• Portal


    Ziptii
    Oficjalnie już wiemy, że 11-13 marca nie odbędzie się GP Bahrajnu na torze Sakhir. Antyrządowe zamieszki doprowadziły do niebezpiecznej sytuacji w kraju, na ulicach giną ludzie, w wielu krajach odradzają obywatelom na podróże do tego kraju. Mimo, że Królestwo wydało grube miliony na przywilej organizacji inauguracji sezonu F1 w swoim kraju, to następca tronu, książę Salman bin Hamad bin Isa Al-Khalif postanowił odwołać wyścig. Zespoły, Eccleston jak i całe FIA w pełni popiera tą decyzję. Niestety, przez taką sytuację straci na tym Bahrajn i FIA. Dla Bahrajnu to byłaby, tak jak rok temu, wielka promocja, bo inauguracyjny wyścig Formuły 1 cieszy się bardzo dużą oglądalnością. Dla FIA, oznacza to nic innego jak mniejszy wpływ pieniędzy do kasy federacji od Bahrajnu.
    Nie wyklucza się jednak organizacji GP w tym kraju w późniejszym okresie. Przynajmniej Bahrajn na to liczy i zapewne będzie się mocno o to starał. Mówi się o ulokowanie wyścigu między GP Indii, a GP Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Z.E.M jednak obawiają się mniejszego zainteresowania swoim GP, gdy tydzień wcześniej w niedalekiej odległości organizowane będzie również GP F1. Boją się, że jeśli ktoś pojechał na tor Sakhir obejrzeć formułę, to nie będą drugi raz wydawać pieniędzy by obejrzeć to samo tylko na torze Yas Marina. Teoretycznie możliwości jest więcej, jednak tutaj organizacja trzech Grand Prix w trzy tygodnie, nie byłoby wielkim problemem, bo odległości między lokalizacjami wyścigów nie byłyby takie duże. Mimo to, uważam, że wykorzystanie blisko miesięcznej przerwy przed GP Belgii też nie byłoby złym rozwiązaniem.
    Inauguracja 62 sezonu Formuły 1 odbędzie się 27 marca w Australii, na torze Albert Park w Melbourne.
    Ziptii
    Do końca dobiegły przedsezonowe testy Formuły 1 goszczone w Barcelonie.

    1. Nico Rosberg Mercedes 1m23.168s 92 2. Vitaly Petrov Renault 1m23.463s + 0.295s 93 3. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m23.858s + 0.690s 93 4. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m24.815s + 1.647s 60 5. Mark Webber Red Bull-Renault 1m24.995s + 1.827s 139 6. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m25.454s + 2.286s 48 7. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1m25.557s + 2.389s 115 8. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m25.720s + 2.552s 102 9. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m26.155s + 2.987s 31 10. Felipe Massa Ferrari 1m26.508s + 3.340s 123 11. Timo Glock Virgin-Cosworth 1m26.598s + 3.430s 97 12. Giorgio Mondini Hispania-Cosworth 1m28.178s + 5.010s 39 13. Daniel Ricciardo Toro Rosso-Ferrari 1m28.329s + 5.161s 42 14. Narain Karthikeyan Hispania-Cosworth 1m30.722s + 7.554s 32
    Tak oto prezentują się mało mówiące wyniki niedzielnych testów. Było mokro. To jest chyba najważniejsza informacja odnośnie tego co działo się w niedzielę na "Catalunyi". Zespoły dzięki temu otrzymały bardzo ważne informacje o przejściowych oponach Pirelli, o których do tej pory wiedzieli tyle ile powiedział im sam producent, a przecież wiadomo, że teoria często bardzo różni się od praktyki. Jednak, pełne deszczówki dalej są nieprzetestowane i prawdopodobnie użyte i sprawdzone zostaną dopiero podczas jednego z weekendów w sezonie.
    Optymizmem może napawać fanów Lotus-Renault, drugie miejsce Vitaly Petrova. Przejechał sporo okrążeń, bez większych problemów z bolidem. Rekordzistą w tej dziedzinie jest jednak niewątpliwe Mark Webber, który w niedziele swoim bolidem przejechał 139 okrążeń!!! Massa nie był dużo gorszy, bo przejechał ich 123. Nawet sam Lewis Hamilton wyraził podziw co do kilometrów zrobionych przez swoich rywali. Tylko niezawodność pozwala na pokonanie tylu kółek, jak widać po wynikach testów, Red Bull zawsze robił dużo okrążeń bez wpadek, gdzie Ferrari niejednokrotnie musiało być na "lawecie" zawożone do mechaników.
    Zespoły w ostatnie dni testów na tym torze starali się przejechać wyścigowy dystans, właśnie to zrobił np. Mark Webber, mimo, że skończył "dopiero" na 5tym miejscu, to można stwierdzić, że to jednak on wykonał najlepszą robotę. Przez warunki pogodowe, Red Bull nie zdąrzył wykonać symulacji kwalifikacji, dlatego też Mark skończył na takim, a nie innym miejscu. Przynajmniej tak mówił zespół.

    1. Massa Ferrari 1m22.625s 121 2. Webber Red Bull-Renault 1m23.442s + 0.817 69 3. Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m23.550s + 0.925 90 4. Heidfeld Renault 1m23.657s + 1.032 95 5. Hamilton McLaren-Mercedes 1m24.003s + 1.378 107 6. Maldonado Williams-Cosworth 1m24.057s + 1.432 121 7. Sutil Force India-Mercedes 1m24.177s + 1.552 64 8. Perez Sauber-Ferrari 1m24.515s + 1.890 74 9. D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m26.501s + 3.876 50 10. Schumacher Mercedes 1m27.079s + 4.454 114 11. Trulli Lotus-Renault 1m29.992s + 7.367 18
    Tak natomiast prezentują się wyniki z dzisiejszych testów, kończących tym samym ten etap przedsezonowych testów. Największym pechowcem okazał się Jarno Trulli, który po 18 okrążeniach rozbił bolid, ponoć przez usterkę techniczną. Zespół po tym mógł już się pakować, bo nie posiadali pewnej zapasowej części potrzebnej do naprawy auta. Mimo to, Jarno bardzo optymistycznie był nastawiony do swojego bolidu. Jest to dla mnie rzecz trochę śmieszna, bo zespoły z dolnej stawki pawają większym optymizmem odnośnie nowego bolidu, niżeli te najlepsze. Fellipe Massa, który wykręcił niesamowity czas dzisiaj (rekord ostatnich dni), bardzo spokojnie wypowiada się odnośnie formy swojego zespołu w sezonie 2011. Ma rację mówiąc, że wszystko zweryfikuje pierwszy wyścig.
    Massa i Maldonado zrobili tego dnia po 121 okrążeń każdy. Bardzo dobrym znakiem może być dobra forma Torro Rosso na testach w Barcelonie. Pewne, stałe tempo, brak większych problemów technicznych i czasy w samej czołówce mogą fanów tego zespołu pozytywnie nastawić do sezonu. Heidfeld, mimo porannych kłopotów z KERSem, zdołał przejechać pełny dystans GP Hiszpanii oraz wykręcić czwarty czas dnia. Patrząc na stratę do Massy widać przepaść, jednak już do drugiego Webber'a Niemiec stracił tylko około 0.2 sekundy, co jest raczej skromną stratą.
    Oficjalnie informacje potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia. Kolejny testy, z Bahrajnu zostały przeniesione do Barcelony. Sytuacja taka może pokazać to, czy przez te kilka dni zespoły zdąrzą poprawić swoje maszyny i osiągnąć lepsze wyniki.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.f1-direct.com; www.autosport.com
    Danteze
    Rozpoczęły się zapowiedziane wcześniej pokazy mające na celu promocję gry Test Drive Unlimited 2. W ubiegły weekend Cenega Poland zawitała do Wrocławia zapraszając wszystkich na weekend z Test Drive. Zgodnie z zapowiedziami goście będą mogli zrobić sobie zdjęcie w samochodzie Aston Martin wartym ponad milion złotych oraz wypróbować grę w specjalnie przygotowanym do tego miejscu.
    Postanowiłem wygospodarować trochę czasu w weekend, złapać za aparat i zobaczyć na własne oczy co zaprezentowała nam Cenega. Dodatkową motywacją był niewątpliwie Aston Martin. Po cichu liczyłem na ONE-77, ale zdecydowanie bardziej prawdopodobny był Rapide.
    To co zobaczyłem na własne oczy kompletnie zrównało mnie z ziemią. Tajemniczym modelem Aston Matina okazał się oczywiście Jaguar XKR! Na dodatek otoczony barierką! Nieopodal znajdowało się miejsce do testowania gry, jedno stojące, oraz jedno z fotelem i kierownicą. Chyba trochę mało? Spowodowało to, że do miejsca z kierownicą ustawiła się kolejka chętnych, głównie małych dzieci. Myślałem, że może ktoś się zainteresuje klientami, rozda ulotki, zachęci. Nic takiego nie miało miejsca. Ładnych osób nadzorujących nie zauważyłem. Nikt się też nie interesował co kto robi przy stanowisku do gry. Kompletna samowolka. Postanowiłem nawet nie wyciągać aparatu. Po prostu nie było sensu. Dziękuje Cenedze za zmarnowany czas. Jeśli tak mają wyglądać prezentacje ważnych gier to niech lepiej dadzą sobie z tym spokój.
    Po chwili przemyśleń doszedłem do wniosku, że Aston Martin pewnie i był ale w Warszawie gdyż tamtejszy salon Astona jest patronem medialnym. Oczywiście sprowadzać go do Wrocławia już się nie opłacało. Fotek niestety nie dodam bo nie mam z wyżej wymienionej przyczyny. Prawda jest taka, że mogłem pojechać na Wrocławski Rynek, a tam na pewno znalazłbym samochód dużo bardziej unikatowy niż Jaguar XKR, aby zrobić sobie z nim zdjęcie. Ktoś może powiedzieć, że w tej prezentacji Cenegi to gra była najważniejsza, a nie samochód. Zgadzam się z tym ale nie zmieni to tego, że czuję się lekko mówiąc oszukany.
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródła: Forzamotorsport.pl
    Ziptii
    Pod dużym znakiem zapytania stoi marcowa inauguracja 62 sezonu Formuły 1. W Bahrajnie panuje w tej chwili podobna sytuacja, która miała miejsce jeszcze kilka dni temu w Egipcie. Król Bahrajnu wybrał siłę, zamiast reform, których domagają się tamtejsi obywatele. Do protestujących nie wyszli politycy, tylko policja z granatami, gazami i gumowymi nabojami. Protesty w Manamie, stolicy Bahrajnu, były całkowicie pokojowe i niezrozumiała dla mnie jest w dalszym ciągu reakcja władzy. Doprowadziło to niestety do lokalnych zamieszek, wkroczyło wojsko. Co najgorsze, zamieszki zawładnęły także rejonem w którym to ulokowany jest interesujący nas tor Sakhir. Na tor zamiast bolidów, które miały wystartować w azjatyckiej serii GP2, wyjechały czołgi. Zawody cyklu GP2 zostały odwołane, ostatnie już przedsezonowe testy F1 na tym torze także zostały odwołane! Najprawdopodobniej ostatnie dni prób zostaną przeniesione z Bahrajnu do Barcelony na tor Circuit de Catalunya, gdzie w tej chwili zespoły testują swoje nowe bolidy. Daleko mieć nie będą, aczkolwiek sytuacja jest naprawdę niepokojąca.
    Decyzję o tym, czy F1 ruszy zgodnie z planem ma podjąć nie kto inny, a Bernie Ecclestone. Najważniejsze dla niego jest bezpieczeństwo na GP i trudno się tutaj z 80-latkiem nie zgodzić. Jednak sytuacja w Bahrajnie zmienia się cały czas i tak naprawdę nie wiadomo kiedy się wyjaśni. Ecclestone ma podjąć ostateczną decyzję we wtorek/środę przyszłego tygodnia. Wszyscy ludzie w świecie F1 są tego samego zdania, że nie można ryzykować organizacji takiej imprezy w miejscu, gdzie na ulicach giną ludzie i wiedzą, że szef F1 podejmie prawidłową decyzję.
    Pytanie teraz pojawia się takie: co będzie jeśli GP Bahrajnu zostanie faktycznie odwołane? Zapewne tyle, że z kalendarza wypadnie nam jeden wyścig i start sezonu zostanie przesunięty o dwa tygodnie i rozpocznie się, tak jak w sezonie 2009, w Australii. Nie wierzę w przetasowania w kalendarzu, ponieważ byłoby za dużo roboty z organizacją. W końcu te tory nie istnieją tylko i wyłącznie na potrzeby Formuły 1.
    Z najnowszych informacji wynika, że zespoły są raczej za anulowaniem zupełnie tego GP, jednak to nie one decydują. Mówi się o przełożeniu tego GP na inny termin. Teoretycznie, jest to jak najbardziej możliwe, bo w sezonie sporo jest dwutygodniowych przerw pomiędzy wyścigami, a przecież jest jeszcze blisko miesięczna przerwa przed GP Belgii na torze w SPA. Pozostaje poczekać jeszcze kilka dni na ostateczną decyzję.
    Miejmy nadzieję, że sytuacja na dniach się uspokoi i 11 marca zobaczymy bolidy F1 na pierwszym treningu przed niedzielnym GP Bahrajnu.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.forzamotorsport.pl
    Danteze
    Podczas najbliższego show motoryzacyjnego w Genewie zostanie przedstawiony zupełnie nowy Fiat który wejdzie do sprzedaży w drugiej połowie 2011 roku. Samochód powstaje przy współpracy z Chrysler Group a modelem bazowym jest Dodge Journey.
    W wnętrzu nowego Fiata zamontowano siedem foteli. Fotele w trzecim rzędzie będzie można złożyć uzyskując przez to dodatkową przestrzeń bagażową która w sumie wyniesie 1461 litrów. W skład wyposażenia wchodzić będzie trójstrefowa klimatyzacja, system bezkluczykowy, elektroniczny system utrzymywania przez samochód stałej prędkości podróżnej, komputer pokładowy, system monitorowania ciśnienia w oponach, światła przeciwmgielne i radioodbiornik sterowany za pomocą kolorowego ekranu dotykowego oraz przycisków umieszczonych na kierownicy. W bogatszej wersji znajdziemy ponadto 17-calowe felgi, radio z ekranem dotykowym 8,4”, kartę SD i odtwarzacz DVD, system Bluetooth, czujniki parkowania, składane lusterka boczne, automatyczną aktywację reflektorów, przyciemnianą szybę tylną i relingi dachowe.
    Pojazd napędzany będzie czterocylindrowym silnikiem wysokoprężnym z turbodoładowaniem o pojemności skokowej 2.0 MultiJet i mocy 170 KM. W późniejszym czasie możemy spodziewać się również wersji z napędem na wszystkie koła i silnikiem 2.0 MultiJet o mocy 170 KM lub 3,6-litrową jednostką benzynową V6 o mocy 276 KM.
    Fiat Freemont będzie produkowany w meksykańskiej fabryce w Toluca przez Chryslera.
    Ziptii
    Zakończył się drugi dzień przedsezonowych testów F1 na torze "Circuit de Catalunya" . Już po raz trzeci zespoły mają kilka dni na przetestowanie swoich nowych bolidów, czy też przyzwyczaić ekipie mechaników do szybkich napraw. Mimo, że uważam, że rozliczanie zespołów z wyników na testach to kompletna bzdura, to te wszystkie cyferki które po całym dniu testów nam się ukazują aż proszą się o pewną analizę.

    1. Sebastian Vettel Red Bull - Renault - RB7 1â23.315 104 ----- 2. Jaime Alguersuari Torro Rosso - Ferrari - STR6 1â23.519 97 0.204 3. Fernando Alonso Ferrari F150th Italia 1â23.978 90 0.663 4. Rubens Barrichello Williams - Cosworth - FW33 1â24.008 118 0.693 5. Nick Heidfeld LRGP - Renault - R31 1â24.242 41 0.927 6 Kamui Kobayashi Sauber - Ferrari - C30 1â24.243 125 0.928 7. Nico Rosberg Mercedes GP - W02 1â24.730 131 1.415 8. Jenson Button McLaren - Mercedes - MP4-26 1â24.923 54 1.608 9. Paul di Resta Force India - Mercedes - VJM04 1â25.194 80 1.879 10. Heikki Kovalainen Lotus Racing - Renault - T128 1â26.421 58 3.106 11. Vitaly Petrov LRGP - Renault - R31 1â26.884 61 3.569 12. Vitantonio Liuzzi HRT - Cosworth - F110 1â27.044 70 3.729 13. Timo Glock Virgin Racing - Cosworth - MVR-02 1â27.242 66 3.927 14. Ricardo Teixeira Lotus Racing - Renault - T128 1â31.584 26 8.269
    Co nam to mówi? Nie dużo, jak zawsze przy testach. Chociaż coś powiedzieć o tych liczbach można. Red Bull chce pokazać, że jest mocny i robi to skutecznie, bo po raz kolejny mają najlepszy czas testów. Czy fakt, że Alguersuari w nowym bolidzie osiągnął drugi czas oznacza, że będzie walczył o podia w nowym sezonie? Oczywiście, że nie, on po prostu wykręcił dobry czas, zapewne na pustym baku. Tonio Liuzzi zasiadł za kierownicą ubiegłorocznego bolidu HRT i w sumie jego czas nie był dużo gorszy od Petrov'a w R31, ale na pewno HRT nie będzie walczyło z LRGP w sezonie. Szybki Nick pokazał, że chyba jest jednak lepszym kierowcą od Petrova, ale dalej nie wiemy jakie zadania mieli do wykonania dani kierowcy. Jedno czego jestem pewny to, że nikt kto po raz pierwszy wsiądzie do bolidu F1 nie wykręci świetnego czasu. Potwierdził to Teixeira (kierowca w zeszłym sezonie jeździł w F2, a wcześniej w GP2, bez sukcesów), który gościnnie testował nowy bolid Lotus Racing.
    Dnia poprzedniego, kiedy to Lotus-Renault borykało się z jakimiś mega problemami technicznymi (przede wszystkim KERS), poćwiczyło pitstopy. Testowali jak sprawdzi się sygnalizacja świetlna zamiast lizakowego.
    Ciekawostka... Zespół Roberta Kubicy, czyli Lotus Renault Grand Prix po raz kolejny pokazał wsparcie dla naszego rodaka.

    A co jest ciekawe? A no to, iż na zdjęciu nie widać zastępcy Roberta. Czyżby musiał wyskoczyć do toalety akurat w tym momencie? Jest to co najmniej zastanawiające, bo jest on oficjalnie już członkiem zespołu, a na zdjęciu zebrało się naprawdę dużo ludzi z zespołu.
    Pozostały jeszcze dwa dni testów w Barcelonie.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.f1-direct.com; www.f1fanatic.co.uk
    Danteze
    Jari-Matti Latvala ponownie rozbija swoją Fiestę w sesji testowej przed Rajdem Meksyku. Incydent miał miejsce w Portugalii w okolicach Faro, gdzie ekipa Forda prowadzi testy przed zbliżającym się rajdem. To już drugi rozbity samochód Latvali w tym sezonie, pierwszy został rozbity przed Rajdem Szwecji, wówczas ekipa Forda musiała odwołać start w Arctic Rally. W obu przypadkach samochód nie nadawał się do dalszych testów.
    „Obaj kierowcy byli w Szwecji podstresowani tym, że krótszy rozstaw osi czyni samochód bardziej czuły i trudniejszy w prowadzeniu. Wydaje się, że Jari właśnie z tym miał problem” powiedział Malcolm Wilson, zapewniając, że wypadek nie zakłóci planów testowych Forda.
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródła: wrcrally.pl rallysportlive.com
    Danteze
    Zakończyły się pierwszy dzień testów przed wyścigiem na torze Circuit de Catalunya. Najszybszym kierowcą był Sebastian Vettel który wyprzedził Fernando Alonso z Ferrari. Trzeci czas uzyskał Jaime Alguersuari z Toro Rosso.
    Do udanych sesji nie zaliczą kierowcy Lotus Renault którzy znaleźli się na samym dnie klasyfikacji. Różnica czasowa w stosunku do reszty stawki była ogromna. Przypominamy, że Heidfeld zastąpi Kubicę do czasu jego powrotu na tor.
    Czasy:
    1. Sebastian Vettel (Red Bull) - 1.23,374s
    2. Fernando Alonso (Ferrari) - 1.25,485s
    3. Jaime Alguersuari (Toro Rosso) - 1.25,638s
    4. Kamui Kobayashi (Sauber) 1.25,641s
    5. Jenson Button (McLaren) 1.26,365s
    6. Paul di Resta (Force India) - 1.26,575s
    7. Rubens Barrichello (Williams) - 1.26,912s
    8. Michael Schumacher (Mercedes) - 1.27,512s
    9. Narain Karthikeyan (HRT) 1.28,393s
    10. Heikki Kovalainen (Lotus) 1.30,065s
    11. Jerome D'Ambrosio (Virgin) 1.30,950s
    12. Witalij Pietrow (Lotus Renault GP) - 1.35,174s
    13. Nick Heidfeld (Lotus Renault GP) - 1.44,324s
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródła: Onet.pl
    Danteze
    Inauguracja sezonu WRC 2011 mamy już za sobą, więc pora dowiedzieć się czegoś więcej o tegorocznych debiutantach, czyli Fordzie Fiesta RS WRC oraz Citroenie DS3 WRC. Oba samochody spisały się bardzo dobrze w rajdzie Szwecji, jednak to Ford zgarnął pierwsze trzy miejsce i lideruje w klasyfikacji konstruktorów.
    Samochody powstały w oparciu o nowe wytyczne FIA obowiązujące od sezonu 2011. Zgodnie z nimi auta wyposażone są w turbodoładowany silnik o pojemności 1,6 litra z bezpośrednim wtryskiem paliwa i napęd na cztery koła. W porównaniu do poprzedników są mniejsze co zaowocuje bardziej widowiskową jazdą. Oba samochody posiadają 300 konne silniki, 4 cylindry i 16 zaworów. Ich waga z załogą to 1200 kg.
    Mimo niemal identycznych parametrów lepszy start zaliczył Ford, jednakże sezon dopiero się rozpoczął więc wszystko może się jeszcze zmienić. Sebastien Loeb jadący Citroenem będzie chciał za wszelką cenę obronić wywalczony w ubiegłym roku tytuł mistrzowski. Czy mu się uda? Czy jego DS3 WRC sprosta zadaniu? Przekonamy się w tym roku śledząc na bieżąco rajdy WRC.
    Kierowcy:
    Ford Fiesta RS WRC - M. Hirvonen, M. Ostberg, J. Latvala, P. Andersson, M. Wilson, K. Al Quassimi, D. Kuipers, K. Block.
    Citroen DS3 WRC - S. Ogier, P. Solberg, S. Loeb, K. Raikkonen.
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródła: furious.pl; wrcrally.pl


    Danteze
    Za nami pierwsza runda rajdu WRC, który odbył się w Szwecji. Bezkonkurencyjne okazały się samochody Ford Fiesta RS WRC, które zdobyły pierwsze trzy miejsca w rajdzie, co więcej był to ich debiut w tych rozgrywkach. Wszystko wskazuje na to, że nowe Fiesty będą stanowić nową siłę w WRC. Nie możemy zapomnieć również o Citroenie DS3 WRC, miejmy nadzieję, że nawiążą równorzędną walkę z Fordami.
    Zwycięzcą rajdu Szwecji po raz drugi z rzędu był Fin Mikko Hirvonen. Natomiast aktualny mistrz świata Sebastien Loeb był dopiero szósty.
    Klasyfikacja po rajdzie Szwecji:
    1. HIRVONEN M. / LEHTINEN J. FORD Fiesta RS WRC
    2. ØSTBERG M. / ANDERSSON J. FORD Fiesta RS WRC
    3. LATVALA J.-M. / ANTTILA M. FORD Fiesta RS WRC
    4. OGIER S. / INGRASSIA J. CITROËN DS3 WRC
    5. SOLBERG P. / PATTERSON C. CITROËN DS3 WRC
    6. LOEB S. / ELENA D. CITROËN DS3 WRC
    7. ANDERSSON P.-G. / AXELSSON E. FORD Fiesta RS WRC
    8. RÄIKKONEN K. / LINDSTRÖM K. CITROËN DS3 WRC
    9. WILSON M. / MARTIN S. FORD Fiesta RS WRC
    10. AL QASSIMI K. / ORR M. FORD Fiesta RS WRC
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródła: autoinfo.pl; motorsport.com