• 2 2

    Portal


    Ziptii
    Bez sensacji zakończyło się czwarte w tym sezonie Gran Prix. Dublet Red Bull'a w Turcji mnie nie zdziwił na pewno, już rok temu byli na dobrej drodze do takiego samego wyniku. Mimo to, wyścig w Turcji był chyba najciekawszym wyścigiem jaki pamiętam. Ogromna ilość pit-stopów, ciągła walka od początku do końca między wszystkimi kierowcami. Tej niedzieli atrakcje na torze zapewniły trzy litery, DRS. To ten system spowodował ogromne ilości wyprzedzeń podczas całego wyścigu, nikt nie może powiedzieć po dzisiejszym wyścigu, że Formuła 1 jest nudna, zbyt dużo się działo, by te słowa miał jakikolwiek sens.
    Od początku jednak. Wszystko zaczęło się nie po myśli Timo Glock'a i zespołu Virgin Racing. Awaria skrzyni biegów podczas okrążenia wyjazdowego, uniemożliwiła Niemcowi start w wyścigu. Start był przewidywalny, stracili na nim najwięcej Ci, co byli po wewnętrznej (brudnej) stronie toru. Skorzystał na tym na przykład Rosberg i Alonso. Hamilton, chcąc na pierwszych zakrętach wyprzedzić Webber'a popełnił błąd i stracił dwie pozycje na korzyść Alonso i Button'a. Od tamtego momentu kilkukrotnie byliśmy świadkami bratobójczego pojedynku w McLarenie, który ostatecznie wygrał Hamilton z powodu lepszej taktyki. Do podobnego pojedynku dochodziło także kilka razy wewnątrz zespołu Lotus Renault GP, gdzie Heidfeld w różny sposób próbował się wcisnąć przed swojego kolegę z zespołu, jednak pod koniec wyścigu udało mu to się i ostatecznie skończył na 7 miejscu, lokatę przed Petrov'em. Rosjanin na początku nie mógł złapać tempa, raz mistrzowsko szarżował, a innym razem jechał jak nowicjusz popełniając błędy. W końcu jednak to tempo złapał i mogliśmy widzieć Vitaly'ia podczas świetnej walki z Button'em i Massą, nie popełniał błędów, bardzo czysto blokował Massę, a szybkość "renówki" na prostej nie pozwalała Massie wyprzedzić Petrov'a mimo używania DRS'u.
    Nico Rosberg, Niemiec, który miał nam dostarczyć interesującego pojedynku z Red Bull'em jednak trochę rozczarował, plasując się na 5 miejscu po przejechaniu linii mety. Nie był w stanie utrzymać szybkiego wyścigowego tempa, co świetnie natomiast robił Fernando Alonso. Mimo, że w kwalifikacjach Hiszpan nie błyszczał, to można śmiało powiedzieć, że wszystko to dlatego, że bolid był ustawiony przede wszystkim pod wyścig. Podobnie było z Massą, który prezentował bardzo dobre tempo, jednak brak szczęścia i gorsza pozycja na starcie spowodowało, że Brazylijczyk zakończył wyścig bez punktów. Fernando jednak, nawiązał walkę z Red Bull'em, wyprzedził Webber'a i długo był drugi. Australijczyk nie dał jednak za wygraną i pokazał po raz kolejny, że potrafi walczyć, a z dobrze sprawującym się KERS'em w bolidzie, nie było to już tak wielkim wyzwaniem. Ostatecznie Alonso zajął 3 lokatę i po raz pierwszy w tym sezonie stanął na podium.
    Słowa uznania należą się oczywiście też zwycięscy dzisiejszego Gran Prix. Sebastian Vettel pojechał kolejny raz po mistrzowsku. To zupełnie inny kierowca niż przed rokiem. Nie popełnia błędów, jedzie pewnym tempem z dużą rezerwą, nie szarżuje niepotrzebnie. Tak jak po zakończeniu poprzedniego sezonu uważałem, że tytuł zdobył samochód, nie kierowca, to teraz zwracam honor, Sebastian pokazuje, że w 100% zasłużył na ten tytuł. Vettel w tym wyścigu był jedynym kierowcą, który nie musiał z nikim walczyć.
    Podczas tego wyścigu działo się tyle, że ciężko opisać każdy pojedynek. Kierowcy tasowali się, poprzez pitstopy, dzięki DRS'owi wyprzedzali się bez większych problemów, przez co do końca ciężko było powiedzieć kto na którym miejscu skończy wyścig. Często wydawać by się mogło, że pewien kierowca jest w lepszej sytuacji od drugiego, ponieważ jest kilka pozycji przed nim, a tyle samo razy odwiedzali swoich mechaników. Sam kilkukrotnie przejechałem się na tym, nie biorąc pod uwagę różnych taktyk zespołów. Walczył praktycznie każdy z każdym, były okrążenia na których Barichello (15 pozycja) walczył zacięcie z Heidfeld'em (7 pozycja), bywały momenty, że Massa (11 pozycja) walczył z Button'em (6 pozycja). Niezbyt wesołe wspomnienia będzie mieć Paul di Resta, któremu na 45 okrążeniu bolid odmówił posłuszeństwa i nie był w stanie ukończyć wyścigu. Szczęścia zabrakło również Schumacher'owi oraz Perez'owi, którzy podczas walk z innymi kierowcami uszkodzili swoje przednie skrzydła i musieli zaliczyć pit-stop niezgodne z ich taktyką. Przez co, mimo dobrego tempa Mercedesa w ten weekend, Niemcowi nie udało się zapunktować. Do premiowanej punktami dziesiątki wskoczyli za to Sebastian Buemi oraz Kamui Kobayashi, obaj dzięki taktyce na 3 pit-stopy zajęli bardzo przyzwoite miejsca, zdobywając tym samym bardzo ważne dla siebie i zespołów punkty.
    Na koniec jeden akapit chciałbym poświęcić systemowi DRS. System wprowadzony po to, by Formuła 1 stała się ciekawsza. Owszem, zamierzony efekt DRS przyniósł, kolejny wyścig w którym dochodzi do takiej ilości wyprzedzeń, której nie było widać chyba w całym sezonie 2007 dajmy na to. Mimo to, moim zdaniem ten system był małą porażką podczas wyścigu w Turcji. Podczas, gdy w poprzednich wyścigach DRS jedynie ułatwiał wyprzedzenie, nie dawał on 100% szans na wyprzedzenie, w Turcji jeśli ktoś tylko utrzymał się przed prostą za bolidem przeciwnika, murowane było wyprzedzenie. Mimo blokowania wewnętrznej strony toru przez kierowcę atakowanego, jego rywal z łatwością "brał go" po zewnętrznej. Nie mogę powiedzieć, że to GP było nudne, bo takie nie było, ośmielę się jednak stwierdzić, że było jednak sztuczne. Może to przez specyfikę tego toru, wyprzedzanie z DRS'em było takie łatwe, może i nie. Dla mnie, czyli dla kogoś kogo i tak bardzo pasjonowała F1 od 2005 roku, gdy nie było żadnych systemów typu KERS, DRS, F-duct, czy ruchomego przedniego skrzydła, gdzie kierowca musiał się wykazać wielkimi umiejętnościami i taktyką by wyprzedzić nawet słabszy bolid, dzisiejszy wyścig był najzwyczajnie sztuczny. Dla tych co uważali ten sport na nudny jest to wielka pozytywna zmiana, dla mnie jednak, już sama zmiana sytuacji w oponami w aktualnym sezonie by wystarczyła. Wyścigi byłyby ciekawsze niż wcześniej, a jednak te manewry wyprzedzania nie byłyby tak sztuczne jak teraz.
    Następne GP odbędzie się za 2 tygodnie w Hiszpanii, na torze, bardzo dobrze znanym z testów, czyli Catalunya.
    Poniżej aktualne tabele.

    Poz Kierowca Zespół Czas 1. Vettel Red Bull-Renault 1h30:17.558 2. Webber Red Bull-Renault + 8.807 3. Alonso Ferrari + 10.075 4. Hamilton McLaren-Mercedes + 40.232 5. Rosberg Mercedes + 47.539 6. Button McLaren-Mercedes + 59.431 7. Heidfeld Renault + 1:00.857 8. Petrov Renault + 1:08.168 9. Buemi Toro Rosso-Ferrari + 1:09.300 10. Kobayashi Sauber-Ferrari + 1:18.000 11. Massa Ferrari + 1:19.800 12. Schumacher Mercedes + 1:25.400 13. Sutil Force India-Mercedes + 1 lap 14. Perez Sauber-Ferrari + 1 lap 15. Barrichello Williams-Cosworth + 1 lap 16. Alguersuari Toro Rosso-Ferrari + 1 lap 17. Maldonado Williams-Cosworth + 1 lap 18. Trulli Lotus-Renault + 1 lap 19. Kovalainen Lotus-Renault + 2 laps 20. D'Ambrosio Virgin-Cosworth + 2 laps 21. Karthikeyan HRT-Cosworth + 3 laps 22. Liuzzi HRT-Cosworth + 5 laps Najszybsze okrążenie: Webber, 1:29.703 Wyścigu nie ukończyli: Kierowca Zespół ilość okrążeń Di Resta Force India-Mercedes 45 Glock Virgin-Cosworth 1 Punktacja klasyfikacji mistrzostw świata, po 4 wyścigach: Kierowcy: Konstruktorzy: 1. Vettel 93 1. Red Bull-Renault 148 2. Hamilton 59 2. McLaren-Mercedes 105 3. Webber 55 3. Ferrari 65 4. Button 46 4. Renault 42 5. Alonso 41 5. Mercedes 26 6. Massa 24 6. Sauber-Ferrari 8 7. Petrov 21 7. Toro Rosso-Ferrari 6 8. Heidfeld 21 8. Force India-Mercedes 4 9. Rosberg 20 10. Kobayashi 8 11. Buemi 6 12. Schumacher 6 13. Sutil 2 14. Di Resta 2
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Ziptii
    Duże nadzieje pokładałem ja, jak i inni ludzie interesujący się Formułą 1 z tym Grand Prix. Nadzieje związane z dogonieniem i detronizacją Red Bull'a z Pole Position. Ci jednak, jak na złość, wręcz powiększyli ponownie swoją przewagę nad resztą.
    Oto jak prezentują się wyniki po dzisiejszych kwalifikacjach do Gran Prix Turcji

    Poz Kierowca Zespół Czas Róż. 1. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m25.049s 2. Mark Webber Red Bull-Renault 1m25.454s + 0.405 3. Nico Rosberg Mercedes 1m25.574s + 0.525 4. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m25.595s + 0.546 5. Fernando Alonso Ferrari 1m25.851s + 0.802 6. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m25.982s + 0.933 7. Vitaly Petrov Renault 1m26.296s + 1.247 8. Michael Schumacher Mercedes 1m26.646s + 1.597 9. Nick Heidfeld Renault 1m26.659s + 1.610 10. Felipe Massa Ferrari ----------- Po Q2 odpadli: 11. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1m26.764s + 1.154 12. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m27.027s + 1.417 13. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m27.145s + 1.535 14. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m27.236s + 1.626 15. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1m27.244s + 1.634 16. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m27.255s + 1.645 17. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m27.572s + 1.962 Po Q1 odpadli: 18. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m28.780s + 1.767 19. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m29.673s + 2,660 20. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m30.445s + 3.432 21. Tonio Liuzzi HRT-Cosworth 1m30.692s + 3.679 22. Timo Glock Virgin-Cosworth 1m30.813s + 3.800 23. Narain Karthikeyan HRT-Cosworth 1m31.564s + 4.551 24. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari ----------- 107% : 1m33.103s
    Kwalifikacje w pierwszej sesji rozpoczęły się bardzo spokojnie, jednak nie obyło się bez rozczarowań. Największym i jedynym była awaria bolidu Kamui Kobayashi'ego, przez co nie udało mu się ustanowić czasu ani jednego okrążenia. Cała czołówka była zgodna i prawie wszyscy Q1 pojechali na oponach z twardszej mieszanki. Wyjątkiem był Felipe Massa, który nie pierwszy raz ma problemy z tempem w kwalifikacjach. Team Lotus cały czas pokazuje poprawę osiągów swojego bolidu, może już za dwa, czy trzy wyścigu zobaczymy Kovalainen'a, bądź Trulli'ego w Q2. Vitantonio Liuzzi pokazał rąbek swoich umiejętności, wykręcił, chyba najgorszym bolidem w stawce, całkiem dobry czas, dający mu 21 miejsce na starcie, jednak startować będzie z 20, ponieważ za swoje poczynania D'Ambrosio otrzymał karę cofnięcia o 5 pól na starcie. Tym samym, HRT do wyścigu wystartuje z lepszej pozycji niż Virgin, a dla tego zespołu to już jest kolejny sukces w tym sezonie. Co wyścig ustawiają sobie coraz wyżej poprzeczkę i co najważniejsze osiągają swoje założenia. Więc już wielkim zaskoczeniem nie jest fakt, że HRT bez większych problemów kwalifikuje się do wyścigu.
    Q2 również bez niespodzianek. Do kolejnej części czasówki przeszło 5 najlepszych zespołów. Chociaż, zdarzyło się to po raz pierwszy w tym sezonie, ponieważ dopiero teraz do dziesiątki najlepszych dołączył Michael Schumacher, któremu do tej pory nie dane było być w tym elitarnym gronie. Dowodzi to, że Mercedes GP faktycznie mocno poprawił swój bolid. Rubens Barichello już jedną nogą był w Q3, jednak rzutem na taśmę Nick Heidfeld zajął jego miejsce. W tej części czasówki nikt już nie bawił się w ekstremalne taktyki i już wszyscy skorzystali z miękkiej mieszanki. W dalszym ciągu bardzo przeciętnie prezentuje się Force India, jak i Williams. Bardzo zachowawcza konstrukcja tegorocznego bolidu teraz odbija się tym zespołom.
    Q1 miało przynieść zmiany w hierarchii kierowców. Zmiany owszem pojawiły się, jednak mniejsze niż oczekiwano, ponieważ Red Bull dalej niepokonany i w świetnej formie. Mimo to, Nico Rosberg pokazał jak bardzo Mercedes GP poprawił swój bolid. Po dzisiejszym treningu mówiło się nawet, że Rosberg może pokusić się o walkę z Red Bull'em. Powalczył z Webber'em, bo niewiele mu zabrakło by go wyprzedzić, jednak Vettel to zupełnie inna liga, który co wyścig deklasuje w kwalifikacjach wszystkich pod każdym względem. McLaren na pewno zawiódł wiele osób, to w nich były pokładane nadzieje, po wygraniu ostatniego wyścigu, pokonania lub chociaż powalczenia z Vettelem w kwalifikacjach. Skończyło się niestety tylko na 4 miejscu Hamilton'a i 6 Button'a. Między nich, na 5 miejscu, już po raz czwarty w tym sezonie, kwalifikacje zakończył Fernando Alonso. Z 7 pozycji do wyścigu jutro wystartuje Vitaly Petrov, obok niego Michael Schumacher, a z ostatniej linii wystartują kolejno Nick Heidfeld oraz Felipe Massa, który w Q3 nie ustanowił w ogóle czasu okrążenia.
    Bodaj pierwszy raz Red Bull zrobił tak, że po wykonaniu przez swoich kierowców po jednym dobrym okrążeniu na początku ostatniej części kwalifikacji, nie wypuścił ich po raz drugi na tor, by poprawić wyniki. Jak najbardziej nie było sensu, ponieważ Vettel jak i Webber pojechali obaj bardzo dobre okrążenia i było małe prawdopodobieństwo, by jakiś inny kierowca pokonał chociaż jednego z nich.
    Mimo braku niespodzianek w kwalifikacjach, uważam, że wyścig po raz kolejny będzie ciekawy, chociaż o pokonaniu Red Bull'a na tym torze raczej nie ma co nawet myśleć.
    Wyścig o GP Turcji w niedzielę o godzinie 14:00 czasu polskiego.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Danteze
    ForzaMotorsport.pl przedstawia...
    Journalist Showdown!
    Wygraj 3 miesiące abonamentu LIVE i status Redaktora!


    Czy miałeś kiedykolwiek ochotę zaistnieć w sieci? My dajemy Ci dać taką możliwość. Co więcej, zostaniesz za to nagrodzony! Sprawa wygląda bardzo prosto, piszesz dla nas artykuły, które trafią na portal a my nagrodzimy ciebie za włożony w to czas.
    Warunkiem otrzymania nagrody będzie napisanie artykułu, który zostanie najlepiej oceniony przez użytkowników jak i ekipę forum. Pisać może każdy użytkownik, im więcej artykułów tym więcej materiału do oceny, ale przede wszystkim liczy się kreatywność, więc nawet jeśli napiszesz jeden artykuł będziesz miał również duże szanse na zwycięstwo.
    Artykuły należy przesyłać do mnie na PW. Po sprawdzeniu i stylistycznych poprawkach artykuł zostanie umieszczony na portalu i Facebooku. Artykuł musi być na temat szeroko pojętej motoryzacji oraz gier wyścigowych. Jeżeli napiszesz dobry tekst na jakikolwiek inny temat nadający się do publikacji, wspólnie z ekipą forum podejmiemy decyzje o jego umieszczeniu na portalu.
    Zwycięzcę wyłonimy po miesiącu od rozpoczęcia konkursu. Każdy użytkownik będzie miał jednakowy czas wyświetlenia swojego artykułu na pierwszej pozycji portalu. W trakcie trwania konkursu będzie sporządzona tabela z ilością artykułów na danego użytkownika oraz prowadzona dyskusja na ich temat.
    Dla najlepszego pisarza do zgarnięcia 3 miesiące abonamentu LIVE oraz ranga redaktora i dołączenie do ekipy forum. Możliwe przyznanie paru rang redaktorskich w zależności od jakości artykułów. Aby konkurs został uznany za ważny, musi być minimum 5 zgłoszonych artykułów. W wyjątkowych okolicznościach możliwa zmiana nagrody.
    Konkurs Journalist Showdown i Najaktywniejszy Użytkownik Forum są powiązane. Pisząc artykuły zdobywasz bonusowe punkty w konkursie na najaktywniejszego forumowicza. Jeden artykuł to aż 10 punktów przy 1 punkcie za post.
    Danteze
    Odbycie się Rajdu Jordanii stało pod znakiem zapytania, jego losy ważyły się do ostatniej chwili. Ostatecznie dzięki wysiłkom organizatorów mógł się odbyć, a niestabilna sytuacja polityczna w regionie nie pokrzyżowała planów.
    Mimo komplikacji i niepewności Rajd Jordanii dał kibicom wiele emocji. Po raz pierwszy w historii Rajdów byliśmy świadkami najmniejszej różnicy czasowej między pierwszym a drugim miejscem, wynosiła ona 0,2 sekundy. W 2007 roku w Rajdzie Nowej Zelandii Marcus Gronholm wygrał z Sebastienem Loebem o 0,3 sekundy.
    Sebastien Ogier wygrał rajd z przewagą 0,2 sekund nad Jari-Matti Latvalą. Dla Sebastiena było to drugie zwycięstwo z rzędu a piąte w karierze. Trzecie miejsce zajął Sebastien Loeb dzięki czemu objął prowradzenie w klasyfikacji z dwoma punktami przewagi nad Mikko Hirvonenem, dla którego wyścig nie należał do udanych. W samochodzie Mikko wystąpiły problemy ze wspomaganiem co uniemożliwiło mu walkę o podium. Ostatecznie zajął czwarte miejsce.

    Wyniki wyścigu: 1. S. OGIER 2. J. LATVALA 3. S. LOEB 4. M. HIRVONEN 5. M. WILSON 6. K. RÄIKKÖNEN 7. F. VILLAGRA 8. K. AL QASSIMI 9. D. KUIPERS 10. B. SOUSA

    Klasyfikacja generalna: 1. S. LOEB 74 2. M. HIRVONEN 72 3. S. OGIER 69 4. J. LATVALA 66 5. P. SOLBERG 31 6. M. OSTBERG 28 7. M. WILSON 22 8. K. RAIKKONEN 18 9. F. VILLAGRA 12 10. H. SOLBERG 10
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródło: wrcrally.pl wrc.com
    Ziptii

    Przez Ziptii, w Formuła 1,

    Kolejny, bardzo ciekawy wyścig za nami. Zmiana dostawcy opon oraz zmniejszenie ich wytrzymałości, co widać już po początku sezonu, zaprocentowała. To co dla wielu widzów, było największa wadą tego sportu, czyli nuda, kompletnie zniknęła. Przez cały dystans wyścigu kierowcy walczyli ze sobą, ci z początku stawki, jak i ci z końca.
    Jednak najważniejsza wiadomość jest taka, że w końcu Sebastian Vettel i jego RB7 nie ukończyli wyścigu na pierwszym miejscu. Dzięki dobrej taktyce trzech pitstop'ów, Lewis Hamilton zdołał wyprzedzić Vettel'a na kilku ostatnich okrążeniach i ostatecznie uplasować się na najwyższym stopniu podium.
    Wszystko zaczęło się od bardzo przeciętnego startu Vettel'a, po którym został wyprzedzony przez duet z McLarena oraz o mały włos zostałby wyprzedzony przez Nico Rosberg'a, któremu udało się zrównać ze swoim rodakiem, jednak po pierwszych zakrętach to aktualny mistrz świata był na 3 miejscu. Pozycja lidera zmieniała się dość często z powodu dużej ilości pitstop'ów. Sensacyjne, po pierwszej serii wizyt u mechaników, to Rosberg był liderem, jednak z czasem jego tempo spadło i ostatecznie skończył na piątym miejscu.
    Największym bohaterem GP Chin, moim zdaniem, jest Mark Webber, który po fatalnych kwalifikacjach, po starcie z 18 pozycji, ukończył wyścig na najniższym stopniu podium. Dokonał tego wszystkiego dzięki bardzo dobrej taktyce, świetnej jeździe, mimo braku KERS'u. Kierowca ten zasługuje na duże oklaski za ten wyścig.
    Jego kolega z zespołu również zasługuje na pochwałę, ponieważ skończył wyścig na drugim miejscu, mimo gorzej dobranej taktyki, braku łączności z zespołem oraz także niesprawnego KERS'u.
    Największym przegranym tego GP, jest moim zdaniem Jenson Button, który po świetnym starcie był liderem wyścigu, jednak jego błąd spowodował utratę pozycji na rzecz Vettel'a. Button, przy swoim pierwszym pit-stop'ie, zamiast zjechać na wymianę opon do swoich mechaników, zjechał do mechaników Red Bull'a. Stracił przez to ten ułamek sekundy, który dawał mu przewagę nad Niemcem. W dalszej części wyścigu, Anglik nie ustrzegł się błędów i mimo, że miał bardzo duże szanse na podium, wyścig zakończył tuż za podium.
    Wielki postęp zrobił Mercedes GP, który to w poprzednich wyścigach był bardzo przeciętny, daleko za Lotus Renault GP, dzisiaj zdobył sporo punktów i podgonił LRGP w klasyfikacji konstruktorów. Vitaly Petrov oraz Nick Heidfeld w dzisiejszych wyścigu pojechali bardzo przeciętne, zdobywając dla zespołu tylko dwa oczka za 9 miejsce Rosjanina. Wszyscy kibice zespołu mieli nadzieję, że i tym razem obaj kierowcy wyśmienicie wystartują i przesuną się już na starcie o kilka pozycji. Tak się jednak nie stało, ogólna forma zespołu podczas całego weekend'u była poniżej oczekiwań.
    Podczas wyścigu doszło do kilku delikatnych kontaktów między bolidami, jednak żaden nie spowodował zakończenia wyścigu przed czasem, przez któregoś z kierowców. Jedynym kierowcą, który nie ukończył wyścigu jest Jaime Alguersuari, który stał się ofiarą źle dokręconego tylnego koła po jego pierwszym pit-stop'ie. Można to nazwać sukcesem, dawno tyle bolidów nie przekraczało linii mety. Tym bardziej cieszy to zespół HRT, który z wyścigu na wyścig robi spore postępy. Również Team Lotus może być zadowolony z wyścigu, Kovalainen ukończył wyścig na 16 pozycji, między kierowcami takich zespołów jak Sauber, Williams i Force India.
    Myślę, że ten wyścig był kolejnym dowodem na to, że warto oglądać aktualny sezon Formuły 1, mimo braku Roberta Kubicy w stawce. Dzieje się na torze dużo, walka o pozycję rozgrywa się od początku do końca, na torze i w pit-stop'ach. Co najważniejsze, wyścig Red Bull'a po kolejny tytuł, został w końcu delikatnie przyhamowany.
    Na kolejny wyścig musimy czekać aż 3 tygodnie. 8 maja, kierowcy będą rywalizować na torze w Turcji. Pierwszy Europejski wyścig zawsze oznacza ulepszenia bolidów, kto poczyni największy postęp, dowiemy się w pierwszy cały weekend maja.
    Poniżej tabele prezentujące wyniki ostatniego GP oraz klasyfikację punktową po 3 rundach sezonu 2011 Formuły 1.

    Poz Kierowca Zespół Czas 1. Hamilton McLaren-Mercedes 1h36:58.226 2. Vettel Red Bull-Renault + 5.198 3. Webber Red Bull-Renault + 7.555 4. Button McLaren-Mercedes + 10.000 5. Rosberg Mercedes + 13.448 6. Massa Ferrari + 15.840 7. Alonso Ferrari + 30.622 8. Schumacher Mercedes + 31.206 9. Petrov Renault + 57.404 10. Kobayashi Sauber-Ferrari + 1:03.273 11. Di Resta Force India-Mercedes + 1:08.757 12. Heidfeld Renault + 1:12.739 13. Barrichello Williams-Cosworth + 1:30.189 14. Buemi Toro Rosso-Ferrari + 1:30.671 15. Sutil Force India-Mercedes + 1 lap 16. Kovalainen Lotus-Renault + 1 lap 17. Perez Sauber-Ferrari + 1 lap 18. Maldonado Williams-Cosworth + 1 lap 19. Trulli Lotus-Renault + 1 lap 20. D'Ambrosio Virgin-Cosworth + 2 laps 21. Glock Virgin-Cosworth + 2 laps 22. Karthikeyan HRT-Cosworth + 2 laps 23. Liuzzi HRT-Cosworth + 2 laps 24. Alguersuari Toro Rosso-Ferrari Fastest lap: Webber, 1:38.993
    Punktacja po trzech GP:

    Kierowcy: Konstruktorzy: 1. Vettel 68 1. Red Bull-Renault 105 2. Hamilton 47 2. McLaren-Mercedes 85 3. Button 38 3. Ferrari 50 4. Webber 37 4. Renault 32 5. Alonso 26 5. Mercedes 16 6. Massa 24 6. Sauber-Ferrari 7 7. Petrov 17 7. Toro Rosso-Ferrari 4 8. Heidfeld 15 8. Force India-Mercedes 4 9. Rosberg 10 10. Kobayashi 7 11. Schumacher 6 12. Buemi 4 13. Di Resta 2 14. Sutil 2
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Ziptii
    Inaczej nie można nazwać tego co zrobił Sebastian Vettel w kwalifikacjach do Gran Prix Chin, jak tylko nokautem. Magiczny bolid RB7 po raz kolejny pokazuje jaką ma przewagę na innymi.

    Poz Kierowca Zespół Czas Różnica 1. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m33.706s 2. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m34.421s + 0.715 3. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m34.463s + 0.757 4. Nico Rosberg Mercedes 1m34.670s + 0.964 5. Fernando Alonso Ferrari 1m35.119s + 1.413 6. Felipe Massa Ferrari 1m35.145s + 1.439 7. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m36.158s + 2.452 8. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m36.190s + 2.484 9. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m36.203s + 2.497 10. Vitaly Petrov Renault No time Po Q2 odpadli: 11. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m35.874s + 1.388 12. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1m36.053s + 1.567 13. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1m36.236s + 1.750 14. Michael Schumacher Mercedes 1m36.457s + 1.971 15. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1m36.465s + 1.979 16. Nick Heidfeld Renault 1m36.611s + 2.125 17. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m36.956s + 2.470 Po Q1 odpadli 18. Mark Webber Red Bull-Renault 1m36.468s + 1.196 19. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m37.894s + 2.622 20. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m38.318s + 3.046 21. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m39.119s + 3.847 22. Timo Glock Virgin-Cosworth 1m39.708s + 4.436 23. Tonio Liuzzi HRT-Cosworth 1m40.212s + 4.940 24. Narain Karthikeyan HRT-Cosworth 1m40.445s + 5.173 107%: 1m41.941s
    Największą niespodzianką, negatywną, wielkim rozczarowaniem jest 18 pozycja Marka Webber'a na starcie. Nie korzystał on w Q1 z miękkiej mieszanki, ale nie usprawiedliwia go to zbytnio, ponieważ Vettel w Q1 również używał tylko twardej mieszanki, a zajął w Q1 bodajże 6 pozycję. Warunek 107% po raz kolejny udało się spełnić całej stawce i jutro na starcie zobaczymy 24 bolidy.
    W Q2 karty rozdał Vitaly Petrov, który w środku sesji ustanowił bardzo dobry czas, zapewniający mu awans do Q3, jednak po zakończeniu swojego pomiarowego okrążenia, popsuł się jego bolid i Petrov zatrzymał się na torze. Zatrzymanie doszło w dość niebezpiecznym miejscu, dlatego na 2 minuty i 2 sekundy do zakończenia Q2 wywieszona została czerwona flaga. Okrążenie wyjazdowe na koniec sesji, wyglądało jak wyścig, każdy chciał być jak najbardziej z przodu. Tutaj zaczęły się niespodzianki. Do Q3 zakwalifikowali się obaj kierowcy Torro Rosso, Paul di Resta, a zabrakło np. Sauber'a, czy Nicka Heidfeld'a z Lotus Renault.
    Q3 już niespodzianek nie przyniosło. Vettel zdeklasował całą stawkę, bardzo dobry czas Button'a poprawił o 0,7 sekundy! Pozytywne wrażenie zrobił Alguersuari, który zajął 7 miejsce. Pamiętać trzeba jednak, że Vitaly Petrov, po swojej awarii nie miał możliwości wyruszyć do ostatniej sesji kwalifikacji i automatycznie zajął ostatnie miejsce, jutro do wyścigu wyruszy z 10 pozycji. Z jego umiejętnością ruszania do wyścigu, można mieć nadzieje, że już na starcie wyprzedzi tych którzy przed nim nie powinni być, tj. Buemi'ego, di Reste oraz Alguersuari'ego.
    Wyścig w niedzielę o 9:00 czasu polskiego.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Ziptii
    Końca dobiegło drugie Gran Prix nowego sezonu Formuły 1. Ciemne chmury nad torem, lekki deszczyk, ogromna ilość pitstopów, mniejsze lub większe awarie bolidów i kolejne zwycięstwo Sebastiana Vettela. Tak można w skrócie opisać dzisiejszy wyścig.
    Szanse na ulewę nad torem Sepang wynosiły dzisiaj aż 90%. Czarna chmura wisząca nad torem cały czas straszyła kierowców, jednak postraszyła tylko lekkim deszczykiem, który i tak spowodował trochę zamieszania na torze. Kierowcy musieli uważać, tor stał się śliski i łatwo było nie zmieścić się w zakręcie, co udowodniło kilku kierowców, wyjeżdżając na pobocze toru.
    Obaj kierowcy zespołu Lotus Renault GP mieli niesamowity start. Nick Heidfeld z 6'tego miejsca awansował na miejsce 2'gie, a Vitaly Petrov z 8'mego na 5'te. Fatalnie ruszył Mark Webber, niedziałający na starcie KERS kosztował go stratę kilku pozycji. Koledze z zespołu najwidoczniej system ten zadziałał, dzięki temu bez większych problemów udało mu się utrzymać pierwszą lokatę po starcie. Duża ilość pit-stopów, była chyba największym czynnikiem, który tworzył dzisiejszy wyścig. Mimo drugiego miejsca Heidfeld'a po starcie, po swoim pierwszym pit-stopie stracił tą bardzo dobrą pozycję. Petrov swoją pozycję stracił już na 6 okrążeniu, wyjechał poza tor, przez zniszczone już miękkie opony. Do końca wyścigu cała dziesiątka najlepszych kierowców mieszała się, można było pogubić się w tym, kto tak naprawdę na którym miejscu jest.
    Słaba forma zespołu AT&T Williams z kwalifikacji, towarzyszyła również podczas wyścigu. Już po pierwszych okrążeniach, Maldonado musiał zakończyć wyścig. Barichello na początku stracił oponę, po wymianie opon, za dużo nie ujechał i musiał zakończyć wyścig. Również obaj kierowcy HRT nie ukończyli wyścigu, chociaż Tonio Liuzzi był blisko, ponieważ dopiero pod koniec musiał wycofać się z wyścigu. GP nie ukończyli również po jednym z kierowców z Virgin, Saubera, Team Lotus i Lotus Renault GP. To właśnie Vitaly Petrov miał niesamowitego pecha. Na cztery okrążenia przed końcem, opony w bolidzie Petrov'a już się "kończyły", wyjechał za szeroko na zakręcie i chciał łagodnie, bez nerwowych ruchów wrócić na tor. Jednak natrafił na jakiś pagórek, wykonał bolidem F1 skok niczym z rajdów . Przy lądowaniu, urwał się w bolidzie drążek razem z kierownicą, przez co musiał zakończyć niestety swój wyścig. Miał też szczęście, że nie stało się to przy większej prędkości, mogło się to wtedy skończyć gorzej. Słabo po raz kolejny wypadł też Mercedes GP, udało im się jednak tym razem zdobyć punkty, które wywalczył Schumacher.
    Trzecie miejsce Heidfeld zawdzięcza chyba jednak najbardziej Alonso i Hamiltonowi. Fernando uszkodził w walce z Lewisem przednie skrzydło, przez co musiał zjechać na dodatkowy pit-stop. Hamilton po tym zajściu również stracił tempo i skorzystał z tego Niemiec, zdobywając kolejny, spory zastrzyk punktowy dla Lotus Renault GP.
    Red Bull miał problemy z KERS'em. Vettel, przez radio, był proszony o nieużywanie tego systemu w czasie wyścigu. Webber przez te problemy stracił na starcie kilka pozycji. Alonso miał problemy z regulowanym tylnym skrzydłem, chociaż to nie tylko on miał problemy z tym systemem. Dobrze, że lotka na tylnym skrzydle zablokowała się w pozycji natywnej, czyli tej dającej większy docisk. Do groźnych sytuacji dojdzie, gdy lotka zablokuje się w pozycji "otwartej", kiedy docisk tylnej osi raptownie spada, gdy przed szybkim zakrętem zabraknie docisku i bolid wyjedzie z dużą prędkością poza tor.
    Alonso i Hamilton po wyścigu zostali ukarani za swoje "wybryki" na torze. Obu, do ich ostatecznego wyniku dodano 20 sekund kary. Przez to Hamilton spadł na 8 miejsce, zamieniając się miejscami z Kobayashi'm. Alonso pozostał 6'ty.
    Klasyfikacja końcowa wygląda następująco:

    Poz Kierowca Zespół Czas 1. Vettel Red Bull-Renault 1h37:39.832 2. Button McLaren-Mercedes + 3.261 3. Heidfeld Renault + 25.075 4. Webber Red Bull-Renault + 26.384 5. Massa Ferrari + 36.958 6. Alonso Ferrari + 37.248 + 20 sekund kary 7. Kobayashi Sauber-Ferrari + 1:07.239 8. Hamilton McLaren-Mercedes + 49.957 + 20 sekund kary 9. Schumacher Mercedes + 1:24.896 10. Di Resta Force India-Mercedes + 1:31.563 11. Sutil Force India-Mercedes + 1:45.000 12. Rosberg Mercedes + 1 lap 13. Buemi Toro Rosso-Ferrari + 1 lap 14. Alguersuari Toro Rosso-Ferrari + 1 lap 15. Kovalainen Lotus-Renault + 1 lap 16. Glock Virgin-Cosworth + 2 laps 17. Petrov Renault + 4 lap NIESKLASYFIKOWANI: Kierowca Zespół Na okrązeniu Liuzzi HRT-Cosworth 47 D'Ambrosio Virgin-Cosworth 43 Trulli Lotus-Renault 32 Perez Sauber-Ferrari 24 Barrichello Williams-Cosworth 23 Karthikeyan HRT-Cosworth 15 Maldonado Williams-Cosworth 9 KLASYFIKACJA PO DWĂCH GP: Kierowcy: Konstruktorzy: 1. Vettel 50 1. Red Bull-Renault 72 2. Button 26 2. McLaren-Mercedes 48 3. Hamilton 22 3. Ferrari 36 4. Webber 22 4. Renault 30 5. Alonso 20 5. Sauber-Ferrari 6 6. Massa 16 6. Force India-Mercedes 4 7. Heidfeld 15 7. Toro Rosso-Ferrari 4 8. Petrov 15 8. Mercedes 2 9. Kobayashi 6 10. Buemi 4 11. Schumacher 2 12. Sutil 2 13. Di Resta 2
    Kolejny wyścig już za tydzień w Chinach.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Ziptii

    Przez Ziptii, w Formuła 1,

    Bez wielkich niespodzianek zakończyły się kwalifikacje do drugiego w sezonie Gran Prix. Pogoda była dotychczas bardzo łagodna dla kierowców i mogliśmy być świadkami bardzo szybkich okrążeń w Q3.
    Tak prezentuje się tabela po dzisiejszych kwalifikacjach:

    Poz Kierowca Zespół Czas Różnica 1. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m34.870s 2. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m34.974s + 0.104 3. Mark Webber Red Bull-Renault 1m35.179s + 0.309 4. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m35.200s + 0.330 5. Fernando Alonso Ferrari 1m35.802s + 0.932 6. Nick Heidfeld Renault 1m36.124s + 1.254 7. Felipe Massa Ferrari 1m36.251s + 1.381 8. Vitaly Petrov Renault 1m36.324s + 1.454 9. Nico Rosberg Mercedes 1m36.809s + 1.939 10. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1m36.820s + 1.950 po Q2 odpadli: 11. Michael Schumacher Mercedes 1m37.035s + 1.466 12. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m37.160s + 1.591 13. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m37.347s + 1.778 14. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m37.370s + 1.801 15. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1m37.496s + 1.927 16. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1m37.528s + 1.959 17. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m37.593s + 2.024 po Q1 odpadli: 18. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m38.276s + 1.532 19. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m38.645s + 1.901 20. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m38.791s + 2.047 21. Timo Glock Virgin-Cosworth 1m40.648s + 3.904 22. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m41.001s + 4.257 23. Tonio Liuzzi HRT-Cosworth 1m41.549s + 4.805 24. Narain Karthikeyan HRT-Cosworth 1m42.574s + 5.830 107% : 1m43.516s
    Najmilszą wiadomością jest chyba to, że tym razem największy outsider tego sezonu, czyli Hispania Racing Team bez wielkich problemów sprostała wymaganiom zasady 107%. Karthikeyan'a od granicy dzieliła sekndunda, a Tonio Liuzzi'ego nawet dwie. Dzięki temu, w jutrzejszym wyścigu ujrzymy komplet bolidów. Jeżeli będą robić takie postępy jak dotychczas, to podczas kwalifikacji do GP Chin (16.04.11) można się spodziewać walki z Marussia-Virgin z ich strony. W Q3 dalej nic się nie zmieniło, odpadają trzy najnowsze zespoły, plus tym razem, tegoroczny debiutant w zespole Franka Williams'a, Pastor Maldonado. Podczas 8 minuty Q1 z bolidu Buemi'ego odpadła lewa osłona chłodnicy. Sesja została wstrzymana na 12 minut przed końcem sesji. Wyniki zespołu Red Bull'a był w Q1 bardzo słabe, ponieważ używali oni tylko twardszej mieszanki, by potem mieć więcej nowych kompletów opon miękkich.
    Rozczarowaniem można nazwać formę Williamsa w ten weekend. Nie dość, że Maldonado odpadł już w Q1, to jego kolega z zespołu, Barichello odpadł w Q2 zajmując ostatecznie 15 pozycję. Force India dalej nie grzeszy zbyt wysoką formą, ich zeszłoroczny początek sezonu był znacznie lepszy niż aktualny. Poza tym do Q3 nie udało się zakwalifikować żadnemu z kierowców Scuderii Torro Rosso, tak więc nie udało się im powtórzyć bardzo dobrego rezultatu sprzed dwóch tygodni. Michael Schumacher znowu nie zachwycił, pomimo dobrych rezultatów w piątkowych i sobotnich treningach, powtórzył wynik z ostatniego GP i do wyścigu ruszy z 11 miejsca.
    Niesamowite rzeczy działy się natomiast w Q3. Ostatnie okrążenie było tak napięte, że do końca nie było wiadomo kto jakie miejsce zajmie. Co chwilę inny to kierowca ustanawiał rekord w danym sektorze, gdzie różnice cały czas były minimalne. O Pole Position walczyli przede wszystkich kierowcy Red Bull'a oraz McLaren'a. Niestety, Alonso, czy Massa w samochodzie jakim dysponują aktualnie nie byli w stanie powalczyć, Ferrari bardziej walczyło z Lotus Renault GP niż Red Bull'em. Na bardzo dobrej drodze do wywalczenia PP był Lewis Hamilton, nie ustrzegł się on jednak drobnych błędów i ostatecznie przegrał Sebastianem Vettel'em o 0,1 sekundy. Trzecie miejsce zajął Webber, a za nim uplasował się Jenson Button. To bardzo dobra wiadomość, pojawił się zespół, który do ostatniej sekundy walczy w Red Bull'em. Nie było tutaj deklasacji Red Bull'a do której można było już się powoli przyzwyczajać. Oby McLaren dalej gonił "energetyków" i w końcu ich przegonił. Q3 skoncentrowało się na pierwszej czwórce, ponieważ dawno tak zaciętej końcówki w kwalifikacjach nie było i nikt sobie nie zaprzątał głowy dalszymi miejscami. Lotus Renault GP, mimo, że zajęło dość odległe pozycje (Heidfeld 6'ty, Petrov 8'my), to zespół ten ma sporą przewagę nad Mercedesem z którym to zaciekle, w pojedynkę, rywalizował w zeszłym sezonie Robert Kubica.
    Jutrzejszy wyścig rozpoczyna się o tej samej godzinie co kwalifikacje, tj. o 10:00 czasu polskiego. W niedzielę, największego figla może spłatać pogoda, jeśli rozpada się, cały wyścig jak zwykle w takich warunkach, może stanąć na głowie i być arcyciekawy.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Danteze
    W ramach wstępu zaznaczę, że jestem wielkim fanem serii Need For Speed od początku jej powstania. Mimo wszystko postaram się być obiektywny. A więc do rzeczy! Na Shift 2 czekałem już do ukończenia pierwszej części, która bardzo mi się podobało, to było coś zupełnie nowego. Gra dawała sporą dawkę wrażeń i nie inaczej jest z Shift 2. Na samym początku gra sama proponuje nam stopień trudności. Jestem zwolennikiem jazdy z jak najmniejszą ilością asyst więc włączam wszystko poza ABS-em. Pierwsze kółka GTR-em to zwiedzanie poboczy, potrzeba chwili aby przyzwyczaić się do bardzo czułego modelu jazdy, zaznaczę, że do jazdy używam pada.
    Podczas pierwszych kółek i nauki jazdy wybieramy jedną z dostępnych kamer, nowością jest widok z kasku (headcam). Używając tej kamery podczas dojazdów do zakrętów następuje zbliżenie i lekki najazd na zakręt. Robi to wrażenie i sprawia, że czujemy się jak prawdziwy kierowca. Oczywiście używanie tego widoku sprawia, że poziom trudności prowadzenia samochodu idzie mocno w górę. Możemy również wybrać standardowy widok z wnętrza, zderzaka lub maski. Podczas jazdy w słońcu na szybie odbija się deska rozdzielcza, bardzo miły szczegół ale to nie wszystko, na szybie rozpryskuje się również błoto, niestety po chwile znika. Raz byłem świadkiem rozbicia się na szybie mojego samochodu muchy czy też innego bliżej nieokreślonego owada. Tor również nie jest nieskazitelnie czysty, często możemy zauważyć porozrzucane kamyki oraz liście, które po przejechaniu unoszą się w powietrze.
    Grafika podczas pierwszych minut mnie nie powaliła, potem najzwyczajniej w świecie przestałem na nią zwracać uwagę, gdyż nie ma na to czasu. Podczas gry jesteśmy zmuszani do maksymalnego skupienia się na jeździe i nieustannej walki z samochodem. I o to właśnie chodzi! Każdy samochód zachowuje się inaczej, wyraźnie czuć jego wagę. Jazda Lotusem i Mercedesem to dwie różne bajki. Sztuczna inteligencja jest na dobrym poziomie, rywale często robią dla nas miejsce ale zbyt agresywna jazda najczęściej kończy się na bandzie a jak mamy szczęście to poboczu. Model zniszczeń można było dopracować bardziej, mimo wszystko jest zadowalający. Na ciasnych torach nie wszyscy rywale kończą wyścig, a przy kolejnych okrążeniach widzimy stojące na torze uszkodzone samochody. Nie ma to nic wspólnego z realistyką, gdyż powinny być zabierane z toru, ale daje to nam kolejne utrudnienie na które trzeba uważać podczas pokonywania zakrętów.
    Na karierę został położony bardzo duży nacisk, nasz cel to zdobycie mistrzostwa FIA GT1. Dążąc do celu pokonujemy kolejnych mistrzów w swoich dziedzinach, takich jak Darren "D-MAC" McNamara, Vaughn Gittin Jr., Patrick Soderlund i innych. Smaczku dodają filmiki z udziałem wyżej wymienionych kierowców, którzy zagrzewają nas do walki i bezpośredniego starcia w którym możemy wygrać ich samochody, między innymi Toyotę AE86 z oryginalnym malowaniem. Który z nas nie chciałby mieć w garażu Toyoty McNamary?
    Kolejną bardzo ważną rzeczą jest ilość torów. Jest ich 36 plus różne konfiguracje oraz rewersy! Ich suma jest olbrzymia, przez co nawet w połowie kariery odkrywamy nowe tory i nowe ich konfiguracje, przez co praktycznie każdy wyścig jest w innej lokacji. Do tego dochodzi możliwość ścigania się w nocy. Sprawia to, że znany tor staje się nowym wyzwaniem i odkrywamy go na nowo. Obecnie ukończone mam 56% kariery a na niektórych torach jeszcze nie jeździłem. Do małych minusów można zaliczyć brak zmiennej pogody. Osobiście mi to nie przeszkadza, ale gdy wyobrażam sobie co by się działo na mokrym torze to na myśl sunie mi się jedno słowo - masakra.
    Ilość samochodów nie jest imponująca ale w zupełności wystarcza, mamy do dyspozycji ponad 120 modeli od blisko 40 dostawców. Koło możliwości tuningu też nie sposób przejść obojętnie. Mamy do dyspozycji sporą liczbę modyfikacji która powinna zadowolić każdego. Podczas wyścigu możemy sprawdzić telemetrie, która wyglądem przypomina tą z Forzy lecz w bardziej ubogim wymiarze. Gra oczywiście jest w polskiej wersji językowej (napisy). Do jakości tłumaczeń nie mogę się przyczepić.
    Podsumowując Shift 2 to gra warta każdych pieniędzy, daje nam moc zupełnie nowych wrażeń, których brakuje w innych wyścigach. Gra sprawia, że nie sposób się nudzić przy czym jest wymagająca i nie każdy gracz od razu zacznie odnosić w niej sukcesy. Przytoczę tu wrażenia mojego brata, który aby przejechać wyścig musiał go powtarzać kilkanaście razy, rzucając przy tym od czasu do czasu wymyślnym epitetem na temat prowadzenia Lotusa Elise.
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródło: ForzaMotorsport.pl
    FMPL Szymon
    Wczoraj, 1 kwietnia, w internecie pojawił się ciekawy filmik, prezentujący nową produkcję Turn 10 Studios, na którą wszyscy czekamy z niecierpliwością - z tego co na nim widać, to jest na co czekać. Pierwsze co przyszło mi do głowy po przeczytaniu tytułu filmu to "Ktoś sobie jaja robi, dzisiaj Prima Aprilis" - ale wszystko wskazuje na to, że tak nie jest.
    Film pokazuje mnóstwo ciekawych rzeczy, między innymi ruchomą aerodynamikę pojazdów czy znacznie poprawioną grafikę, a także potwierdza występowanie w grze wielu samochodów-ikon, które dotychczas były już dostępne w Forzie 3 (np. Mercedesa SLS AMG czy Lamborghini Murcielago LP 670-4 SV).
    Miłego seansu
    <iframe title="YouTube video player" width="640" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/hB3ZZYXPr54?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>