kierowców a im więcej osób tym lepiej. Pierwszym zaskoczeniem czwartej rundy PTCC było to, że bezkonkurencyjny jak dotąd BMW RiD3R po kwalifikacjach startował z ostatniego miejsca, powodem takiego obrotu spraw nie był słaby czas lecz to, że owe kwalifikacje zwyczajnie przegapił co postawiło wyścig w zupełnie innym świetle i zmusiło BMW RiD3R'a do przebijania się przez zastępy kierowców, drugim zaskoczeniem było to, że przebicie się z ósmego miejsca na trzecie gdzie utknął za EvilGuci'em zajęło mu około cztery minuty czyli nie całe trzy okrążenia! Można? Można! Zanim jednak przejdziemy do późniejszych batali zacznijmy od początku - kwalifikacje rozgromił Darek F53 PL, za nim uplasował się Maciek2207 następnie szalony LebeKM, Maniak Forza, EvilGucio który mimo uzyskania drugiego czasu poprzez nabicie ''wykrzyknika'' został zepchnięty na ''boczny tor'', Maciek samo zło (bardzo pozytywna ksywka), Plusman86 i BMW RiD3R.

    1mini.png2mini.png

    3mini.png4mini.png

    Tuż po starcie BMW RiD3R prawie zerwał kapcie ze swojej meganki i wyrwał do przodu zyskując dwie pozycje, jeszcze przed pierwszym zakrętem Maciek2207 będąc lekko przyblokowanym przez swoich rywali stracił dwie pozycje zostając wyprzedzonym przez Maniaka po wewnętrznej i EvilGucia po zewnętrznej który pociągnął jeszcze dalej i wskoczył na trzecią pozycję przed Maniakiem Forzy uczepiając się zderzaka Lebka. Z tyłu stawki Maciek samo zło pechowo ściął pierwszy zakręt i został przytrzymany przez ''bagno'' przez co stracił pozycję na rzecz Plusmana i biała meganka błyskawicznie uciekła mu z pola widzenia. Na długim szóstym zakręcie EvilGucio z wlepionym nosem w zderzak Lebka wyprzedził go i wskoczył na drugą pozycję, za nimi Maciek2207 przypuścił udany z początku atak na Maniaka jednak jadąc wciąż po zewnętrznej i chcąc uniknąć kontaktu nie zdołał utrzymać pozycji w dodatku został jeszcze wyprzedzony przez rozpędzonego BMW RiD3Ra który wykorzystał okazję i idealnie wstrzelił się w powstała lukę przez co Maciek spadł na szóstą lokatę. Zaledwie zakręt dalej jadący na trzeciej pozycji Lebek potwornie przestrzelił zakręt i zafundował sobie wycieczkę poza tor tracąc przez to aż trzy pozycje. Po serii szybkich zakrętów stawka delikatnie się rozjechała, BMW RiD3R ścigał i naciskał na Maniaka, dochodził go na zakrętach a nawet raz wyprzedził jednak jego Meganka okazała się wolniejsza na prostej. Wszystko zakończyło się na ostatnich zakrętach drugiego okrążenia gdzie Maniak na do-hamowaniu został uderzony przez RiD3Ra przez co wypadł z rytmu i zdecydował się na zjazd do Pit-Stopu.

    5mini.png6mini.png

    7mini.png8mini.png

    W kolejnych minutach wyścigu sytuacja uległa uspokojeniu, Darek F53 PL utrzymywał się na prowadzaniu pędząc samotnie przez siebie i jadący za nim EvilGucio nie był w stanie zagrozić jego pozycji a goniący czołówkę BMW RiD3R był daleko w tyle. Jednak bezpieczna odległość wypracowana przez EvilGucia zaczęła topnieć i wystarczyła jedynie na pięć okrążeń a sytuacja zmieniła się diametralnie kiedy podczas szóstego okrążenia okazało się, że zjadający metr po metrze BMW RiD3R znalazł się tuż za zderzakiem Hondy a EvilGucio został zmuszony do heroicznej walki o obronę pozycji mając za plecami szybszego rywala i świadomość, że do końca wyścigu pozostało sześć okrążeń. EvilGucio radził sobie całkiem dzielnie i był na tyle szybki, żeby nie dopuścić do powstania czystej okazji do wyprzedania, w wielu częściach toru tracił a w innych zyskiwał lecz mimo wszystko BMW RiD3R nawet po popełnieniu błędu błyskawicznie odzyskiwał straconą odległość i nadal tkwił uczepiony za zderzakiem swojego rywala. EvilGucio wylewał siódme poty aby utrzymać się na pozycji kręcił silnik do odcięcia, parę razy przestrzelił bieg przy redukcji co doprowadziło do uszkodzenia silniki na poziomie kilku dziesięciu procent i zmusiło go na ósmym okrążeniu do zjazdu do Pit-Stopu a w ślad za nim w ostatniej chwili uczynił o także BMW RiD3R. Pomimo tego, że EvilGucio wcześniej zjechał do Pit-Stopu jego mechanicy najwyraźniej byli zajęci czymś innym bo wyjechał z niego później niż BMW RiD3R który chcąć jeszcze powalczyć i uznając sytuację w picie za błąd gry postanowił oddać pozycję, EvilGucio w ramach podziękowania pomrygał stopami i wszystko było by w porządku gdyby nie to, że obaj panowie w ferworze walki nie zawuażyli, że na pełnej prędkosci zbliża się do nich LebeKM i Maniak Forza który zmuszony był do mocnego hamowania. Cała grupka w szalonym tempie wpadła w pierwszy zakręt, EvilGucio zaskoczony zaistnają sytuacją i nagłym pojawieniem się rywali za plecami źle wszedł w zakręt, otarł się o BMW RiD3Ra, wypadł na chwilę z toru jazdy i został przez niego wyprzedzony. Znów zrobiło się ciasno a każdy za wszelką cenę chciał wyprzedzić rywala, kilka zakrętów dalej BMW RiD3R za mocno ściął zakręt, został przytrzymany przez ''bagno'' i stracił dopiero co zyskaną pozycję na rzecz EvilGucia, widząc całą sytuację Maniak Forza postanowił wykorzystać okazję lecz pojechał za szeroko i wypadł z toru gdzie zostając zatrzymanym przez ''grysik'' utknął na dobre. Sfrustrowany całą sytuacją Maniak postanowił opuścić wyścig a szkoda bo w jego aktualnej sytuacje te kilka punktów mogło by naprawdę dużo zmienić. Podczas kolejnych okrążeń BMW RiD3R kontynuował walkę z EvilGuciem ale po kilku kolizjach i dość poważnym uszkodzeniu aerodynamiki jego meganka straciła na zwinności i RiD3R po długim polowaniu nie zdążał dopaść swojej ofiary. W międzyczasie podczas 10 okrążenia Maciek2207 zachowując równe tempo przejazdu prześcignął Lebka ktory załatwiał swoje sprawy w picie i tym samym skończył rywalizację na czwartej pozycji. Można sobie snuć przypuszczenia co by było gdyby BMW RiD3R nie zjechał do Pitu za Guciem a kręcąc lepsze czasy zapewne wskoczył by na drugą pozycję i może nawet dogonił Darka, tak samo można przypuszczać jak skończył by się wyścig gdyby Maniak Forzy nie został przyblokowany - może zyskał by pozycje a może wyleciał z toru zakręt dalej? Kto wie ale wyścigi mają to do siebie, że rządzą się swoimi prawami i nigdy nie można być w 100% pewnym jak wszystko się potoczy a czasami nawet jedna kolizja może wykluczyć nas z wyścigu więc nie można niczego z góry zakładać i to jest w tym wszystkim piękne. Mam także nadzieje, że Maniak Forza odwoła swoją deklarację o zakończeniu ścigania i powróci do rywalizacji w następnej rundzie :)

    0


      Zgłoś Artykuł


    Reakcje użytkowników

    Brak opinii do wyświetlenia.