• Destiny - pierwsze wrażenia z gry

       (0 opinii)

    Danteze

    Od razu na wstępie zaznaczę, że poniższa recenzja została oparta na wrażeniach z pierwszych paru dni przygody z Destiny. Wiele aspektów gry nie zostało jeszcze przeze mnie sprawdzonych i odkrytych, więc proszę ją traktować jako ogólny zarys gry. W momencie jej pisania posiadam dziesiąty poziom postaci, jest nią hunter i eksploruję planetę Wenus.

    A więc zaczynamy! Do ostatniej chwili wahałem się z zakupem gry. Miały na to wpływ bardzo krytyczne recenzje małych portali, które opierały się w szczególności na znikomej wiedzy recenzentów. Sam wydawca gry zastrzegał, aby nie mydlić oczu recenzjami po paru godzinach gry, więc kierując się tymi słowami postanowiłem wybrać się do sklepu po swoją kopię Destiny.

    Już na samym początku spotkał mnie mały zwód, gdy musiałem powtarzać wszystkie misje z bety. Nie wiem czy trudno było przenieść postęp z wersji testowej, ale pierwsze parę godzin gry przeszły bez rewelacji. Dokładnie wiedziałem czego się mam spodziewać i jak wykonać wszystkie zadania. Zaznaczam że nie był to wielki problem, ale można było to zrobić inaczej i dla bety dodać zupełnie inne misje. Tak się jednak nie stało, więc idziemy dalej pozostając przy fabule, która jest prosta, klarowna i pozbawiona epickich momentów, na które w dalszym ciągu czekam, w końcu to jeszcze początek. Misje polegają na wykonywaniu zadań typu: poleć tu, zabij bosa, zbierz dane oraz broń się przed hordami obcych i tak w kółko. Brak tu różnorodności, ale to nie znaczy, że jest nudno. Podczas tych wszystkich godzin spędzonych przy grze, ani razu nie złapała mnie nuda. Jednakże Destiny nie jest grą dla wszystkich, ci co lubią zwroty akcji i dopracowaną fabułę rodem z GTA, będą delikatnie zawiedzeni. To nie jest tego typu gra, Destiny opiera się na zupełnie innych zasadach i skierowana jest głównie do graczy którzy lubią grindować (ciągłe powtarzanie tej samej czynności) czyli zabijać masowo obcych.

    Jak już przy obcych jesteśmy, chciałbym opisać ich zachowanie w walce jako "głupio-mądre". Sztuczna inteligencja (AI) jest zdecydowanie do poprawy. Co prawda często wykorzystuje miejsca do chowania się, aby obronić się przed naszym ostrzałem, to poza określony obszar w którym się porusza już nie wyjdzie. Wygląda to tak, że gdy walczymy z wieloma wrogami, to wystarczy wycofać się 20-30 metrów z obszaru działań, odczekać chwilę i wrócić do walki, robimy tak w kółko do zabicie wszystkich wrogów. Przy tym sposobie walka staje się banalna i nie straszny nam żaden wróg. Jedynym pocieszeniem jest to, że czasami mamy do czynienia z naprawdę liczebną armią, co zmusza nas do wysiłku.

    Teraz czas na efekty wizualne i grafikę jaką dostarcza nam Destiny. Nie mam tu żadnych zastrzeżeń, wszystko wygląda bardzo ładnie i możemy cieszyć wzrok pięknymi widokami. To zdecydowany plus tej gry i widać, że nacisk na oprawę graficzną był spory. Pierwsze dwie planety, czyli Ziemia i Wenus prezentują się rewelacyjnie, również Księżyc wygląda ciekawie i samo odwzorowanie naszego satelity jest interesujące.

    Jak wiele osób wcześniej zauważyło, gra nie posiada swobodnego czatu między graczami, za co wielokrotnie wypowiadano się o Destiny krytycznie. Nie uważam, że owy czat jest niezbędny. Czasami możemy odczuć ten brak, głównie w lokacji Tower gdzie spotyka się większość graczy. Mimo wszystko nie odnoszę się do tego krytycznie, w Destiny najlepiej gra się w "Party" ze znajomymi i to jest spory plus gry. Zaznaczę również, że na serwerze do jakiego dołączamy jest sporo Polaków, ma to związek zapewne z regionem jaki mamy na konsoli i specjalnym doborem serwera.

    Podsumowując Destiny jest grą mającą potencjał. Nie jest przeznaczona dla każdego, wielu graczu po jakimś czasie się znudzi, ale równie wielu będzie się świetnie bawiło ze znajomymi czy też walcząc samemu. Nie żałuję wydanych pieniędzy, co prawda są rzeczy wymagające poprawy, mimo wszystko jestem gotów polecić Destiny dla fanów tego typu gier. Czeka jeszcze mnie sporo do odkrycia w świecie jaki oferuje Destiny i niebawem przyjdzie czas na test walk typowo multiplayerowych, takich jak 6 vs 6 itp. Niech ta wczesna recenzja posłuży wam jako przybliżenie samej gry i opisie tego czego możecie spodziewać się na początku przygody.

    Na koniec dodam, że nie jestem fanem serii Halo oraz nie grałem w Borderlands, z tego powodu nie porównywałem Destiny do tych gier. Takich porównań jest w sieci masa, ja przedstawiam suchą recenzję.

    Autor: Marcin Piekarz (Danteze)

    0


      Zgłoś Artykuł


    Reakcje użytkowników

    Brak opinii do wyświetlenia.