• Portal


    Ziptii

    Przez Ziptii, w Formuła 1,

    Bez wielkich niespodzianek zakończyły się kwalifikacje do drugiego w sezonie Gran Prix. Pogoda była dotychczas bardzo łagodna dla kierowców i mogliśmy być świadkami bardzo szybkich okrążeń w Q3.
    Tak prezentuje się tabela po dzisiejszych kwalifikacjach:

    Poz Kierowca Zespół Czas Różnica 1. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m34.870s 2. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m34.974s + 0.104 3. Mark Webber Red Bull-Renault 1m35.179s + 0.309 4. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m35.200s + 0.330 5. Fernando Alonso Ferrari 1m35.802s + 0.932 6. Nick Heidfeld Renault 1m36.124s + 1.254 7. Felipe Massa Ferrari 1m36.251s + 1.381 8. Vitaly Petrov Renault 1m36.324s + 1.454 9. Nico Rosberg Mercedes 1m36.809s + 1.939 10. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1m36.820s + 1.950 po Q2 odpadli: 11. Michael Schumacher Mercedes 1m37.035s + 1.466 12. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m37.160s + 1.591 13. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m37.347s + 1.778 14. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m37.370s + 1.801 15. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1m37.496s + 1.927 16. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1m37.528s + 1.959 17. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m37.593s + 2.024 po Q1 odpadli: 18. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m38.276s + 1.532 19. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m38.645s + 1.901 20. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m38.791s + 2.047 21. Timo Glock Virgin-Cosworth 1m40.648s + 3.904 22. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m41.001s + 4.257 23. Tonio Liuzzi HRT-Cosworth 1m41.549s + 4.805 24. Narain Karthikeyan HRT-Cosworth 1m42.574s + 5.830 107% : 1m43.516s
    Najmilszą wiadomością jest chyba to, że tym razem największy outsider tego sezonu, czyli Hispania Racing Team bez wielkich problemów sprostała wymaganiom zasady 107%. Karthikeyan'a od granicy dzieliła sekndunda, a Tonio Liuzzi'ego nawet dwie. Dzięki temu, w jutrzejszym wyścigu ujrzymy komplet bolidów. Jeżeli będą robić takie postępy jak dotychczas, to podczas kwalifikacji do GP Chin (16.04.11) można się spodziewać walki z Marussia-Virgin z ich strony. W Q3 dalej nic się nie zmieniło, odpadają trzy najnowsze zespoły, plus tym razem, tegoroczny debiutant w zespole Franka Williams'a, Pastor Maldonado. Podczas 8 minuty Q1 z bolidu Buemi'ego odpadła lewa osłona chłodnicy. Sesja została wstrzymana na 12 minut przed końcem sesji. Wyniki zespołu Red Bull'a był w Q1 bardzo słabe, ponieważ używali oni tylko twardszej mieszanki, by potem mieć więcej nowych kompletów opon miękkich.
    Rozczarowaniem można nazwać formę Williamsa w ten weekend. Nie dość, że Maldonado odpadł już w Q1, to jego kolega z zespołu, Barichello odpadł w Q2 zajmując ostatecznie 15 pozycję. Force India dalej nie grzeszy zbyt wysoką formą, ich zeszłoroczny początek sezonu był znacznie lepszy niż aktualny. Poza tym do Q3 nie udało się zakwalifikować żadnemu z kierowców Scuderii Torro Rosso, tak więc nie udało się im powtórzyć bardzo dobrego rezultatu sprzed dwóch tygodni. Michael Schumacher znowu nie zachwycił, pomimo dobrych rezultatów w piątkowych i sobotnich treningach, powtórzył wynik z ostatniego GP i do wyścigu ruszy z 11 miejsca.
    Niesamowite rzeczy działy się natomiast w Q3. Ostatnie okrążenie było tak napięte, że do końca nie było wiadomo kto jakie miejsce zajmie. Co chwilę inny to kierowca ustanawiał rekord w danym sektorze, gdzie różnice cały czas były minimalne. O Pole Position walczyli przede wszystkich kierowcy Red Bull'a oraz McLaren'a. Niestety, Alonso, czy Massa w samochodzie jakim dysponują aktualnie nie byli w stanie powalczyć, Ferrari bardziej walczyło z Lotus Renault GP niż Red Bull'em. Na bardzo dobrej drodze do wywalczenia PP był Lewis Hamilton, nie ustrzegł się on jednak drobnych błędów i ostatecznie przegrał Sebastianem Vettel'em o 0,1 sekundy. Trzecie miejsce zajął Webber, a za nim uplasował się Jenson Button. To bardzo dobra wiadomość, pojawił się zespół, który do ostatniej sekundy walczy w Red Bull'em. Nie było tutaj deklasacji Red Bull'a do której można było już się powoli przyzwyczajać. Oby McLaren dalej gonił "energetyków" i w końcu ich przegonił. Q3 skoncentrowało się na pierwszej czwórce, ponieważ dawno tak zaciętej końcówki w kwalifikacjach nie było i nikt sobie nie zaprzątał głowy dalszymi miejscami. Lotus Renault GP, mimo, że zajęło dość odległe pozycje (Heidfeld 6'ty, Petrov 8'my), to zespół ten ma sporą przewagę nad Mercedesem z którym to zaciekle, w pojedynkę, rywalizował w zeszłym sezonie Robert Kubica.
    Jutrzejszy wyścig rozpoczyna się o tej samej godzinie co kwalifikacje, tj. o 10:00 czasu polskiego. W niedzielę, największego figla może spłatać pogoda, jeśli rozpada się, cały wyścig jak zwykle w takich warunkach, może stanąć na głowie i być arcyciekawy.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Danteze
    W ramach wstępu zaznaczę, że jestem wielkim fanem serii Need For Speed od początku jej powstania. Mimo wszystko postaram się być obiektywny. A więc do rzeczy! Na Shift 2 czekałem już do ukończenia pierwszej części, która bardzo mi się podobało, to było coś zupełnie nowego. Gra dawała sporą dawkę wrażeń i nie inaczej jest z Shift 2. Na samym początku gra sama proponuje nam stopień trudności. Jestem zwolennikiem jazdy z jak najmniejszą ilością asyst więc włączam wszystko poza ABS-em. Pierwsze kółka GTR-em to zwiedzanie poboczy, potrzeba chwili aby przyzwyczaić się do bardzo czułego modelu jazdy, zaznaczę, że do jazdy używam pada.
    Podczas pierwszych kółek i nauki jazdy wybieramy jedną z dostępnych kamer, nowością jest widok z kasku (headcam). Używając tej kamery podczas dojazdów do zakrętów następuje zbliżenie i lekki najazd na zakręt. Robi to wrażenie i sprawia, że czujemy się jak prawdziwy kierowca. Oczywiście używanie tego widoku sprawia, że poziom trudności prowadzenia samochodu idzie mocno w górę. Możemy również wybrać standardowy widok z wnętrza, zderzaka lub maski. Podczas jazdy w słońcu na szybie odbija się deska rozdzielcza, bardzo miły szczegół ale to nie wszystko, na szybie rozpryskuje się również błoto, niestety po chwile znika. Raz byłem świadkiem rozbicia się na szybie mojego samochodu muchy czy też innego bliżej nieokreślonego owada. Tor również nie jest nieskazitelnie czysty, często możemy zauważyć porozrzucane kamyki oraz liście, które po przejechaniu unoszą się w powietrze.
    Grafika podczas pierwszych minut mnie nie powaliła, potem najzwyczajniej w świecie przestałem na nią zwracać uwagę, gdyż nie ma na to czasu. Podczas gry jesteśmy zmuszani do maksymalnego skupienia się na jeździe i nieustannej walki z samochodem. I o to właśnie chodzi! Każdy samochód zachowuje się inaczej, wyraźnie czuć jego wagę. Jazda Lotusem i Mercedesem to dwie różne bajki. Sztuczna inteligencja jest na dobrym poziomie, rywale często robią dla nas miejsce ale zbyt agresywna jazda najczęściej kończy się na bandzie a jak mamy szczęście to poboczu. Model zniszczeń można było dopracować bardziej, mimo wszystko jest zadowalający. Na ciasnych torach nie wszyscy rywale kończą wyścig, a przy kolejnych okrążeniach widzimy stojące na torze uszkodzone samochody. Nie ma to nic wspólnego z realistyką, gdyż powinny być zabierane z toru, ale daje to nam kolejne utrudnienie na które trzeba uważać podczas pokonywania zakrętów.
    Na karierę został położony bardzo duży nacisk, nasz cel to zdobycie mistrzostwa FIA GT1. Dążąc do celu pokonujemy kolejnych mistrzów w swoich dziedzinach, takich jak Darren "D-MAC" McNamara, Vaughn Gittin Jr., Patrick Soderlund i innych. Smaczku dodają filmiki z udziałem wyżej wymienionych kierowców, którzy zagrzewają nas do walki i bezpośredniego starcia w którym możemy wygrać ich samochody, między innymi Toyotę AE86 z oryginalnym malowaniem. Który z nas nie chciałby mieć w garażu Toyoty McNamary?
    Kolejną bardzo ważną rzeczą jest ilość torów. Jest ich 36 plus różne konfiguracje oraz rewersy! Ich suma jest olbrzymia, przez co nawet w połowie kariery odkrywamy nowe tory i nowe ich konfiguracje, przez co praktycznie każdy wyścig jest w innej lokacji. Do tego dochodzi możliwość ścigania się w nocy. Sprawia to, że znany tor staje się nowym wyzwaniem i odkrywamy go na nowo. Obecnie ukończone mam 56% kariery a na niektórych torach jeszcze nie jeździłem. Do małych minusów można zaliczyć brak zmiennej pogody. Osobiście mi to nie przeszkadza, ale gdy wyobrażam sobie co by się działo na mokrym torze to na myśl sunie mi się jedno słowo - masakra.
    Ilość samochodów nie jest imponująca ale w zupełności wystarcza, mamy do dyspozycji ponad 120 modeli od blisko 40 dostawców. Koło możliwości tuningu też nie sposób przejść obojętnie. Mamy do dyspozycji sporą liczbę modyfikacji która powinna zadowolić każdego. Podczas wyścigu możemy sprawdzić telemetrie, która wyglądem przypomina tą z Forzy lecz w bardziej ubogim wymiarze. Gra oczywiście jest w polskiej wersji językowej (napisy). Do jakości tłumaczeń nie mogę się przyczepić.
    Podsumowując Shift 2 to gra warta każdych pieniędzy, daje nam moc zupełnie nowych wrażeń, których brakuje w innych wyścigach. Gra sprawia, że nie sposób się nudzić przy czym jest wymagająca i nie każdy gracz od razu zacznie odnosić w niej sukcesy. Przytoczę tu wrażenia mojego brata, który aby przejechać wyścig musiał go powtarzać kilkanaście razy, rzucając przy tym od czasu do czasu wymyślnym epitetem na temat prowadzenia Lotusa Elise.
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródło: ForzaMotorsport.pl
    FMPL Szymon
    Wczoraj, 1 kwietnia, w internecie pojawił się ciekawy filmik, prezentujący nową produkcję Turn 10 Studios, na którą wszyscy czekamy z niecierpliwością - z tego co na nim widać, to jest na co czekać. Pierwsze co przyszło mi do głowy po przeczytaniu tytułu filmu to "Ktoś sobie jaja robi, dzisiaj Prima Aprilis" - ale wszystko wskazuje na to, że tak nie jest.
    Film pokazuje mnóstwo ciekawych rzeczy, między innymi ruchomą aerodynamikę pojazdów czy znacznie poprawioną grafikę, a także potwierdza występowanie w grze wielu samochodów-ikon, które dotychczas były już dostępne w Forzie 3 (np. Mercedesa SLS AMG czy Lamborghini Murcielago LP 670-4 SV).
    Miłego seansu
    <iframe title="YouTube video player" width="640" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/hB3ZZYXPr54?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
    Danteze
    Sebastien Ogier wygrywa po raz drugi z rzędu rajd Portugalii. Potwierdza przy tym, że będzie walczył w tym sezonie o czołowe lokaty. Dla Francuza była to trzecia wygrana w karierze. Wspomnijmy, że Ogier był bardzo bliski wygrania rajdu Meksyku, lecz przez błąd nie zdołał go ukończyć.
    - „Jestem bardzo szczęśliwy, mieliśmy perfekcyjny weekend, samochód i Julien byli również perfekcyjni. Dedykuję ten sukces wszystkim w zespole, którzy przygotowali świetnie samochód. Nadal wykazują zaufanie pomimo mojego błędu w Meksyku. To najlepszy sposób na rekompensatę. Jeszcze czeka nas długa walka w mistrzostwach, ale jestem na lepszej pozycji” powiedział Ogier.
    Drugie miejsce w rajdzie Portugalii zdobył Sebastien Loeb. Trzecie przypadło Jari-Matti Latvalii dla którego było to trzecie podium w tym sezonie. Na czwartym miejscu przyjechał Mikko Hirvonen, który w klasyfikacji generalnej dzieli pierwsze miejsce z Loebem. Hirvonen rajdu Portugalii nie zaliczy do udanych, prześladowały go awarie zawieszenia i półosi, nie obyło się również bez kapcia.
    Do niespodzianek można zaliczyć wysokie miejsce Anglika Matthew Wilsona, który wykorzystał niezawodność samochodu i uzyskał dobry piąty czas. Peter Solberg ukończył rajd na szóstym miejscu a Kimi Raikkonen na siódmym.
    Michał Kościuszko w rajdzie PWRC, po dobrej jeździe uzyskał siódmy wynik jadąc Mitsubishi Lancerem Evo X. Wygrał Hayden Paddon.

    Wyniki rajdu Portugalii: 1. Ogier/Ingrassia 4:10:53.4 2. Loeb/Elena +31.8 3. Latvala/Anttila +3:22.1 4. Hirvonen/Lehtinen +6:16.3 5. Wilson/Martin +7:48.5 6. Solberg/Patterson +10:17.4 7. RäikkÜnen/LindstrÜm +10:54.1 8. Villagra/Companc +11:38.8 9. Solberg/Minor +14:16.4 10. Kuipers/Miclotte +17:54.6

    Klasyfikacja generalna kierowców: 1. M. HIRVONEN 58 2. S. LOEB 58 3. J. LATVALA 48 4. S. OGIER 41 5. P. SOLBERG 31 6. M. OSTBERG 28 7. M. WILSON 12 8. H. SOLBERG 10 9. K. RAIKKONEN 10 10. P. ANDERSSON 6

    Klasyfikacja generalna konstruktorów: 1. Ford Abu Dhabi World Rally Team 100 2. Citroen Total World Rally Team 90 3. M-Sport Stobart Ford Rally Team 40 4. Petter Solberg World Rally Team 22 5. Ice 1 Racing 8 16
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródło: wrcrally.pl
    Ziptii
    Tym razem, na dobre zaczął się nowy, tak bardzo oczekiwany sezon Formuły 1. Inauguracja została opóźniona z powodu odwołania GP Bahrajnu i tym razem, tak jak za starych czasów sezon został przywitany przez Melbourne i tor Albert Park.
    Pierwsze piątkowe treningi i ten sobotni pokazały już co będzie się w sezonie działo. Kwalifikacje tylko to potwierdziły.
    KWALIFIKACJE DO GP AUSTRALII:

    Poz Kierowca Zespół Czas 1. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m23.529s 2. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m24.307s + 0.778s 3. Mark Webber Red Bull-Renault 1m24.395s + 0.866s 4. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m24.779s + 1.250s 5. Fernando Alonso Ferrari 1m24.974s + 1.445s 6. Vitaly Petrov Renault 1m25.247s + 1.718s 7. Nico Rosberg Mercedes 1m25.421s + 1.892s 8. Felipe Massa Ferrari 1m25.599s + 2.070s 9. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1m25.626s + 2.097s 10. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m27.066s + 3.537s po Q2 odpadli: 11. Michael Schumacher Mercedes 1m25.971s 12. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m26.103s 13. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1m26.108s 14. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m26.739s 15. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m26.768s 16. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m31.407s 17. Rubens Barrichello Williams-Cosworth po Q1 odpadli: 18. Nick Heidfeld Renault 1m27.239s 19. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m29.254s 20. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m29.342s 21. Timo Glock Virgin-Cosworth 1m29.858s 22. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m30.822s 23. Tonio Liuzzi HRT-Cosworth 1m32.978s 24. Narain Karthikeyan HRT-Cosworth 1m34.293s 107%: 1m31.266s
    Stara nowość która pojawiła się w tym sezonie to reguła 107%. By w ogóle zakwalifikować i przystąpić do wyścigu, w Q1 trzeba pojechać okrążenie szybsze niż 107% wyniku na pierwszym miejscu po zakończeniu pierwszej części kwalifikacji. Dzięki temu będzie mniej tzw. maruderów na torze. To właśnie się dzisiaj stało z HRT, które nie pojedzie w niedzielnym wyścigu z powodu bardzo słabej formy. Dla zespołu i tak należą się brawa za ukończenie kwalifikacji. Oni nie testowali nowego bolidu w ogóle, wyjechali na kwalifikacje i jakimś cudem ani jedno auto nie popsuło się w środku okrążenia.
    Q1 już przyniosło niespodziankę. Pierwszej części kwalifikacji nie zaliczy do udanych, zastępca Roberta Kubicy w Lotus-Renault, Nick Heidfeld, któremu nie udało się przejść do kolejnej części czasówki. Niespodzianka nie lada, bo to Heidfeld miał być wzmocnieniem zespołu po wypadku Kubicy, a to wygląda jakby Petrov przejął pałeczkę po Kubicy, ponieważ ten bez żadnych problemów zakwalifikował się do Q2 z trzecim czasem. Q1 więcej niespodzianek niestety nie przyniosło. Buńczuczne zapowiedzi Team Lotus o walce z Sauberem, Lotus-Renault czy Force India poszły do piachu. Sytuacja w Q1 wygląda bliźniaczo do tej z przed sezonu. 6 nowych team'ów odpada + jeden bolid doświadczonej stawki. Wielkim zaskoczeniem była słaba forma Ferrari w Q1. O mały włos, to Massa zająłby miejsce Heidfelda. Alonso jak i Massa byli zmuszeni do założenia miękkich opon by zakwalifikować się do Q2, gdzie Red Bull na twardych bez problemowo robił najlepszy czas.
    Q2 było ciekawsze. Zaczęło się niestety "złapaniem pobocza" przez Rubensa Barichello, co doprowadziło do utraty kontroli nad bolidem i utknięciu bolidu w żwirze. Po usunięciu bolidu Williams'a i zniesieniu żółtej flagi Q2 na 10 minut przed końcem zaczęło się na dobre. Adrian Sutil na swoim ostatnim okrążeniu, gdzie mógł poprawić swój rezultat, przy samym wyjeździe na prostą start-meta prawdopodobnie za wcześnie zmienił położenie tylnego skrzydła, tracąc docisk, wyjechał trochę za szeroko i wykonał "bączka". Na szczęście poradził sobie i wyszedł z tego zdarzenia na wąskiej, ograniczonej bandami prostej, bez szwanku razem z bolidem, niestety stracił przez to szansę na poprawienie rezultatu i do wyścigu będzie startował dopiero z 16 pozycji. Niespodzianką, a może potwierdzeniem tego co pokazywali na testach jest awans Sebastiana Buemi'ego do Q3 oraz dobry rezultat Jaime Algersuari'ego, który będzie zaczynał wyścig z 12 pozycji. Mimo dobrze zapowiadającej się na testach formy Michaela Schumacher'a, nie udało mu się zakwalifikować dalej i zajął 11 miejsce. Mimo to trzymam kciuki za wielkiego mistrza, by pokazał w końcu wszystkim, że wie dalej jak się jeździ bolidem F1. Niespodzianki nie przyniósł młody Meksykanin, debiutujący w tym sezonie w F1 w zespole Petera Sauber'a jak i debiutujący Wenezuelczyk w zespole Franka Williamsa, nie kwalifikując się do Q3. Zaskoczeniem była forma Vitaly Petrov'a, który wykonał jedno szybkie kółko pod koniec Q2 i przeszedł do Q3 z siódmym czasem, będac wyprzedzonym w ostatnim momencie przez dobrze spisującego się Kamui Kobayashi'ego.
    Q3, to już wielki popis Sebastiana Vettel'a, który już na początku 10-minutowej sesji wykręcił czas zapewniający mu Pole Position. Nie dorównał mu jego kolega z zespołu Mark Webber,posiadjący ten sam, genialny, wręcz magiczny bolid RB7, który do wyścigu pojedzie z 3 pozycji. Przedzielił ich Lewis Hamilton, który udowodnił, że zmiany wprowadzone do bolidu po zakończeniu testów dały zakładane rezultaty. Mimo wszystko, wydaję mi się, że McLaren po prostu podczas testów nie pokazał tego co potrafi, w F1 zawsze było pełno tego typu gierek. Q3 z czwartym czasem ukończył Jenson Button, który mimo to może w wyścigu zabłysnąć i to dość jasno. Brytyjczyk znany jest ze swojej bardzo płynnej jazdy, przez co zużywa opony dużo wolniej niż np. jego kolega z zespołu Hamilton, który jeździ agresywnie i jego opony żyją dużo krócej. Jeśli faktycznie opony Pirelli będą się tak szybko zużywać w wyścigu jak mówiono, to większość kierowców będzie korzystało z taktyki prawdopodobnie 3 pitstop'ów, gdzie Button wydaje mi się będzie mógł się pokusić o jeden mniej. Zawiodło Ferrari, które to miało nawiązywać bezpośrednią walkę z Red Bull'em, jednak jeżeli chodzi o formę, to wygląda jakby po testach zamieniło się z McLarenem. Alonso zakończył kwalifikację na 5 pozycji, a Massa na 8. Miło zaskoczył Vitaly Petrov, który, znowu robiąc jedno szybkie kółko skończył Q3 na 6 miejscu i do wyścigu ruszy z trzeciej linii. Wygląda na to, że LRGP nawiąże bezpośrednią walkę z Mercedes GP. Po kwalifikacjach mały plusik dla Renault, bo Rosberg zajął 7 miejsce. Kobayashi'emu dużo nie brakowało by zająć miejsce Felippe Massy, ostatecznie stanie do wyścigu na 9 polu startowym, tuż obok dziesiątego w kwalifikacjach Buemi'ego, któremu nie udało się złożyć przynajmniej tak dobrego okrążenia jak w Q2.
    Jutro pierwszy wyścig sezonu odbędzie się o godzinie 8:00 naszego czasu, z tym, że tej nocy przestawiamy zegarki! Pilnujcie dobrego czasu i kibicujcie swoim ulubieńcom!
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Danteze
    Podczas najbliższego rajdu Portugalii zostanie potwierdzone wejście Volkswagena do Rajdowych Mistrzostw Świata. Niemiecka marka będzie miała przeznaczony gigantyczny budżet 100 milionów Euro. Szef Citroena Olivier Quesnel studzi nastroje twierdząc, że pieniądze to nie wszystko, a sukcesy można odnosić również nie mając dużych pieniędzy, dając na przykład Mitsubishi w rajdzie Dakar.
    Volkswagen od przyszłego sezonu wystąpi w rajdach używając modelu Polo R. Na początku miało to być Scirocco ale okazało się, że nie spełnia wymogów FIA, gdyż jest za szeroki. Koncern z Niemiec będzie miał ułatwione zadanie gdyż niebawem na rynku pojawi się drogowy model Polo R dysponujący turbodoładowanym silnikiem 1.6 litra. Takie jednostki napędowe obowiązują obecnie w WRC.
    Dużo emocji wzbudza obsada Volkswagena na sezon 2012. Zaczęło się od nieudanego zatrudnienia Sebastiena Loeba. Obecnie VW na oku ma Petera Solberga. Niewątpliwie budżet jakim dysponują pomoże w zatrudnieniu doświadczonego kierowcy, tym bardziej, że szefem zespołu zostać ma Carlos Sainz oraz Francois Xavier Demaison z Citroena jako dyrektor techniczny.
    Volkswagen w sezonie 2012 dołączy do Citroena, Forda oraz MINI w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Niewątpliwie wyścigi wówczas będą bardziej różnorodne i ciekawsze. Z niecierpliwością czekamy na debiut.
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródło: wrcrally.pl motosports.pl
    Ziptii
    W sobotę o godzinie 17:00 zakończył się ostatni, 16 dzień przedsezonowych testów w Formule 1. Cała Barcelona z tego względu płakała , dlatego też ostatni dzień testów był bardzo mokry. Czwartek i piątek były za to bardzo słoneczne i produktywne, można było być świadkiem kilku bardzo szybkich kółek i chyba małych niespodzianek.
    Zacznę od tego, że HRT, tak jak przed rokiem swój nowy bolid przetestuje dopiero podczas pierwszego treningu GP Australii. W piątek został zaprezentowany bolid F111, który miał również tego samego dnia wyjechać na tor, tak jednak się nie stało. Powodem był brak niektórych części zawieszenia, które ponoć utknęły na lotnisku. Jedyne co mnie bardzo zdziwiło przy prezentacji F111, to złożone i skomplikowane przednie skrzydło. Oczywiście porównując je do poprzedniego sezonu, które miało 2 lotki na krzyż. Nic zapewne to nie da, przynajmniej mi się osobiście nie chce w to wierzyć, chociaż oczywiście życzę im jak najlepiej, bo nowe zespoły mają zawsze najtrudniej.
    Dla porównania umieszczam zdjęcia pokazujące F110 i F111:

    10 marca:

    Pos Driver Team/Car Time Gap Laps 1. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1m21.761s 95 2. Felipe Massa Ferrari 1m22.092s + 0.331s 132 3. Mark Webber Red Bull-Renault 1m22.466s + 0.705s 97 4. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1m22.637s + 0.876s 105 5. Michael Schumacher Mercedes 1m22.892s + 1.131s 89 6. Nick Heidfeld Renault 1m23.541s + 1.780s 32 7. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m23.990s + 2.229s 40 8. Vitaly Petrov Renault 1m24.233s + 2.472s 24 9. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m24.334s + 2.573s 108 10. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m24.779s + 3.018s 107 11. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m27.336s + 5.575s 96 12. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m34.485s + 12.724s 6
    Niespodzianką można spokojnie nazwać to, że najlepszy czas tego dnia należy do Sergio Perez'a, Meksykanina debiutującego w F1 i dysponującego, chyba, autem ze środka stawki. Po raz kolejny Red Bull i Ferrari udowadnia, że jest szybkie oraz dysponuje niezawodnym bolidem. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o żadnym z LOTUSów. Kierowcy Lotus-Renault razem przejechali jedynie 56 okrążeń, a kierowcy Team Lotus przejechali ich 10 mniej. Reszta zespołów radziła sobie znacznie lepiej, nie mając wielkich problemów technicznych.
    11 marca:

    Pos Driver Team/Car Time Gap Laps 1. Michael Schumacher Mercedes 1m21.268s 67 2. Fernando Alonso Ferrari 1m21.614s + 0.346s 141 3. Nico Rosberg Mercedes 1m21.788s + 0.520s 22 4. Nick Heidfeld Renault 1m22.073s + 0.805s 67 5. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1m22.233s + 0.965s 89 6. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1m22.315s + 1.047s 98 7. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m22.675s + 1.407s 72 8. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m22.933s + 1.665s 64 9. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m23.437s + 2.169s 138 10. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m23.653s + 2.385s 42 11. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m23.921s + 2.653s 26 12. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m24.108s + 2.840s 11 13. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m25.837s + 4.569s 57 14. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m27.375s + 6.107s 46
    Kolejnym zaskoczeniem może być piątkowa forma ekipy Mercedes GP. W ich bolidach zostały w końcu zamontowane wszystkie ulepszenia przywiezione na ostatnie dni testów. Jak widać po postępie w czasach jakie zrobili od poprzednich Barcelońskich testów, ulepszenia te były strzałem w dziesiątkę. Schumacher ustanowił rekord tegorocznych testów na torze Catalunya i tym samym znalazł się u samej góry tabeli z najlepszymi czasami dnia. Nico Rosberg również pokazał potencjał swojego nowego bolidu, przejeżdżając okrążenie w czasie 1:21:788, który dał mu trzecie miejsce tego dnia. Ferrari po raz kolejny już pokazało jak szybki i niezawodny jest ich nowy bolid. Fernando Alonso stracił do Schumiego trochę ponad 0,3 sekundy, a do tego przejechał aż 141 okrążeń jednego dnia. Zbliżoną bardzo ilość okrążeń, bo tylko 3 mniej, przejechał Heikki Kovalainen w swoim Lotusie. Zaskakująca to informacja, ponieważ dzień wcześniej zespół borykał się z bardzo dużymi problemami natury technicznej. Najwidoczniej zrobili wszystko, żeby nadrobić chociaż trochę tego co stracili w czwartek. Kamui Kobayashi nie dorównał swojemu koledze z zespołu i nie udało mu się przejechać tak szybkiego kółka jak Perez, mimo to, przejechał blisko 100 okrążeń i mimo, że stracił aż sekundę do rezultatu Schumachera, uplasował się tego dnia na miejscu szóstym tracąc do Williamsa i Lotus-Renault (czyli potencjalnych rywali) zaledwie ułamki sekundy. Tego dnia, Red Bull nie pokazał nic ciekawego, uzyskując dopiero 8 czas i przemierzając "zaledwie" 64 okrążenia (większość równym tempem wyścigowym), z tym, że Red Bull już nic nie musiał pokazywać i udowadniać. Dla nich był to ostatni dzień testów i najwidoczniej więcej danych nie było im potrzebnych. Oprócz Red Bull'a, w piątek przedsezonowe testy zakończyły również: Lotus-Renault, Sauber, Torro Rosso, Team Lotus, Force India oraz Virgin.
    12 marca:

    Pos Driver Team/Car Time Gap Laps 1. Nico Rosberg Mercedes 1m43.814s 35 2. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m44.333s + 0.519s 23 3. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m44.560s + 0.746s 33 4. Fernando Alonso Ferrari -------- 5 5. Michael Schumacher Mercedes -------- 5
    Ostatni dzień testów w Barcelonie był bardzo mokry i nie działo się za wiele. Wzięły w nim udział jedynie: Ferrari, Mercedes, McLaren i Williams. Przez cały dzień, od samego rana do wieczora padał deszcz. Alonso i Schumacher nawet nie starali się przejechać szybszego okrążenia w tych warunkach i każdy z nich przejechał jedynie 5 kółek instalacyjnych. Rosberg, Maldonado i Hamilton spróbowali pod koniec sesji pojechać tyle kółek ile się dało. Oczywiście ze względu na warunki jakie panowały, te wyniki mają się nijak do tych z dni poprzednich. Jednak testujące w tym dniu ekipy zdobyły ważne dane odnośnie pełnych deszczowych opon i mają tę przewagę nad resztą ekip, bo wiedzą jak one się sprawują w rzeczywistości, ponieważ z tego co pamiętam nie było podczas tegorocznych testów aż takiego deszczu by używać pełnych deszczówek.
    Już za dwa tygodnie dowiemy się jak tak naprawdę rezultaty z testów mają się do rzeczywistej formy zespołów.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.f1-direct.com; www.planetf1.com
    Ziptii
    Za nami już dwa pierwsze dni ostatnich przedsezonowych testów, które po raz kolejny odbywają się na torze "Crircuit de Catalunya". Niestety kierowcy w ostatnich testach nie mogą liczyć na urozmaicenie torów, co powodem jest oczywiście anulowanie testów w Bahrajnie, przez co zespoły drugi raz z rzędu wylądowały w Barcelonie.
    Poprzednie testy nie mogły nam mówić za dużo o formie wszystkich zespołów, jako, że zespoły walczyły z problemami wieku dziecięcego w swoich maszynach. Ostatnie testy, to ostatni gwizdek, by sprawdzić samochody jak będą się zachowywały przy jeździe na 100%, dlatego też zespoły muszą teraz zacząć symulować kwalifikacje.
    8 marca:

    Pos Driver Team/Car Time Gap Laps 1. Mark Webber Red Bull-Renault 1m22.544s 97 2. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m22.910s + 0.366 74 3. Vitaly Petrov Renault 1m22.937s + 0.393 27 4. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1m24.117s + 1.573 90 5. Nick Heidfeld Renault 1m24.735s + 2.191 20 6. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m25.039s + 2.495 38 7. Davide Valsecchi Lotus-Renault 1m25.406s + 2.862 50 8. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m26.004s + 3.460 48 9. Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 1m26.030s + 3.486 31 10. Luiz Razia Lotus-Renault 1m26.723s + 4.179 29 11. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m32.060s + 9.516 57
    We wtorkowych sesjach nie uczestniczyło Ferrari, HRT oraz Williams. Wtorek zaczął się na mokro, jednak później tor przesechł i można było jeździć na slick'ach. Zastanawiać każdego mogą dwa nazwiska w tabeli. Kto to jest Valsecchi i Razia?! Team Lotus pozwolił przetestować nowy bolid, kierowcom juniorskiego zespołu Lotusa, jakim jest "Team Air Asia" występujący w serii GP2. Problemy z samochodem miał Lotus-Renault, przez to Petrov jak i Heidfeld nie przejechali zbyt wielu okrążeń. Mimo to, Vitaly był trzecim najszybszym kierowcą tego dnia z niedużą stratą do Webbera, którego bolid po raz kolejny nie dotknęły problemy technicznie i przejechał najwięcej okrążeń ze wszystkich.
    9 marca:

    Pos Driver Team/Car Time Gap Laps 1. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m21.865s 112 2. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m22.396s + 0.531s 120 3. Vitaly Petrov Renault 1m22.670s + 0.805s 116 4. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m22.888s + 1.023s 57 5. Felipe Massa Ferrari 1m23.324s + 1.459s 101 6. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m24.334s + 2.469s 118 7. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1m24.436s + 2.571s 107 8. Nico Rosberg Mercedes 1m25.807s + 3.942s 100 9. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m26.090s + 4.225s 98 10. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m26.989s + 5.124s 29 11. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m28.982s + 7.117s 64
    W środę, to znowu Red Bull pokazał pazur, Vettel poprawił wynik Massy z 21 lutego o niecałą sekundę. Mimo to, że cały czas pokazują, że są szybcy, to w padoku kierowcy innych zespołów twierdzą, że to nie jest wszystko na co stać nowy bolid RB7, a to dlatego, że czasy kręcone przez kierowców Red Bulla uzyskiwane są na dużym luzie. Zanosi się na kolejną deklasacje ze strony Vettela i Webbera w nadchodzącym sezonie. Jednak wszystko zweryfikuje pierwsze GP, bo wszyscy pamiętamy co się działo w zeszłym sezonie. Na plus zaskakuje Torro Rosso, który po raz kolejny pokazuje, że może być groźnie. Czas 1:22:396 Sebastiana Buemiego, mimo, że gorszy od Vettela o ponad 0,5 sekundy, dał mu drugie miejsce w klasyfikacji na koniec drugiego dnia testów. Bardzo poważnie, jako o potencjalnym przeciwniku mówią o Torro Rosso takie zespoły jak Ferrari czy McLaren. W środę, wiele kierowców przejechało około 100 okrążeń, taka informacja na pewno cieszy Team Lotus, dla którego Trulli przejechał blisko 98 okrążeń. W zeszłym sezonie Lotus miał duże problemy z niezawodnością swojego bolidu. Na tą chwilę najbardziej odstającym zespołem jest Marussia-Virgin. Słabe czasy, dużo problemów technicznych nie wróży dobrze. Team Lotus tak jak zapowiadał, może być w stanie podjąć walkę z zespołami ze środka stawki, natomiast Virgin chyba po raz kolejny będzie się ścigał tylko z HRT. Ten ostatni zespół nie brał udziału w środowych testach. Zamierzają wyjechać na tor w piątek nowym bolidem, wtedy okaże się z kim ten zespół będzie się ścigał. Na niespodziankę jednak nie ma co chyba liczyć i najprawdopodobniej będzie walczyło z Virgin o przedostatnie miejsce klasyfikacji konstruktorów. Na tor drugiego dnia wyjechało Ferrari i Williams, gdzie Massa wykonał dobrą robotę przejeżdżając ponad 100 kółek, plasując się na 5 miejscu w tabeli najszybszych czasów, a Maldonado dla odmiany, przejechał mało orkążeń oraz uzyskał przedostatni czas dnia, głównie z powodów usterek technicznych.
    Lewis Hamilton po ostatnich testach, bardzo szczerze wypowiedział się, że McLaren nie posiada na nadchodzący sezon bolidu, który może zapewnić im mistrzostwo, jednak zapewnia, że zespół nie będzie się poddawał i będzie robił wszystko by namieszać z przodu stawki. Czy Lewis wypowiadał się faktycznie szczerze, czy może to jakaś gra? Dowiemy się 27 marca podczas pierwszego GP sezonu. Bardzo interesującą rzecz zaprezentował właśnie McLaren, instalując na przednim skrzydle urządzenie mierzące siłę docisku wytwarzaną przez przedni spojler. Ciekawe, ale jednocześnie bardzo zabawnie wyglądające:



    Ciekawostką jest również pojawienie się loga INFINITY w kilku miejscach na bolidzie RB7, między innymi na nosie bolidu nie ma już znaczka Renault tylko właśnie infinity. Renault posiada niecałe 50% udziałów w Nissanie, które stworzyło markę Infinity. Marka ta została stworzona na potrzeby rynku Amerykańskiego i to właśnie tam jest ona najbardziej popularna. Renault i Red Bull w ten sposób chcą przyciągnąć więcej widzów ze Stanów Zjednoczonych.



    Testy w Barcelonie potrwają do 12 marca.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.f1-direct.com; www.planetf1.com
    Danteze
    Sebastien Loeb po raz piąty z rzędu wygrywa rajd Meksyku. Było to już 63. zwycięstwo w karierze siedmiokrotnego mistrza świata. Wygrana nie przyszła mu jednak łatwo, gdyż jego kolega z zespołu Citroena - Sebastien Ogier prowadził przez większą część wyścigu, pech sprawił, że na niedzielnym odcinku wypadł z trasy i urwał koło, kończąc w ten sposób rajd. Niewątpliwie ułatwiło to odniesienie zwycięstwa Loebowi, który przed wypadkiem tracił do niego 10,5 sekundy.
    Drugie miejsce w rajdzie zajął Hirvonen, który utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Trzecie miejsce przypadło Latvali, który podczas wyścigu złapał dwa kapcie co niewątpliwie odbiło się na uzyskanym czasie.
    W Meksyku po raz pierwszy wygraną zaliczył zespół Citroena, gdyby nie pech Ogiera, DS3 zapewne zgarnąłby również drugie miejsce. Duży awans w klasyfikacji generalnej odniósł Loeb, który awansował z szóstej na drugą pozycję.
    Wyniku rajdu Meksyku:
    1. Loeb 3:53:17.0
    2. Hirvonen +1:38.4
    3. Latvala +2:23.9
    4. Solberg +7:18.4
    5. Østberg +8:43.5
    6. Solberg +9:50.0
    Klasyfikacja generalna:
    1. Hirvonen 46 pkt
    2. Loeb 37
    3. Latvala 32
    4. Øestberg 28
    5. Solberg 22
    6. Ogier 15
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródła: wrcrally.pl sport.pl
    dembek

    Przez dembek, w Nowości,

    W tym tygodniu Richard Hammond spełnia swoje marzenia testując Porsche 959 i Ferrari F40.
    Jeremy ma za zadanie podczas najkrótszej nocy w roku przejechać z zachodu na wschód Anglii w nowym Jaguarze XJ.
    Gościem, który w tym tygodniu wykona okrążenie w samochodzie za rozsądną cenę jest John Prescott.
    Do programu powraca COOL WALL. Na koniec James testuje pojazd do jazdy po księżycu.
    Niestety jest to ostatni odcinek tej serii - kolejne odcinki w czerwcu!