• Forza Motorsport 6 - recenzja

       (0 opinii)

    Danteze

    Seria Forza Motorsport jest grą, która elektryzuje wszystkich fanów wirtualnych wyścigów na konsolę Xbox One. Również teraz, gdy do premiery najnowszej już szóstej odsłony gry zostały dni, emocje sięgają zenitu. Oczekiwania jak zwykle są ogromne. Nic dziwnego, gdyż Forza Motorsport plasuje się w czołówce gier wyścigowych i zejście poniżej pewnego poziomu byłoby wręcz niedopuszczalne. Twórcy z Turn 10 zapewniali nas, że nadchodzi ewolucja, która objawi się zupełnie nową fizyką prowadzenia samochodu, różnymi wariantami pogodowymi, w tym mocno wyczekiwaną jazdą w deszczu lub w nocy, oraz większa ilością torów i samochodów. Odświeżony miał zostać również tryb multiplayer, który dla nas jak i czołowych kierowców w Polsce jest niezwykle ważnym punktem rywalizacji, a nam daje narzędzie do tworzenia pasjonujących turniejów, lig oraz pucharów z których największy prymat trzyma liga PMC (Polish Masters Championship). Dla wielu osób, które odeszły ze sceny wraz z końcem świetności udanej gry Forza Motorsport 4 nastąpiła okazja do powrotu, która przez wielu została zapowiedziana. Czy wyżej wymieniona ewolucja stałą się faktem i Forza Motorsport 6 sprostała wymaganiom? Dowiecie się czytając dalszą część recenzji.

    Na wstępie skupmy się nad tym co od razu rzuca się w oczy po włączeniu gry. Zupełnie nowe menu, zdecydowanie bardziej rozbudowane niż to które mieliśmy w poprzedniej edycji. Przypomina to, które możemy oglądać w grze Forza Horizon 2. Jest to zdecydowany plus, choć na samym początku można być delikatnie zagubionym w środowisku kafelek i zakładek. W menu zostały rozlokowane opcje, których bardzo brakowało, takich jak tuning, sklep z samochodami, garaż. Zapewnia to szybki dostęp do funkcji, jakie w danej chwili są nam potrzebne, bez konieczności szukania ich w głębi menu. Kolejną rzeczą na jaką zwracamy uwagę na samym początku jest muzyka, niestety ścieżki dźwiękowej jaką mieliśmy w drugiej odsłonie gry, nowa Forza nie pobije. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem, było wyłączenie jej w trakcie wyścigu, w menu już tak nie przeszkadza. Wróćmy jeszcze na chwilę do samego wyglądu menu i opcji. Z nowości jakich nie było wcześniej, mamy możliwość wybrania tego czy chcemy ścigać się jako mężczyzna czy kobieta, oraz dwa tła do Autovisty. Jedno z nich przedstawia nowoczesny dom w Rio, a kolejne garaż przy torze wyścigowym. Jak już jesteśmy przy trybie Autovista warto zaznaczyć jedną znaczącą wadę tej funkcji: jest to brak możliwości otwierania bagażnika i maski w wielu modelach samochodów. Możliwe, że pech chciał i trafialiśmy prawie wyłącznie na takie samochody, które tej możliwości nie miały, mimo wszystko jest to duży minus. Graficznie samochody wyglądają bardzo dobrze, wysoka dbałość o szczegóły była zawsze plusem tego trybu, nie inaczej jest tym razem. Powiem nawet, że jest lepiej niż w "piątce".

    fCH1IaH.jpg

    Przy grafice zostaniemy na dłużej. W demie prezentowała się ona na poziomie dobrym, nie było widać znaczącej poprawy w stosunku do poprzedniej edycji gry. Rozniosło się to szerokim echem wśród społeczności i dało się zauważyć komentarze typu "downgrade graficzny", "wygląda znacznie gorzej" oraz spotkałem wpisy mówiące, że "jeżeli taką grafikę mamy w nowej grze to przechodzę na Play Station 4 i DriveClub". Takim osobom mówię szerokiej drogi i masy arkadowych doznań. Jeżeli ktoś stawia na pierwszej pozycji grafikę w grze wyścigowej to Forza Motorsport 6 nie jest dla niego. Proponuję w takim przypadku coś bardziej przyziemnego i nastawionego na grafikę. Niestety albo stety będzie potem płacz bo "szóstka" graficznie prezentuje się wybornie. To co jest w demie i pełnej wersji dzieli przepaść. Od razu rzuca się w oczy lepsze wygładzanie krawędzi - może nie jest to ogromny przeskok, ale wygląda lepiej niż w "piątce". Jesteśmy świadkami progresu, o żadnym downgadzie nie ma tu mowy. Graficznie samochody wyglądają rewelacyjnie, również tory prezentują się wyśmienicie. Mam jedynie małe zastrzeżenie do wyglądu mokrej nawierzchni, nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Kałuże póki w nie ktoś nie wjedzie wyglądają dobrze, gorzej z ich animacją gdy ktoś w nie wjedzie - jest bardzo uproszczona. Sam deszcz oraz krople na masce i szybie wyglądają dobrze. Brakuje jedynie wody lecącej na szybę z samochodu jadącego przed nami. Krótko mówiąc deszcz jest fajny, do lekkich poprawek wizualnych. Torów na których możemy ścigać się w deszczu jest 6. A teraz kolejna z nowości jaką jest jazda w nocy. Nie wszystkie trasy podobnie jak w przypadku deszczu możemy pojechać w nocy. Z wszystkich 26 torów zostało wyselekcjonowanych 6, na których realnie istnieje możliwość ścigania się w nocy. Ten aspekt został bardzo mocno dopracowany, wyścigi dostarczają wielu zupełnie nowych emocji. Wyścigi nocą na Nordschleife i Le Mans są wisienką na torcie. Warto pamiętać, że w przypadku gdy rozbijemy światła na tych torach, dalsze ściganie się jest praktycznie nie możliwe. Warto dodać, że wyścigi na trzech trasach odbywają się o zachodzie słońca i jest to jedyny wariant do wyboru. Tryb fotograficzny trzyma swój poziom i pozwoli fotografom na robienie pięknych zdjęć, podobnie jak było w poprzednich edycjach. Zauważyliśmy również parę mankamentów graficznych, których najbardziej rzuca się w oczy jedynie 90 stopniowy obrót kierownicą w pojazdach. Obraca się ona dość szybko więc i szybko blokuje. Już od jakiegoś czasu wiedzieliśmy, że zmiennych warunków pogodowych nie będzie, jest to oczywiście minus, ale jestem pewny, że to co otrzymamy z Forza Motorsport 6 zapewni nam zabawy na długie i emocjonujące dni.

    F6U93fK.jpg

    Nadszedł czas aby powiedzieć coś o fizyce jazdy, która jak wspomnieliśmy została stworzona od nowa. Przy ocenie fizyki skupimy się na trzech wariantach jazdy (słońce i zachód słońca, noc, deszcz):

    Słońce i zachód słońca - najbardziej powszechny wariant, rozgrzany asfalt powoduje dobrą przyczepność opon. Różnice jakie wyczuliśmy w porównaniu do "piątki" to lepsze trzymanie się pojazdu na asfalcie, samochód wydaje się cięższy, przez co kolizje stają się mniej tragiczne w skutkach. Czujemy zmiany podczas dohamowań, pojazd zachowuje się bardziej realistycznie. W przypadku jazdy o zachodzie słońca asfalt powinien być chłodniejszy i być mniej przyczepny, ale aby to stwierdzić jednoznacznie potrzebujemy większej ilości testów. Podsumowując, jest bardziej realnie.

    Noc - zimny asfalt i mniejsza przyczepność, powoduje to dłuższym dystansem hamowania, czuje się to bardzo wyraźnie podczas prowadzenia. Tak właśnie jest i powinno to wyglądać.

    Deszcz - mokra nawierzchnia powoduje znacząca utratę przyczepności plus kałuże powodujące aquaplaning. Czujemy wyraźnie różnice w prowadzeniu pojazdy odnośnie wyżej wymienionych wariantów. Samochód często traci przyczepność, kałuże spowalniają i wprawiają samochód w poślizg. Wyjazd na trawę może być tragiczny w skutkach, pojazd zachowuje się na niej jak na lodzie. Kałuże występują również na trawie i w różnych wielkościach więc czasami ciężko je dostrzec. Minusem jest stałe rozmieszczenie kałuż i można się ich nauczyć. Podsumowując, jest bardzo dobrze i wymagająco.

    Reasumując i biorąc pod uwagę wszystkie powyższe warianty widzimy poprawę i dążenie w dobrym kierunku. Podczas testów sprawdziliśmy dwa tryby sterowania, normalny oraz symulacyjny. Ten drugi jest znacznie bardziej wymagający, ale zarazem bardziej przewidywalny niż było w "piątce". Jeździliśmy zarówno na kierownicy Thrustmaster TX jak i na padzie. Niestety starowanie na kierownicy nie jest do końca dopracowane, ciężko mi było okiełznać mocniejsze samochody, a podczas hamowania traciłem w wielu przypadkach nad nimi kontrolę. Możliwe, że to kwestia jedynie dobrych ustawień, więc z niecierpliwością czekam na gotowe setupy od speców sim racingowych. Jazda na padzie jest przyjemna i nie stwarza problemów. Ważną elementem jest powrót telemetrii do powtórek, tunerzy ponownie otrzymują narzędzie pomocne do tworzenia i ulepszania setupów. Zauważyliśmy, że opony automatycznie dopasowują się do pogody jaką wybraliśmy.

    Prezentujemy dwa filmy, które pokazują trasę Nurburgring Nordshleife w nowcy oraz w deszczu samochodami klasy BTCC i WTCC.

    Tryb kariery wydaje się mocno odświeżony, już na początku widzimy duży nacisk na sporty motorowe i serie takie jak GT3, V8 Supercars. Tego zdecydowanie brakowało w poprzedniej edycji. Forza Motorsport 6 przypomina nam, że jest grą sportową, również ilość samochodów wyścigowych daje jasno do zrozumienia, że szala przechyla się w stronę sportów jakie możemy oglądać na żywo lub ekranach naszych telewizorów. Dla mnie jest to olbrzymi krok do przodu. Podczas rozgrywania kariery brakuje jedynie większego skupienia na samym kierowcy, trochę za bardzo czujemy się jak anonimowy zawodnik, ciągle startujemy ze środka stawki, chyba że użyjemy specjalnej karty poprawiającej naszą pozycję, ale o tym zaraz. Jest pod tym względem sztucznie, ale nie tak bardzo jak było w "piątce". Pomiędzy wyścigami dodawane są wyścigi na zaproszenie, które w ciekawy sposób urozmaicają rozgrywkę. Wspomniane wcześniej karty modyfikacji to nowość, mająca na celu dodanie nam dodatkowych atutów podczas wyścigów, takich jak większa moc, lepsza przyczepność, czy wspomniana lepsza pozycja na starcie. Nie musimy z nich korzystać, dla wielu będzie to zbędna opcja. Poziomy kierowcy już nie są nikomu obce, dodana została natomiast możliwość losowania nagród za kolejne poziomy. Możemy wygrać samochody oraz gotówkę. Często do wylosowania są prawdziwe perełki.

    ZgYLA1Z.jpg

    Przyjrzyjmy się jeszcze sprawie "wykrzykników", które we wcześniejszej Forzie były przyznawane za cięcie zakrętów, jazdę w tunelu aerodynamicznym lub za kolizje. Czasy z takim wykrzyknikiem były zawsze uwzględniane poniżej tymi czystymi. Obecnie system ich przyznawania lekko się zmienił. Nie dostaniemy "wykrzyknika" za wyjechanie z trasy, jazdę w tunelu oraz uderzenie w bandę lub innego kierowcę, ale tylko w trybie kariery. Robiąc czasówki na przykład w trybie Rywali, z "wykrzyknikiem" trzeba się liczyć. Można powiedzieć, że nie ma go w trybach gdzie po prostu nie jest potrzebny. Kolejnym elementem, który studził zapędy tnących zakręty był tak zwany "kisiel", czyli miejsca w których samochód wyhamowywała siła wyższa. Odchodzi to jednak w zapomnienie, "kisiel" nas już nie dopadnie. Zapytacie teraz jaką karę otrzymają tacy nieuczciwi kierowcy w grze online? Otóż nie otrzymają żadnej, ale studzić ich zapędy będą wszechobecne bandy. Powiem wręcz, że Forza Motorsport 6 jest cała obandowana na kluczowych zakrętach. dodatkowo trawa spowalnia i sprawia, że samochód się ślizga, natomiast piasek skutecznie ogranicza prędkość i mocno wyhamowuje. Jak sprawdzi się to w trybie multiplayer? Przekonamy się niebawem.

    Powinniśmy przejść teraz do ważnego dla nas trybu multiplayer, ale postanowiliśmy stworzyć na jego potrzeby odrębną recenzję, która ukaże się na naszym portalu 11 września. Podsumowując, to czego udało nam się do tej pory doświadczyć podczas obcowania z Forza Motorsport 6, to przeświadczenie, że otrzymaliśmy bardzo dobry produkt, który spełnił nasze oczekiwania i już niebawem dostarczy jeszcze większych emocji, które idą w parze ze wspólnym ściganiem w gronie znajomych. Kluczowy jest mocniejszy nacisk na odwzorowanie realnych zawodów motorowych, czego wcześniej brakowało. Osobiście już nie mogę doczekać się pierwszych ligowych wyścigów oraz rozkwitu sceny Forza Motorsport w Polsce. Jeśli ktoś nie zakupił jeszcze Forzy, może zrobić to z czystym sumieniem i nie będzie zawiedziony. Nasuwa mi się na myśl zdanie które słyszeliśmy w intrze: "Tak naprawdę nie ma prostej odpowiedzi dlaczego się ścigamy, jedynym faktem jest to, że zawsze będziemy." Chciało by się dodać "i przez pasję nigdy nie przestaniemy". Taka jest Forza Motorsport 6! Mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy się na torze!.

    Ocena: 9/10

    Autor: Marcin Piekarz

    Pomoc: Szymon Wajerowski, Paweł Zieliński

    0


      Zgłoś Artykuł


    Reakcje użytkowników

    Brak opinii do wyświetlenia.