• Portal


    Danteze

    Przez Danteze, w Nowości,

    Forza Motorsport Polska wraz z Wheel Stand Pro zapraszają wszystkich fanów serii Forza oraz wirtualnych wyścigów na targi Hall of Games we Wrocławiu, które odbędą się w najbliższy weekend.
    Na naszym stoisku będzie można przetestować gry Forza Motorsport 5 oraz Forza Horizon 2 na kierownicach Thrustmaster TX i stojakach Wheel Stand Pro. Przewidujemy konkursy z nagrodami pieniężnymi oraz abonamentami XBL.
    W trakcie trwania targów odbędzie się turniej Forza Motorsport 5 (sobota) oraz konkurs Forza Horizon 2 (niedziela). Przewidujemy wiele atrakcji, a część naszego pobytu na targach będzie można przy pomyślnych wiatrach śledzić na Twitchu.
    O wszystkich atrakcjach i ciekawych wydarzeniach będziemy informować również w czasie trwania targów na naszej stronie na Facebooku.
    Hall of Games - 14-16 listopada Hala Stulecia.
    www.hallofgames.pl
    Autor: Marcin Piekarz
    Imperator360
    Wczoraj w nocy dobiegły końca kwalifikacje do nowego pucharu organizowanego przez ForzaMotorsport Polska. Po dwóch tygodniach zmagań na niemieckim torze NĂźrburgring GP ostatecznie do pierwszego wyścigu zakwalifikowało się 16 osób bez problemu przełamując barierę 107% najlepszego czasu. Wszystkim szczęśliwcom gratulujemy i razem z nimi z wielką niecierpliwością czekamy już na pierwszą rundę.
    Poniżej oficjalna lista startowa:
    1. Imperator360
    2. KubaXman
    3. WhituseQ
    4. bembenos
    5. Piorun (THUNDERR pl)
    6. admiralsuchy
    7. BMW RiD3R
    8. Walicki34
    9. Yoozek
    10. Danteze
    11. Marek PL1
    12. pasu pl
    13. dredsons
    14. b4rt3k86
    15. Adek86
    16. Rocky 30 pl
    Lista rezerwowych:
    - Swir80PL
    - PDR POPEK
    - motorsportmanPL
    - StyleLoc0
    - TOMESSI



    Obecnie na forum w dziale Mercedes Masters by PTCC trwa dyskusja na temat najlepszego terminu na zorganizowanie wyścigu. Po wstępnych ustaleniach okazało się, że wybieramy pomiędzy zawodami rozgrywanymi w niedziele lub poniedziałki - w obu przypadkach o 21:00. Osoby, które zakwalifikowały się do pucharu gorąco zachęcamy do wyrażenia swojej opinii na temat najlepszego wg nich dnia do ścigania się w turnieju Mercedes Masters by PTCC. Spieszcie się, bo najbliższa niedziela i poniedziałek już niedługo!
    Osoby, które nie wykręciły żadnego czasu w regulaminowym terminie, a zapisały się do pucharu i chcą wziąć udział w Mercedes Masters nadal muszą to zrobić aby się zakwalifikować. Niestety nawet jak zdążą przed pierwszym wyścigiem, to będą mogły wystartować tylko w przypadku wolnego miejsca, ponieważ drugie lobby w pierwszej rundzie nie zostanie założone z racji 16 osób zakwalifikowanych (maksymalna liczba, które mogą być w jednym pokoju w grze to 16 kierowców).
    Osoby bez czasu ustanowionego w regulaminowym czasie nie grają także pierwszoplanowej roli przy wyborze dogodnego terminu zawodów, bowiem poprzez braku nadesłania swojego wyniku potwierdzili brak chęci wzięcia udziału w turnieju. Nadesłane po terminie czasy choć będą się liczyły, nie będą klasyfikowane na pozycjach, a będą zawsze na samym dole - takie osoby będą traktowane jako rezerwowe. Dopiero w późniejszych rundach przy dołączeniu większej liczby osób zostanie założone drugie lobby, więc cały czas jest szansa na dołączenie.



    Pierwszy wyścig odbędzie się na torze Yas Marina znanym przede wszystkim z nocnych wyścigów Formuły 1 podczas GP Abu Dhabi. Z pozoru dość łatwo wyglądająca nitka toru z szerokimi, bezpiecznymi strefami wyjazdowymi okazuje się bardzo wymagającą i techniczną przeprawą. Najmniejszy błąd na tym torze powoduje duże straty czasowe. Wyścig będzie liczył 16 okrążeń, a od 5 do 13 musimy dodatkowo zawitać do PIT STOPU. Wcześniej będziemy mieli 4 kółka podczas kwalifikacji, które ustawią kolejność na starcie. Gorąco zachęcam wszystkie nowe osoby do zapoznania się z procedurą startu, jaka obowiązuje w naszych wyścigach.
    Spotykamy się już niedługo na torze! Wszystkim życzymy szerokości!
    Przydatne informacje:
    Temat dotyczący 1 rundy, gdzie ustalamy ostateczny termin rozgrywania wszystkich 8 eliminacji. Znajdziecie tutaj również informację o zachowaniu limitów toru (nie wyjeżdżanie poza białe linie wyznaczające tor):
    http://forzamotorsport.pl/topic/2039-1-runda-yas-marina-wybieramy-termin-510-niedziela-lub-610-pon/
    Regulamin pucharu, gdzie dowiecie się dokładnie o procedurze startu, o zasadach punktacji, o kulturze na torze oraz o dozwolonych asystach:
    http://forzamotorsport.pl/topic/2022-regulamin/
    Tutaj temat poświęcony samochodowi, którym będziemy się ścigać - lista części, parametry i opis, jak pobrać w grze już gotowy:
    http://forzamotorsport.pl/topic/2025-samochód-do-uzyskania-licencji-i-do-pucharu/
    Kalendarz wyścigowy, który określa na jakich torach będziemy się ścigać w kolejnych rundach (dzień nadal nie został ustalony, więc póki co wypisana tam niedziela nie jest wiążąca - jak wspomniałem wyżej wybieramy między niedzielą i poniedziałkiem):
    http://forzamotorsport.pl/topic/2025-samochód-do-uzyskania-licencji-i-do-pucharu/
    Przewidziane nagrody, które będziemy losować wśród kierowców:
    http://forzamotorsport.pl/topic/2028-nagrody/
    Danteze

    Przez Danteze, w Nowości,

    Wielu z nas z niecierpliwością czeka na premierę gry Forza Horiozn 2. Jako że od paru dni mamy przyjemność testować nową odsłonę dzieła studia Playground Games, podzielimy się z Wami naszymi odczuciami oraz opinią z gry. Warto na początku wspomnieć o różnicach między starą, a nową odsłoną Forzy Horizon. Jest parę znaczących zmian, choć zamysł pozostaje ten sam, zabawa opiera się na wyścigach i zadaniach Festiwalu Horizon. Dochodzą do tego zmienne warunki pogodowe oraz otwarty świat, który w pewnym stopniu i tak pozostaje dalej ograniczony, ale o tym w dalszej części recenzji.
    Na samym początku zajmiemy się tym co rzuca się w oczy już przy pierwszym uruchomieniu gry, czyli grafiką. Samochody wykonane są z dużą starannością znaną nam z Forza Motorsport 5. Delikatnie bardziej uproszczone jest wnętrze pojazdu, ale to ze względu na to, że Horizon nie daje nam dużej możliwości ich eksploracji. Pojazdy brudzą się podczas jazdy po bezdrożach co wygląda imponująco, szczególną uwagę zwraca błoto na błotnikach oraz krople deszczu na karoserii. Otoczenie podczas jazdy wygląda bardzo dobrze, ale gdy się zatrzymamy i zaczniemy bardziej przyglądać szczegółom to czasami widać pewne niedociągnięcia takie jak mało szczegółowa trawa. Nie ma to wypływu na zabawę, jednakże czasami rzuca się w oczy. Największymi błędami jakie udało nam się dostrzec były lewitujące doniczki oraz w połowie zamurowane drzwi.
    Jazda w deszczu to zupełnie nowy aspekt gry Forza Horizon 2. Daje się odczuć spory nacisk na efekty wizualne zarówno w wyglądzie samochodów jak i krajobrazu podczas opadów. Krople deszczu na pojazdach wyglądają świetnie, działające wycieraczki, zarówno przednie i tylne, które zbierają wodę z szyb to nowość w tej serii, która zapewnia dawkę zupełnie nowych doznań podczas jazdy. Przyczepić można się do wyglądu drogi, która podczas deszczu robi się bardzo błyszcząca, nie wygląda to realnie i daje wrażenie jazdy po wypolerowanym lodzie. Również woda wznosząca się spod kół wygląda jak dym i ma mało wspólnego z realnością.

    Mapa jak już wcześniej wspomnieliśmy jest otwarta. Możemy za to napotkać murki, które uniemożliwiają nam wjazd na dany obszar. Gryzie się to trochę z nieograniczoną koncepcją świata. Ilość bezdroży po których możemy jeździć jest duża, niestety dróg asfaltowych wydaje się być mniej niż w poprzedniczce. Mapa podzielona jest na dwie części, włoską i francuską. Różnice między nimi są odczuwalne ale brakuje większej różnorodności. Podczas jazdy ciężko uchwycić przejście z jednej części na drugą. Mimo że podczas wędrówki napotykamy na liczne tereny uprawne, lasy, miasteczka, wydaje nam się, że wszystko wygląda podobnie. Naszym zdaniem jest to jeden z aspektów gry, który może powodować, że Forza Horizon 2 z czasem nam się znudzi.
    Gra oferuje nam około 700 odrębnych wyścigów. Jest to spory wynik, który pozwoli nam spędzić przy niej wiele długich dni. Ich różnorodność sprawia, że bierzemy udział w wyścigach przełajowych, po drogach asfaltowych oraz ulicach miast. Gra proponuje nam odpowiedni dobór tras w zależności od mistrzostw, na które się zdecydujemy. Jeśli na przykład, weźmiemy udział w zawodach samochodów wyścigowych, pojedziemy po równych jak stół drogach asfaltowych. Gdy wsiądziemy za kierownicę terenówki, wówczas możemy spodziewać się tras przez pola, lasy czy nawet piaszczyste wydmy. Wyścigi odbywają się zarówno za dnia, jak i w nocy oraz przy zmiennych warunkach pogodowych.

    Poza tradycyjnymi wyścigami, mamy dostęp do listy życzeń. Jest to zestaw unikatowych wyzwań, w których dostajemy odgórnie przydzielony samochód, którym musimy wykonać zadanie. Do zadań zaliczamy na przykład osiągnięcie wyznaczonej prędkości w punkcie pomiarowym lub wykonanie określonej ilości skoków. Gra oferuje nam również wyścigi pokazowe, które nastawione są na efektowność i widać to podczas ścigania się na przykład z samolotami, gdy przejeżdżamy linię mety na setne sekundy przed nimi.
    Pora skupić się na fizyce jazdy, której poświęcimy największą uwagę. Jest ona w większej mierze przeniesiona z poprzedniej części gry. Forza Horizon 2 to gra zręcznościowa z elementami symulacji. Samochody wyścigowe po asfalcie prowadzą się przyjemnie, przy wyłączonych asystach musimy uważać by nie wytrącić auta z równowagi - szczególnie tylnonapędowego. W przypadku wyścigów w deszczu pojazdy bardziej się ślizgają, mimo wszystko nie na tyle aby odczuć znaczącą różnicę. Podobnie jest z jazdą w terenie samochodami wyścigowymi, odczujemy nierówności podłoża, ale nie wpłynie to zbytnio na prędkość oraz w większym stopniu na fizykę jazdy. Co prawda odczujemy różnicę w przypadku przesiadki na samochód terenowy, który na bezdrożach będzie trzymał się lepiej i dostarczy nam większej frajdy w prowadzeniu, ale jednak różnica nie jest na tyle znacząca. Wyjazd w teren Pagani jest dla nas delikatnie mówiąc absurdalny, ale nic nie stoi nam na przeszkodzie aby tak zrobić. Wiele razy byliśmy świadkami sytuacja gdy samochody sterowane przez AI niespodziewanie zjeżdżały z drogi na pole przy znacznych prędkościach. Nie było by w tym nic szczególnego, gdyby były to tylko auta terenowe. Komicznie wygląda sytuacja gdy pędzące autostradą Ferrari zjeżdża nagle na pole.

    Warto w tym momencie wspomnieć o sztucznej inteligencji w Forzie Horizon 2. Mamy tu do czynienia z Drivatarami graczy, które uczą się stylu prowadzenia przez nich samochodów i przenoszą to do naszej gry. Czy naprawdę działa to w taki sposób jak powinno, nie wiemy, bo bardzo ciężko to sprawdzić. Przy nickach Drivatarów pojawia się również ich aktualny poziom. Nowy Horizon jest grą mocno nastawioną na społeczność, mamy tutaj kluby w lekko zmienionej i ulepszonej formie. Po każdym wyścigu gra zachęca nas do wzięcia udziału w trybie rywali i bicia czasów innych graczy.
    Podczas jazdy możemy dowolnie dopasować asysty do naszych umiejętności. Są one wiernie odwzorowane z Forza Motorsport 5. Możemy włączyć również uszkodzenia mechaniczne pojazdu, ale nie mamy możliwości podglądu co w samochodzie się niszczy, jedynie czujemy zmianę w stylu prowadzenia oraz osiągach. Pojazdy automatycznie naprawiają się przed wzięciem udziału w wyścigu. W miły dla oka sposób zostały odwzorowane uszkodzenia wizualne. W warsztacie mamy możliwość ulepszania i tuningowania swoich samochodów. Działa to na podobnej zasadzie jak w Forza Motorsport 5. Pojazdy możemy modyfikować wizualnie jak i mechanicznie. Horizon 2 daje też duże pole do popisu fanom malowania samochodów, które można dowolnie oklejać. Również ilość dostępnych aut jest w zupełności wystarczająca aby w pełni cieszyć się różnorodnością motoryzacyjnego świata.

    Ważnym aspektem gry jest muzyka i efekty dźwiękowe. Do dyspozycji gracza jest siedem stacji radiowych, które odblokowujemy w trakcie trwania rozgrywki. Utwory na poszczególnych stacjach radiowych są specjalnie do siebie dopasowane gatunkowo. Na jednej usłyszymy basowe brzmienie muzyki elektronicznej a na innej melodyjną symfonię Schuberta. Każdy znajdzie coś dla siebie. W kwestii dźwięku silników, jak na serię Forza przystało, wszystko stoi na bardzo wysokim poziomie.
    Niestety nie udało nam się przetestować systemu online z powodu małej ilości graczy. Nadrobimy to jak tylko będzie to możliwe.

    Podsumowując Horizon 2 jest godnym następcą pierwszej części cyklu i bardzo udaną odskocznią od podstawowej Forzy. Oferuje nam sporą ilość atrakcji, graficznie stoi na bardzo wysokim poziomie. Jest to chyba jedna z najładniejszych gier wyścigowych oferowanych na konsolę Xbox One. Mimo symulacyjnego zacięcia, jest to gra zręcznościowa, przystępna dla każdego gracza. Zdarzają się pewne potknięcia ale można z czystym sumieniem powiedzieć, że jest to gra dopracowana. Jej istotną zaletą jest rozbudowany system społecznościowy, dający graczom możliwość wspólnej rywalizacji. Jedynym poważniejszym minusem, który zauważyliśmy, jest monotonia w krajobrazie, która wkrada się po dłuższej przygodzie z Forza Horizon 2. Według naszej oceny jest to gra godna polecenia wszystkim fanom motoryzacji i dla osób ceniących sobie dobrą zabawę.
    Aktualizacja: 29.09.2014
    Po rozegraniu wielu dodatkowych godzin od napisania recenzji muszę przyznać, że nie jestem znudzony, a owa możliwość znudzenia przy długim obcowaniu z Forza Horizon 2 przyczyniła się do początkowej oceny na poziomie ośmiu punktów. Z czystym sercem podnoszę zatem ocenę do dziewięciu punktów na dziesięć. Podstawową fabułę już ukończyłem, ale na tym zabawa się nie kończy, dodatkowych wyścigów jest naprawdę dużo. W tym momencie mam całą grę ukończoną w osiemnastu procentach.
    Nasza ocena: 9/10
    Gra testowana na: Xbox One
    Autorzy: Marcin Piekarz i Szymon Wajerowski
    Danteze

    Miły gest oraz pewność siebie


    Po przeczytaniu informacji, że DEMO gry Forza Horizon 2 jest dostępne prawie 2 tygodnie przed premierą, nie mogłem w to uwierzyć. W tamtej chwili „hype” na grę sięgnął zenitu. Twórcy muszą być naprawdę pewni swojego dzieła, żeby dać graczom szansę przetestowania ich gry kilkanaście dni przed oficjalną publikacją. SZOK! Spytacie, dlaczego się tak zszokowałem? Odpowiedź jest prosta. Który wydawca udostępnia demo gry przed premierą?! Nie spotkałem się z czymś takim w przypadku innych gier typu: Battlefield, Call of Duty czy Saints Row. Nie liczę oczywiście Fify, gdyż w tej grze nic nie może się „zepsuć”.

    Na co liczę?


    Po grze spodziewam się oczywiście dużego otwartego świata (co jest w zasadzie pewne), dobrze opracowanych zmiennych warunków pogodowych., cyklu dnia i nocy, świetnie wykonanych 210 (!!!) samochodów oraz tego, co dla mnie jest bardzo ważne – obszernego tuningu naszych 4-kołowych ślicznotek. Czy tak faktycznie będzie w praktyce? Zaraz się dowiemy… Nie należy jednak zapominać, że jest to tylko demo a nie pełna wersja gry.

    Pierwszy wyścig


    Prom pełen najszybszych na świecie samochodów, z którego wyjeżdżamy naszą żółtą strzałą – Lomborhinni Huracan. 200 km/h – z taką właśnie prędkością pędzimy przez piękne Horizon. Już w tym momencie możemy ujrzeć obecny cykl dnia i nocy. Noc jest wyjątkowo piękna – festiwalowe światła wyglądają cudownie! W grze znajdziemy polski dubbing oraz napisy. Po chwili dojeżdżamy do „strefy Horizon” gdzie jesteśmy świadkami krótkiej rozmowy. Mamy również za zadanie wybrać 1 spośród 3 samochodów (osobiście wybrałem Audi RS3).

    Szok i zachwyt czy gniot i nuda?


    Jednak to pierwsze. Samochody wykonane są naprawdę pięknie. Niesamowity efekt deszczu zapiera dech w piersiach. Demo nie jest obszerne (bodajże 4 wyścigi oraz niewielki otwarty świat). Fizyka w grze stoi na dość wysokim poziomie, wszystkie roślinki i krzaczki uginają się pod naszymi kołami, ale… Jest pewien błąd… Małe roślinki „wodzą za nami wzrokiem”, co jest niedopuszczalne w dzisiejszych produkcjach. Mimo wszystko wynagradza nam to WYŚCIG Z SAMOLOTAMI! Tak, dobrze czytacie, wyścig z samolotami… Dostajemy ponownie Lamborghini i ścigamy się z kilkoma samolotami z grupy akrobacyjnej (scena z trailera z E3). Coś pięknego, w żadnej innej grze nie widziałem takiego szalonego wyścigu. Gra została ponadto wzbogacona o 3 stacje z muzyką – wcale nie najgorszą. Aktualnie grze, a raczej wersji demo daję 8/10. Dwa punkty odjąłem za te „patrzące” roślinki i brak tuningu wizualnego – póki co. Wiele więcej dowiecie się z recenzji pełnej wersji gry, na którą zapraszam dzień po premierze.
    Autor: Wiktor Janikowski (Saints0103)
    Ĺšródło: www.mobilecentre.pl
    Danteze

    Przez Danteze, w Nowości,

    Forza Motorsport Polska prezentuje Mercedes Masters by PTCC! Będzie to nowy puchar w którym zasiądziemy za kierownicą Mercedesa SLS AMG i będziemy walczyć o punkty na ośmiu wirtualnych torach wyścigowych w grze Forza Motorsport 5. Rywalizację planujemy rozpocząć 5 października, ale wcześniej każdy chcący wziąć udział w Mercedesa Masters musi spróbować swoich sił w Mercedesie SLK55 AMG i wywalczyć kwalifikację do pucharu, dzięki czemu otrzyma licencję kierowcy.
    Kwalifikacje już się rozpoczęły i będą trwały do 28 września. Polegać będą na uzyskaniu czasu kwalifikacyjnego na torze Nurburgring GP we wcześniej wymienionym Mercedesie SLK55 AMG. Więcej informacji o przebiegu kwalifikacji oraz minimum kwalifikacyjnym znajdziecie tutaj.
    Samochód pucharowy będzie wzmocniony do klasy S720. Wszystkie części oraz informacje o samochodzie uzyskacie tutaj. Dla kierowców przygotowaliśmy nagrody losowe, którymi będą karty Microsoft Xbox Live o wartości 50 zł oraz unikatowe odznaczenia przyznawane na naszym forum. Zachęcamy wszystkich do zapoznania się z regulaminem pucharu oraz dyskusji o nim w dziale Mercedes Masters. Zapraszamy do zapisów i wspólnych wyścigów!
    Zapisz się do Mercedes Masters by PTCC!
    Autor: Marcin Piekarz (Danteze)
    admiralsuchy
    W dniu wczorajszym, po obejrzeniu filmu dokumentalnego pt.: „SENNA” doszedłem do wniosku, że wypada podzielić się historią tego fenomenalnego kierowcy Formuły 1. Chęć ta wynikła w sumie z jednego powodu, a mianowicie - nasza strona, którą poświęcamy wielkiej pasji (czyt. motoryzacji) powinna zawierać choć nie wielką garść informacji o człowieku, który dokonywał rzeczy nie możliwych właśnie w tym sporcie. I gdyby nie czas w którym zostałem redaktorem tejże strony (21 czerwca) to wpis widniałby 1 maja, gdyż właśnie wtedy minęła jego 20-sta rocznica śmierci.
    Fani F1 na pewno znają tą osobę bardzo dobrze, są też miłośnicy innych kategorii wyścigowych, którym Senna jest znany ale przede wszystkim chciałbym dotrzeć do tego grona maniaków motoryzacji, którym to nazwisko pierwszy raz rzuciło się w oczy...
    „Najlepszy kierowca wszechczasów” to słowa słynnego Nikiego Laudy. Na to miano zapracował sobie agresywnym sposobem jazdy a jednocześnie skruchą i uczuciami, które władały nim praktycznie przed, jak i po każdym wyścigu. To niezwykły paradoks zachowania w sporcie jaki dane było nam zobaczyć.
    Ayrton SENNA o którym właśnie mowa urodził się 21 marca 1960 roku w Sao Paulo. Pochodził z bogatej rodziny co pozwoliło mu na „lepszy” start w sportach motorowych. Dzięki temu już jako trzynastolatek jeździł kartami aby w cztery lata później zostać mistrzem Ameryki Południowej. W roku 1981 Ayrton zaczął ścigać się w brytyjskiej serii Formula Ford 1600. Z 19 wyścigów wygrał 12. Rok później przesiadł się do Formuły Ford 2000. Z 27 wygrał 21 wyścigów i zdobył tytuł mistrza. Kiedy w 1983 roku przeszedł do Formuły 3, już pierwszym sezonie było wiadomo, że tytuł mistrza będzie należał właśnie do niego. I tak też się stało. W tym samym roku zaczął testy w F1 dla Williamsa, Brabhama, McLarena i Tolemana, po czym podpisał trzyletni kontrakt z Tolemanem. Wybór najsłabszego z teamów był dla niego oczywisty... Otóż jako początkujący kierowca nie chciał być „second driver” w lepszym zespole. Wolał zająć miejsce kierowcy numer 1 w słabszym team’ie. Ciekawostką okazał się wyścig pokazowy zorganizowany z okazji otwarcia Nurburgringu, podczas którego startowało dwudziestu zawodników, w tym takie gwiazdy jak Niki Lauda czy Keke Rosberg. Wszyscy jechali takimi samymi samochodami... Mercedes-Benz 190E 2.3 16 Evo. Oczywiście nie trzeba zgadywać, że wygrał Senna.
    Ayrton był uporczywym, bezwzględnym i nieustannym perfekcjonistą. Bił rekord za rekordem, a gdy pod opony zaglądał deszcz, działo się coś czego nikt nie potrafił zrozumieć... Dzięki mokrej nawierzchni wyciskał z bolidu siódme poty tak, że przez całe okrążenie „tańczyłâ€ po nawierzchni przekraczając granice przyczepności przez co stawał się niepokonany na torze co pozwalało mu niekiedy na dublowaniu praktycznie wszystkich rywali z całej stawki. Dzięki tym oszałamiającym umiejętnościom w szybkim czasie otrzymał przydomek: „The Magic”.
    Jego największym rywalem był Alain Prost (przez kilka sezonów obaj byli kierowcami teamu McLaren). Pomiędzy dwoma kierowcami trwała zagorzała walka. Do dziś nikt zgodnie nie potrafi się wypowiedzieć, który z kierowców był chamski i arogancki na torze, Senna czy Prost?.. Faktem jest, że Senna miał za każdym razem założony jeden jedyny cel – być pierwszym. Prost natomiast jeździł według obliczeń i za każdym razem znając politykę FIA i wiedząc, które miejsce zapewni mu zwycięstwo właśnie to miejsce zajmował nie ryzykując i nie szarżując o wymuszone zwycięstwo. Liczyła się dla niego taktyka i spokój, dzięki czemu reszta rywali wołała na niego „profesor”.
    30 kwietnia i 1 maja 1994 roku.. Ten weekend został nazwany „czarnym weekendem w historii F1”. Podczas kwalifikacji 30 kwietnia doszło do dwóch poważnych wypadków. W jednym z nich Roland Ratzenberger uderzył w betonową ścianę przy prędkości 320km/h w wyniku czego zmarł. Tego dnia Senna nie był sobą. Ronił łzy po zmarłym koledze. Wszyscy kierowcy jak i całe zespoły nie mogli się otrząsnąć po tej tragedii. Tego dnia Formuła 1 po raz pierwszy w historii doświadczyła śmierci zawodnika. Mimo to następnego dnia wyścig się odbył. Niestety był to pechowy dzień dla samego Ayrtona Senny. Szóste okrążenie, Senna na pierwszym miejscu, Shumacher zaraz za nim. Na nie groźnym, długim zakręcie pęka kolumna kierownicy i lider uderza o bandę. Cały świat zamarł czekając aż wydostanie z bolidu bądź się poruszy. Tak się nie stało. Medicopter przybyły na miejsce zdarzenia zabrał Sennę do szpitala a o 18:40 nie żył. Wypadek był dla niego niezwykle pechowy. Lekarze orzekli, że pomimo dużej prędkości i siły z jaką uderzył w bandę, nie miał żadnych złamań, potłuczeń ani najmniejszego siniaka. Śmierć spowodowała urwana część zawieszenia, która przy uderzeniu w bandę cisnęła w jego głowę. Śmierć Ayrtona Senny została uznana przez brazylijskich fanów narodową tragedią, a brazylijski rząd ogłosił trzydniową żałobę narodową. Uroczystość pogrzebowa odbyła się 5 maja 1994 na cmentarzu w Sao Paulo. Pogrzeb miał charakter państwowy uczestniczyli w nim między innymi Prezydent Brazylii Itamar Franco oraz odwieczny rywal Brazylijczyka z toru Alain Prost. 2 maja 1994 został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wielkim Narodowego Orderu Zasługi dla Brazylii, a 3 maja Krzyżem Wielkim Orderu Ipirangi stanu Sao Paulo.
    Ayrton Senna był ostatnim kierowcą Formuły 1, który zginął na torze...
    Rekordy obecne:
    Najwięcej zdobytych pole position z rzędu: 8 (GP Hiszpanii 1988 – GP Stanów Zjednoczonych 1989)
    Najwięcej zdobytych pole position w tym samym GP: 8, GP San Marino (1985-1991, 1994)
    Najwięcej nieprzerwanych startów z pierwszej linii: 24 (GP Niemiec 1988 – GP Australii 1989)
    Najwięcej wyścigów cały czas na pozycji lidera: 19

    Rekordy w chwili śmierci:
    Najmłodszy potrójny mistrz świata (1988, 1990, 1991)
    Najwięcej wygranych w sezonie: 8 (1988)
    Najwięcej wygranych z rzędu od rozpoczęcia sezonu: 4 (GP Stanów Zjednoczonych 1991 – GP Monako 1991)
    Najwięcej zdobytych pole position: 65
    Najwięcej startów z pierwszej linii: 87 (53,7% wszystkich startów)
    Najwięcej startów z pierwszej linii w sezonie: 15 (1988, 1989)
    Najwięcej zwycięstw po starcie z pole position: 29
    Najwięcej pokonanych okrążeń na pozycji lidera: 2987
    Najdłuższe prowadzenie we wszystkich wyścigach na pozycji lidera: 13 676 km
    Najwięcej wyścigów co najmniej przez jedno okrążenie na pozycji lidera: 86
    Najmłodszy kierowca, który podczas jednego GP: wygrał, zdobył pole position, ustanowił najszybsze okrążenie, prowadził przez cały wyścig: 25 lat 10 dni (GP Portugalii 1985)

    Dla tych, którzy chcą bliżej poznać jego historię zapraszam do obejrzenia filmu na kanale YouTube:

    Autor: Mariusz Suchocki (admiralsuchy)
    Danteze
    Od razu na wstępie zaznaczę, że poniższa recenzja została oparta na wrażeniach z pierwszych paru dni przygody z Destiny. Wiele aspektów gry nie zostało jeszcze przeze mnie sprawdzonych i odkrytych, więc proszę ją traktować jako ogólny zarys gry. W momencie jej pisania posiadam dziesiąty poziom postaci, jest nią hunter i eksploruję planetę Wenus.
    A więc zaczynamy! Do ostatniej chwili wahałem się z zakupem gry. Miały na to wpływ bardzo krytyczne recenzje małych portali, które opierały się w szczególności na znikomej wiedzy recenzentów. Sam wydawca gry zastrzegał, aby nie mydlić oczu recenzjami po paru godzinach gry, więc kierując się tymi słowami postanowiłem wybrać się do sklepu po swoją kopię Destiny.
    Już na samym początku spotkał mnie mały zwód, gdy musiałem powtarzać wszystkie misje z bety. Nie wiem czy trudno było przenieść postęp z wersji testowej, ale pierwsze parę godzin gry przeszły bez rewelacji. Dokładnie wiedziałem czego się mam spodziewać i jak wykonać wszystkie zadania. Zaznaczam że nie był to wielki problem, ale można było to zrobić inaczej i dla bety dodać zupełnie inne misje. Tak się jednak nie stało, więc idziemy dalej pozostając przy fabule, która jest prosta, klarowna i pozbawiona epickich momentów, na które w dalszym ciągu czekam, w końcu to jeszcze początek. Misje polegają na wykonywaniu zadań typu: poleć tu, zabij bosa, zbierz dane oraz broń się przed hordami obcych i tak w kółko. Brak tu różnorodności, ale to nie znaczy, że jest nudno. Podczas tych wszystkich godzin spędzonych przy grze, ani razu nie złapała mnie nuda. Jednakże Destiny nie jest grą dla wszystkich, ci co lubią zwroty akcji i dopracowaną fabułę rodem z GTA, będą delikatnie zawiedzeni. To nie jest tego typu gra, Destiny opiera się na zupełnie innych zasadach i skierowana jest głównie do graczy którzy lubią grindować (ciągłe powtarzanie tej samej czynności) czyli zabijać masowo obcych.
    Jak już przy obcych jesteśmy, chciałbym opisać ich zachowanie w walce jako "głupio-mądre". Sztuczna inteligencja (AI) jest zdecydowanie do poprawy. Co prawda często wykorzystuje miejsca do chowania się, aby obronić się przed naszym ostrzałem, to poza określony obszar w którym się porusza już nie wyjdzie. Wygląda to tak, że gdy walczymy z wieloma wrogami, to wystarczy wycofać się 20-30 metrów z obszaru działań, odczekać chwilę i wrócić do walki, robimy tak w kółko do zabicie wszystkich wrogów. Przy tym sposobie walka staje się banalna i nie straszny nam żaden wróg. Jedynym pocieszeniem jest to, że czasami mamy do czynienia z naprawdę liczebną armią, co zmusza nas do wysiłku.
    Teraz czas na efekty wizualne i grafikę jaką dostarcza nam Destiny. Nie mam tu żadnych zastrzeżeń, wszystko wygląda bardzo ładnie i możemy cieszyć wzrok pięknymi widokami. To zdecydowany plus tej gry i widać, że nacisk na oprawę graficzną był spory. Pierwsze dwie planety, czyli Ziemia i Wenus prezentują się rewelacyjnie, również Księżyc wygląda ciekawie i samo odwzorowanie naszego satelity jest interesujące.
    Jak wiele osób wcześniej zauważyło, gra nie posiada swobodnego czatu między graczami, za co wielokrotnie wypowiadano się o Destiny krytycznie. Nie uważam, że owy czat jest niezbędny. Czasami możemy odczuć ten brak, głównie w lokacji Tower gdzie spotyka się większość graczy. Mimo wszystko nie odnoszę się do tego krytycznie, w Destiny najlepiej gra się w "Party" ze znajomymi i to jest spory plus gry. Zaznaczę również, że na serwerze do jakiego dołączamy jest sporo Polaków, ma to związek zapewne z regionem jaki mamy na konsoli i specjalnym doborem serwera.
    Podsumowując Destiny jest grą mającą potencjał. Nie jest przeznaczona dla każdego, wielu graczu po jakimś czasie się znudzi, ale równie wielu będzie się świetnie bawiło ze znajomymi czy też walcząc samemu. Nie żałuję wydanych pieniędzy, co prawda są rzeczy wymagające poprawy, mimo wszystko jestem gotów polecić Destiny dla fanów tego typu gier. Czeka jeszcze mnie sporo do odkrycia w świecie jaki oferuje Destiny i niebawem przyjdzie czas na test walk typowo multiplayerowych, takich jak 6 vs 6 itp. Niech ta wczesna recenzja posłuży wam jako przybliżenie samej gry i opisie tego czego możecie spodziewać się na początku przygody.
    Na koniec dodam, że nie jestem fanem serii Halo oraz nie grałem w Borderlands, z tego powodu nie porównywałem Destiny do tych gier. Takich porównań jest w sieci masa, ja przedstawiam suchą recenzję.
    Autor: Marcin Piekarz (Danteze)
    Danteze
    SEAT Leon Supercopa II
    Forza Motorsport Polska ma przyjemność zaprosić wszystkich miłośników gry Forza Motorsport 4 na jeden z ostatnich turniejów tej serii organizowanych na polskiej scenie wyścigów samochodowych.
    Każdy z uczestników otrzyma ten sam samochód, którym jest Seat Leon Supercup z 2007 roku. Tylko od umiejętności kierowcy będzie zależało czy skończy wyścig na podium. Ważnym elementem będzie odpowiednie ustawienie samochodu przed wyścigiem o co troszczyć się będą jego mechanicy.
    Pamiętacie wielkie emocje i ogromne zainteresowanie turniejem „Wirtualny VW Castrol Cup”? Mamy zamiar powtórzyć ten sukces i po raz kolejny udowodnić, że ta gra żyje i ma się dobrze. Jak mawiał jeden kierowców F1: „żeby wygrać wyścig trzeba w nim wystartować”. Do zobaczenia na torze!
    Szczegółu turnieju tutaj.
    Autor: Maciek2207
    Danteze
    Pierwszy wyścig nowego pucharu o nazwie Wallaroo Trophy rozpocznie się dzisiejszego wieczoru o godzinie 21:15 na torze Road America. Na słynnym amerykańskim torze wystartujemy samochodami serii V8 Supercars. Na kolejny wyścig nie przyjdzie nam długo czekać, gdyż już szóstego lipca spotkamy się na torze Nurburgring GP w serii GT86.
    Poniżej przedstawiamy aktualny terminarz, zaznaczamy również, że z przyczyn letnich urlopów niektóre daty są niepewne i zostaną przełożone aby utrzymać jak największą frekwencję.
    30.06 - V8 Supercars & GT86/BRZ - trening
    06.07 - V8 Supercars - Road America (18 okrążeń)
    08.07 - GT86/BRZ - Nurburgring GP (15 okrążeń)
    15.07 - V8 Supercars - Bathurst (18 okrążeń) data niepewna
    21.07 - GT86/BRZ - Long Beach (19 okrążeń) data niepewna
    28.07 - V8 Supercars - Sebring (18 okrążeń)
    04.08 - GT86/BRZ - Catalunya (15 okrążeń)
    11.08 - V8 Supercars - Nurburgring Nordsheife (4 okrążenia)
    18.08 - GT86/BRZ - Road Atlanta (17 okrążeń)
    Więcej informacji o Wallaroo Tropchy znajduje się pod tym linkiem.
    Autor:
    Marcin Piekarz (Danteze)
    admiralsuchy
    Jak wiadomo Europa niczym nie odstaje od reszty świata w tego typu zawodach. Drifterzy Starego Kontynentu potrafią zawstydzić zmaganiami otulonych kłębami dymu wielu zawodników z Ameryki czy Azji. Dlatego też Lukas Skersas pochodzący z Chicago, postanowił odwiedzić Europę aby zmontować ciekawy materiał dotyczący sceny driftigowej gdzie nie zabrakło polskich akcentów. Palone gumy, profesjonalna oprawa graficzna oraz wspaniały soundtrack nie daje się znudzić przy godzinnym nagraniu. Nam osobiście materiał przypadł do gustu dlatego też postanowiliśmy się podzielić nim z wami. Zapraszamy na EUROTRIP...
    Tutaj zobaczysz jak chłopaki z Europy latają "bokiem":
    Lukas Skersas

    Autor: Mariusz Suchocki (admiralsuchy)
    aaLukas Skersas Lu Lukas Skersasfffkas Ske