• Pierwsze wrażenia z dema Forza Horizon 2!

       (0 opinii)

    Danteze

    Miły gest oraz pewność siebie

    Po przeczytaniu informacji, że DEMO gry Forza Horizon 2 jest dostępne prawie 2 tygodnie przed premierą, nie mogłem w to uwierzyć. W tamtej chwili „hype” na grę sięgnął zenitu. Twórcy muszą być naprawdę pewni swojego dzieła, żeby dać graczom szansę przetestowania ich gry kilkanaście dni przed oficjalną publikacją. SZOK! Spytacie, dlaczego się tak zszokowałem? Odpowiedź jest prosta. Który wydawca udostępnia demo gry przed premierą?! Nie spotkałem się z czymś takim w przypadku innych gier typu: Battlefield, Call of Duty czy Saints Row. Nie liczę oczywiście Fify, gdyż w tej grze nic nie może się „zepsuć”.

    Na co liczę?

    Po grze spodziewam się oczywiście dużego otwartego świata (co jest w zasadzie pewne), dobrze opracowanych zmiennych warunków pogodowych., cyklu dnia i nocy, świetnie wykonanych 210 (!!!) samochodów oraz tego, co dla mnie jest bardzo ważne – obszernego tuningu naszych 4-kołowych ślicznotek. Czy tak faktycznie będzie w praktyce? Zaraz się dowiemy… Nie należy jednak zapominać, że jest to tylko demo a nie pełna wersja gry.

    Pierwszy wyścig

    Prom pełen najszybszych na świecie samochodów, z którego wyjeżdżamy naszą żółtą strzałą – Lomborhinni Huracan. 200 km/h – z taką właśnie prędkością pędzimy przez piękne Horizon. Już w tym momencie możemy ujrzeć obecny cykl dnia i nocy. Noc jest wyjątkowo piękna – festiwalowe światła wyglądają cudownie! W grze znajdziemy polski dubbing oraz napisy. Po chwili dojeżdżamy do „strefy Horizon” gdzie jesteśmy świadkami krótkiej rozmowy. Mamy również za zadanie wybrać 1 spośród 3 samochodów (osobiście wybrałem Audi RS3).

    Szok i zachwyt czy gniot i nuda?

    Jednak to pierwsze. Samochody wykonane są naprawdę pięknie. Niesamowity efekt deszczu zapiera dech w piersiach. Demo nie jest obszerne (bodajże 4 wyścigi oraz niewielki otwarty świat). Fizyka w grze stoi na dość wysokim poziomie, wszystkie roślinki i krzaczki uginają się pod naszymi kołami, ale… Jest pewien błąd… Małe roślinki „wodzą za nami wzrokiem”, co jest niedopuszczalne w dzisiejszych produkcjach. Mimo wszystko wynagradza nam to WYŚCIG Z SAMOLOTAMI! Tak, dobrze czytacie, wyścig z samolotami… Dostajemy ponownie Lamborghini i ścigamy się z kilkoma samolotami z grupy akrobacyjnej (scena z trailera z E3). Coś pięknego, w żadnej innej grze nie widziałem takiego szalonego wyścigu. Gra została ponadto wzbogacona o 3 stacje z muzyką – wcale nie najgorszą. Aktualnie grze, a raczej wersji demo daję 8/10. Dwa punkty odjąłem za te „patrzące” roślinki i brak tuningu wizualnego – póki co. Wiele więcej dowiecie się z recenzji pełnej wersji gry, na którą zapraszam dzień po premierze.

    Autor: Wiktor Janikowski (Saints0103)

    Ĺšródło: www.mobilecentre.pl

    0


      Zgłoś Artykuł


    Reakcje użytkowników

    Brak opinii do wyświetlenia.