• 2 2

    Portal


    Ziptii
    Na nic się zdała rosnąca forma Ferrari, ponieważ Sebastian Vettel już po raz szósty w tym sezonie wygrywa kwalifikacje, tym razem podczas 7 rundy Mistrzostw Świata F1 na torze ulicznym w Kanadzie. Tym razem o kwalifikacjach będzie krótko, jako że były bardzo przewidywalne i obyło się bez niespodzianek. Zacznę jednak od jednego z ważniejszych tematów tego weekendu. W jutrzejszym wyścigu nie zobaczymy na torze Sergio Pereza, który po poważnym wypadku w Monaco sprzed dwóch tygodni, nie jest dalej w stanie bezpiecznie się ścigać. Mimo, że przeszedł w czwartek badania, po pierwszym piątkowym treningu, w którym notabene wykręcił przyzwoity 11 czas, nie czuł się jednak zbyt dobrze i stwierdził, że jego ciało nie jest jeszcze gotowe na wyścig. Od piątku zastępuje go zeszłoroczny kierowca zespołu Sauber, 40 letni Pedro de la Rosa. Drugim tematem tego weekendu jest DRS na niedzielny wyścig. Mianowicie, będzie można użyć ruchomego tylnego skrzydła podczas wyścigu na dwóch prostych okrążenia. Osobiście bardzo sceptycznie jestem do tego nastawiony, bo chyba będziemy świadkami wielkiej ilości wyprzedzeń, nawet większej niż miało to miejsce w Turcji.
    Q1 poszło zgodnie z przewidywaniami, 4 pierwszy zespoły zaoszczędziły jeden komplet super miękkich opon, ustanawiając swój czas na twardszej mieszance. Ostatnie 7 lokat zajęli stali bywalcy, czyli HRT, Virgin, Team Lotus oraz Jaime Alguersuari, który chyba najczęściej odpada w Q1 z kierowców bardziej doświadczonych ekip. Jednym malutkim zaskoczeniem jest niesprostanie zasadzie 107% przez Belga d'Ambrosio, który cały weekend może zaliczyć do nieudanych. Tak więc, jutro na torze zobaczymy nie 24, a 23 bolidy. Najlepszy czas w Q1 osiągnął Fernando Alonso.
    Q2 również bez niespodzianek, odpadły kolejne słabsze ekipy tj. Force India, Sauber, Williams oraz STR. Najlepszy czas drugiej części czasówki osiągnął Felipe Massa.
    Q3 zobrazowało aktualną pozycję w stawce danych ekip. Lotus-Renault GP, po bardzo udanym początku sezonu stoi w miejscu, czyżby problemy finansowe przeszkadzały bardzo w rozwoju bolidu? Mercedes dalej prezentuje lekki wzrost formy, walcząc teraz z McLarenem, z którym się przetasowali w Q3. Wspomniany zespół z Woking zalicza znaczący spadek formy. Ekipa, która przez wielu była uważana za tą, która będzie w stanie nawiązać walkę z Red Bull'em na tę chwilę walczy z Mercedesem. Ferrari pokazuje znaczący wzrost formy, które już prawie jak równy z równym walczy z Vettel'em, bo z Webber'em wygrywa już dość znacząco. Równa postawa obu kierowców stajni z Maranello, a przede wszystkim forma Felipe Massy, może zapowiadać emocjonujący wyścig w ich wykonaniu. Ferrari dotąd w kwalifikacjach nie błyszczało, ale miało za to bardzo dobre tempo wyścigowe, więc ciekawe czy tym razem będzie podobnie, czy może ekipa po prostu zmieniła taktykę, ustawiając tym razem bolid bardziej pod kwalifikację, niż pod wyścig. Kwalifikacje wygrał oczywiście nie kto inny, a Sebastian Vettel, najrówniej jeżdżący kierowca w stawce i nie popełniający bodaj w ogóle błędów.

    Poz Kierowca Zespół Czas Róż. 1. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m13.014s 2. Fernando Alonso Ferrari 1m13.199s + 0.185 3. Felipe Massa Ferrari 1m13.217s + 0.203 4. Mark Webber Red Bull-Renault 1m13.429s + 0.415 5. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m13.565s + 0.551 6. Nico Rosberg Mercedes 1m13.814s + 0.800 7. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m13.838s + 0.824 8. Michael Schumacher Mercedes 1m13.864s + 0.850 9. Nick Heidfeld Renault 1m14.062s + 1.048 10. Vitaly Petrov Renault 1m14.085s + 1.071 Po Q2 odpadli: 11. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m14.752s + 1.321 12. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m15.043s + 1.612 13. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1m15.285s + 1.854 14. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m15.287s + 1.856 15. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m15.334s + 1.903 16. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1m15.361s + 1.930 17. Pedro de la Rosa Sauber-Ferrari 1m15.587s + 2.156 Po Q1 odpadli: 18. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m16.294s + 2.472 19. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m16.745s + 2.923 20. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m16.786s + 2.964 21. Tonio Liuzzi HRT-Cosworth 1m18.424s + 4.602 22. Timo Glock Virgin-Cosworth 1m18.537s + 4.715 23. Narain Karthikeyan HRT-Cosworth 1m18.574s + 4.752 24. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m19.414s + 5.592 107%: 1m18.989
    Niedzielny wyścig o godzinie 19:00 czasu polskiego. Czy "Ściana Mistrzów" da o sobie znać i wyeliminuje kilku mistrzów świata ze stawki (Vettel, Alonso, Hamilton, Button, Schumacher), coś z tego może być, jako, że prognozy zapowiadają jutro wyścig w deszczu.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Ziptii
    <p>Po raz kolejny byliśmy świadkami niesamowicie ciekawego spektaklu podczas GP Monako. Na szczęście tym razem to nie system DRS, czy KERS spowodował to widowisko, lecz po prostu magia ulicznego toru w Monako. Mimo tylu emocji na torze, F1 zaczyna być nudne, a to z powodu genialnej dyspozycji Sebastiana Vettel'a, który po sześciu wyścigach już pięć razy stawał na najwyższym stopniu podium, a jego najgorszy rezultat to drugie miejsce w Chinach.</p>
    <p>
    </p>
    <p>Sebastian Vettel zwycięstwem w tym chaotycznym wyścigu powiększa swoją przewagę w walce o tytuł Mistrza Świata. Niesamowita taktyka oraz szczęście pomogły mu wygrać. Niemiec na miękkiej mieszance przejechał aż 56 okrążeń, co przy oponach od Pirelli wydaje się wręcz niemożliwe. Nie zjechał na wymianę kół, gdy na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Z okrążenia na okrążenie był coraz wolniejszy, jednak trudność w wyprzedzaniu dawała mu szansę na utrzymanie swojej pozycji. Najbardziej pomogła mu jednak czerwona flaga i przerwanie wyścigu na 6 okrążeń przed końcem, gdy zespoły dostały pozwolenie na zmianę opon w bolidach podczas przerwy.</p>
    <p> </p>
    <p>Wspomniana czerwona flaga pojawiła się podczas incydentu w który zamieszani byli: Petrov, Alguersuari i Hamilton, a cała ta sytuacja została zapoczątkowana przez Pastora Maldonado wyprzedzającego Adriana Sutil'a. Sutil, który również jechał na jeden pitstop, był w bardzo dobrej sytuacji, długo jechał na 4 miejscu, jednak z czasem tracił tempo i kolejne pozycje. Przy wychodzeniu z zakrętu uderzył tylną oponą o bandę, którą przebił. Petrov chcąc uniknąć zderzenia ze zwalniającym Niemcem, wjechał w tył bolidu Alguersuari'ego co z koleji spowodowało wjechanie Hiszpana w tył samochodu Hamiltona, dość poważnie uszkadzając tylne skrzydło. Petrov i Alguersuari na tyle mocno uszkodzili swoje bolidy o ścianę, że Rosjanin poprosił o pomoc, ponieważ z powodu bólu nogi nie chciał sam wysiadać z kokpitu. Wyścig został przerwany, a biorący dalej udział w wyścigu kierowcy ustawili się na polach startowych. Podczas przerwy, mechanicy dostali zezwolenie na naprawy bolidów, dzięki czemu Hamilton kontynuował wyścig już naprawionym samochodem.</p>
    <p>
    </p>
    <p>Kluczowym wydarzeniem był wyjazd samochodu bezpieczeństwa po tym jak Massa rozbił bolid w tunelu. Była to świetna sytuacja dla Button'a, który niedawno zmieniał opony, a safety car pozwolił mu dogonić Alonso i Vettel'a. Na nieszczęście Button'a obaj kierowcy jadący przed nim, zmienili taktyki i nie zamierzali już zmieniać opon do końca wyścigu. Może i Anglik miałby szanse ich jeszcze wyprzedzić, gdyby nie czerwona flaga i możliwość zmiany opon podczas przerwy.</p>
    <p>
    </p>
    <p>Mark Webber, mimo iż wyścig nie układał się po jego myśli pojechał bardzo dobrze. Startując z 4 miejsca, stracił bardzo dużo po pierwszym pitstop'ie, podczas którego sama wymiana opon zajęła mechanikom ponad 15 sekund! Spadł na dalekie 14 miejsce, jednak przebijał się cały czas do przodu. W drugiej części wyścigu, świeższe opony pozwoliły mu wyprzedzić na dystansie 15 okrążeń Kobayashi'ego, Sutila, Maldonado oraz Petrova, podkreślić trzeba, że dokonał tego na torze na którym ponoć nie da się wyprzedzać. Ostatecznie kończąc wyścig na 4 miejscu.</p>
    <p>Kobayashi pojechał podobnie jak Vettel również na jeden pitstop i był na dobrej drodze ukończenia wyścigu na 4 pozycji, jednak błąd w szykanie na przedostatnim okrążeniu spowodował, że został wyprzedzony przez Webber'a. Mimo to, 5 miejsce, to dla niego do tej pory najlepszy rezultat w F1. Również Maldonado był na dobrej drodze do najlepszego rezultatu w karierze, jednak zaraz po restarcie doszło do kontaktu jego oraz szarżującego Hamiltona, przez co rozbił bolid i nie ukończył wyścigu.</p>
    <p>Hamilton ukończył wyścig na 6 miejscu. Anglik miał w ten weekend niesamowitego pecha, zaczynając od kwalifikacji, aż po bardzo niesprzyjającą dla niego sytuację na torze. Doszły do tego mało rozważne decyzję, przez które wyeliminował z wyścigu Massę oraz Maldonado. Za kolizję z Brazylijczykiem dostał karę przejazdu przez pit-lane, a decyzja o karze po incydencie z Maldonado zapadnie po wyścigu.</p>
    <p>Nick Heidfeld po raz kolejny, bo bardzo nieudanych kwalifikacjach dowozi punkty dla zespołu, kończąc wyścig na 8 miejscu. Adrian Sutil odnotował najlepszy wynik w tym sezonie dla Force India, przejeżdżając linię mety na 7 pozycji. Barichello i Buemi również zakończyli wyścig w punktach, zajmując kolejno 9 i 10 miejsce. Tym samym Brazylijczyk zdobył dzisiaj pierwsze punkty dla Williams'a w tym seoznie.</p>
    <p>
    </p>
    <p>Wielkie problemy w wyścigu mieli też mechanicy niektórych ekip. Ekipa Red Bull Racing Vettel'owi zmieniała opony w prawie 7 sekund, a Webberowi w ponad 15 sekund! To jest ekipa, która w zeszłym sezonie potrafiła zmieniać komplet opon poniżej 3 sekund. Podobne problemy miał McLaren, który również Hamilton'a strasznie długo trzymał w picie.</p>
    <p>
    </p>
    <p>Wyścigu nie ukończył Glock, który na 31 okrążeniu musiał się zatrzymać z powodu awarii zawieszenia. Michael Schumacher, po bardzo słabym starcie również nie ukończył wyścigu z powodu awarii bolidu zaraz po wypadku Massy. </p>
    <p>
    </p>
    <p>
    </p>
    <p> </p>
    <p>Kolejny wyścig za dwa tygodnie w Kanadzie.</p>
    <p> </p>
    <p><span style="font-size: 8px;"><span style="color: #808080">Autor: Karol Mroczkowski</span></span></p>
    <p>Łródła: <a class="bbc_url" href="http://www.f1.com" rel="nofollow external" title="Zewnętrzny odnośnik">www.f1.com</a>; <a class="bbc_url" href="http://autosport.com" rel="nofollow external" title="Zewnętrzny odnośnik">www.autosport.com</a></p>
    Ziptii
    Już po raz piąty w tym sezonie Sebastian Vettel zdobywa Pole Position przed niedzielnym wyścigiem. Podczas wszystkich trzech treningów pojawiały się przebłyski formy kierowców, które dawały nadzieje na pokonanie stajni Red Bull Racing w sobotnich kwalifikacjach do GP Monako. Nic bardziej mylnego, bo Niemiec po raz kolejny zdeklasował swoich przeciwników.

    Poz Kierowca Zespoł Czas Roż. 1. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m13.556s 2. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m13.997s + 0.441 3. Mark Webber Red Bull-Renault 1m14.019s + 0.463 4. Fernando Alonso Ferrari 1m14.483s + 0.927 5. Michael Schumacher Mercedes 1m14.682s + 1.126 6. Felipe Massa Ferrari 1m14.877s + 1.321 7. Nico Rosberg Mercedes 1m15.766s + 2.210 8. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m16.528s + 2.972 9. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes --------- 10. Sergio Perez Sauber-Ferrari --------- Po Q2 odpadli: 11. Vitaly Petrov Renault 1m15.815s + 1.540 12. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1m15.826s + 1.551 13. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1m15.973s + 1.698 14. Paul di Resta Force India-Mercedes 1m16.118s + 1.843 15. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1m16.121s + 1.846 16. Nick Heidfeld Renault 1m16.214s + 1.939 17. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m16.300s + 2.025 Po Q1 odpadli: 18. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m17.343s + 2.136 19. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m17.381s + 2.174 20. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m17.820s + 2.613 21. Timo Glock Virgin-Cosworth 1m17.914s + 2.707 22. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m18.736s + 3.529 23. Tonio Liuzzi HRT-Cosworth --------- 24. Narain Karthikeyan HRT-Cosworth --------- 107% : 1m20.471s
    Tłok. Tak jednym słowem można opisać pierwszą część czasówki, jak to przeważnie jest podczas GP rozgrywanego w Monako. Po raz pierwszy bodaj w tym sezonie aż 4 zespoły Q1 pojechały wyłącznie na miękkich oponach, tym samym oszczędzając jeden komplet super miękkiego ogumienia. Zespół HRT nie zdołał naprawić uszkodzonego przez Liuzzi'ego bolidu w P3 oraz problem z zawieszeniem w drugim samochodzie uniemożliwiły wzięcie udziału zespołowi w kwalifikacjach. Zespół ma prawo złożyć pismo o pozwolenie startu w wyścigu mimo nie pojawienia się w kwalifikacjach. Osobiście szczerze w to wątpiłem, jednak stało się inaczej. Furtka ta, moim zdaniem, została stworzona przede wszystkim dla zespołów typu Ferrari, gdyby im zdarzyła się taka sytuacja, zostaliby dopuszczeni do wyścigu, ponieważ nikt nie musi się martwić o ich formę, gdzie bolidy HRT na tym torze są wręcz zagrożeniem dla innych. Przykładem jest oczywiście sytuacja sprzed tygodnia, gdzie Nick Heidfeld nie pojawił się na torze podczas kwalifikacji, a mimo to wystartował w wyścigu. Jednak sędziowie wzięli pod uwagę czasy HRT z treningów i dopuścili obu kierowców do wyścigu. Dobrym znakiem jest rosnąca forma Team Lotus, w ten weekend udało im się w normalnych warunkach przegonić tym razem jeden bolid Torro Rosso. Do Q2 nie przeszedł Alguersuari.
    Zawód. Q2 mogę opisać takim słowem. Lotus Renault nie popisało się i odniosło po prostu klapę na całej linii podczas dzisiejszych kwalifikacji. Nie chce się wierzyć, że rok temu, bolid tego zespołu w kwalifikacjach zajął drugie miejsce. Trzeba jednak pamiętać, że wtedy za kierownicą żółtego bolidu siedział Robert Kubica. Skorzystali na tym tegoroczni debiutanci, którzy wygrali kwalifikacje ze swoimi partnerami z zespołu.
    Wypadek. Inaczej Q3 podsumować nie można. Wydarzenie, które zaprzepaściło szanse tych, którzy byli w stanie dzisiaj pokonać Vettel'a. Podczas gdy Niemiec już w pierwszej połowie ostatniej części czasówki ustanowił niesamowity czas, Ci którzy mieli z nim walczyć czekali do ostatniej chwili. To był ich największy błąd. Na około 3 minuty przed końcem kwalifikacji za wyjazdem z tunelu Sergio Perez stracił panowanie nad bolidem, uderzył z impetem w bandę po czym wbił się w bandę oddzielającą tor, od drugiej ulicy. Uderzenie było na tyle mocne, że kierowca nie był w stanie o własnych siłach wydostać się z bolidu, a sama maszyna została doszczętnie rozbita. Na szczęście Meksykanin nie doznał żadnych poważnych kontuzji, lekarze stwierdzili jedynie lekki wstrząs mózgu oraz niegroźną kontuzję uda. Mimo to, nie dostanie on najprawdopodobniej pozwolenia na start w wyścigu, mimo jego najlepszego wyniku w kwalifikacjach w F1. Największymi przegranymi tych kwalifikacji jest Lewis Hamilton oraz Fernando Alosno. Obaj pokazywali predyspozycje to świetnego wyniku w kwalifikacjach. Bardziej poszkodowanym jest chyba jednak Hamilton, który otwarcie mówi, że celował w PP. Ostatecznie udało mu się przejechać słabe okrążenie dające mu dopiero 7 lokatę, jednak czas ten został skreślony przez sędziów, przez niedozwolone ścięcie szykany przez Brytyjczyka i wystartuje on z ostatniego, czyli 9 miejsca. Jenson Button, który nie pokazywał tak dobrego tempa jak Hamilton, zakwalifikował się na drugiej pozycji, jednak ze sporą stratą do Vettel'a. Co może świadczyć tylko o tym, że Hamilton miał faktycznie rzeczywiste szanse na walkę z Niemcem. Bardzo dobrze w kwalifikacjach zaprezentował się Michael Schumacher, który odnotował swoją najlepsza do tej pory pozycję w kwalifikacjach, oczywiście od jego powrotu do F1, wystartuje z 5 pozycji. Jego kolega z zespołu, Nico Rosberg wystartuje z 7 pozycji. Alonso, mimo, że celował w szybkie okrążenie tuż przed końcem Q3, w pierwszej części przejechał w miarę szybkie okrążenie gwarantujące mu start do wyścigu z 4 miejsca. Fellipe Massa w ten weekend prezentował dużo lepszą formę, niż podczas poprzednich GP i 6 miejsce na starcie można uznać za bardzo dobry rezultat. Webber pojechał bez rewelacji i zajął "dopiero" 3 miejsce. Nie potrafi wykorzystać potencjału jaki ma bolid tak jak robi to Vettel, który jeśli tylko dysponuje w pełni sprawną maszyną pokazuje co tak na prawdę RB7 potrafi. Maldonado jest zadowolony bardzo ze swojego rezultatu, po raz drugi z kolei udaje mu się zakwalifikować do Q3 i tym razem do wyścigu ruszy z 8 pozycji, co jest jego najlepszym rezultatem do tej pory. Perez z powodu wypadku nie ustanowił żadnego czasu.
    Jutrzejszy wyścig, standardowo o godzinie 14:00 czasu polskiego.
    Autor: Karol Mroczkowski
    Łródła: www.f1.com; www.autosport.com
    Danteze

    Przez Danteze, w Gry,

    Doczekaliśmy się kolejnej odsłony serii Dirt, jest to już trzecia część popularnej gry. Codemasters niewątpliwie wyciąga wnioski z poprzednich części i stara się piąć w górę. Nie inaczej było i teraz, Dirt 3 jest grą bardzo dobrą, wciągającą i oferującą sporą dawkę dobrej zabawy, ale nie wszyscy będą zadowoleni.
    Zacznijmy od menu, jak w każdym Dircie jest jedyne w swoim rodzaju co niewątpliwie zaliczamy na plus, tryby rozgrywki są ciekawe i przypominają te z poprzedniej części. Codemasters obiecało nam większą ilość wyścigów typu rally, tak też się stało ale ciągle jest ich za mało! Tęsknię za takimi produkcjami tak Rally Championship czy wcześniejsze wersje Colin McRae. To właśnie w tych grach wyścigi rally były najważniejsze. Mimo, że Dirt wraca do korzeni to i tak jest to skupisku paru rodzajów sportów. Można powiedzieć, jak kto woli, ubolewam tylko nad tym, że to jedyna gra która ma potencjał wykorzystać dobrze licencję WRC, nie wspominając już o marnym FIA World Rally Championship. Dirt jest nastawiony w pewnym stopniu na "show", daje nam możliwość wcielenia się w Kena Blocka i zabawy na torze Gymkhana. Jest to niewątpliwie ciekawa opcja ale daje do zrozumienia, że Dirt 3 to głownie zabawa a mniej sport.
    Czas na grafikę. Mimo, że Diert 3 wykorzystuje silnik poprzedniej wersji, to wygląda dużo lepiej, mamy wrażenie, że wyciąga z konsoli wszystkie możliwości. Otoczenie jest bardzo dopracowane, wygląd samochodu również, jedynie do wyglądu postaci można się przyczepić, ale kto na to zwraca uwagę? Podczas jazdy będziemy mieli możliwość zobaczyć przebiegających kibiców tuż przed maską naszego samochodu, jest to bardzo miłe zaskoczenie, widać, że otoczenie jest żywe i coś się na torze dzieje. Wszystkie barierki, słupki można zniszczyć uderzając w nie, to niewątpliwie duży plus tym bardziej, że jest to efektowne. Można się przyczepić trochę do fizyki jazdy, pojazdy są za lekkie przez co nawet przy niewielkim podbiciu wykręcamy piruety w powietrzu. Mimo wszystko styl prowadzenia przy wyłączeniu wszystkich asyst jest dobry i wymaga dużego skupienia. Model zniszczeń jest wystarczający, przy drobnych wypadkach uszkodzenia wizualne i techniczne są dobre, gorzej to wygląda przy mocniejszych, gdzie nawet przy uderzeniu w drzewo przy 100km/h wgniata się lekko maska. Co prawda samochód nie będzie już zdatny do jazdy i gra da nam do wyboru cofnięcie gry o parę sekund lub powtórzenie całego odcinka, to można było dopracować to dużo lepiej. Bardzo duży plus to możliwość grywania filmów od razu na serwis You Tube, maksymalna długość to 30 sekund a czas wgrywania zajmuje parę minut. Wczoraj grałem dwa filmy które ukazały się dopiero teraz, to dość długi czas oczekiwania, miejmy nadzieje, że to się zmieni.
    Do wybory mamy znaczną ilość pojazdów, również takich których do tej pory w podobnych grach nie widzieliśmy. Wśród nich takie perełki jak Audi Quattro, Lancia Fulvia i Opel Manta. Przed niektórymi wyścigamy wybieramy jaką grupą pojazdów chcemy się ścigać, na przykład samochody lat 60-tych lub S2000. Dodam jeszcze, że seria Dirt trzyma ścieżkę dźwiękowa na stały dobrym poziomie, utwory są ciekawe i przyjemnie się ich słucha.
    Podsumowując Dirt 3 jest lepszy od poprzedniej wersji. Dużo bardziej wciąga ale mimo wszystko czegoś brakuje. Mi najbardziej większej dawki sportów typu rally. Nie wszystkim będzie to przeszkadzało, gra oferuje dużo i każdy znajdzie coś dla siebie, co więcej będziemy mogli rywalizować on-line, czego wcześniej nie było. Zachęcam do kupna, dla fanów dobrej zabawy, to pozycja obowiązkowa.
    Wszystkie nagrane przeze mnie filmy w grze Dirt 3 są dostępne na forumowym kanale You Tube: ForzaMotorsportPLTV
    Zapraszam również do dyskusji o grze na forum: Dirt 3
    Moja ocena: 8,5/10
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródło: ForzaMotorsport.pl
    Danteze
    Ukazały się świeże informacje o przedsprzedaży gry Forza Motorsport 4. Grę można już kupić w Stanach Zjednoczonych, a niebawem również w pozostałych regionach, w tym Europie. Aby zachęcić graczy do składania zamówień Turn 10 podaruje nam do każdej przedsprzedażnej gry kod na odblokowanie jednego z pięciu unikatowych samochodów. Model otrzymanego samochodu zależy od sklepu w którym złożymy zamówienie. Podział kształtuje się następująco:

    Amazon.com - Subaru Impreza WRX STI
    Best Buy - BMW 1 Series M Coupe
    GameStop - Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde
    Wal-Mart - MINI John Cooper Works Clubman
    Target - Honda CR-Z EX

    Turn 10 gwarantuje nam, że ukaże się również wersja kolekcjonerska, ale szczegóły na ten temat zostaną ujawnione później. Ponadto pierwsze wersje gry będą zawierały paczkę dodatkowych samochodów zwaną: "Ship Bonus" Car Pack. Ilość kopii z tą paczką samochodów będzie ograniczona. Oto co się w nie znajdzie:

    Ford Mustang GT Coupe 1965
    Koenigsegg Agera 2011
    Lexus SC300 1997
    RUF RGT-8 2011
    Tesla Roadster Sport 2011

    Co więcej, będziemy mieli możliwość zaimportowania profilu z Forza Motorsport 3 wraz z samochodami z garażu. Za import dostaniemy również kredyty i bonusowe dodatki w grze Forza Motorsport 4.
    Samochodem który ujrzymy na okładce będzie Ferreri 458 Italia, co nie powinno nikogo dziwić. Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i czekać na informacje o przedsprzedaży w Europie i Polsce. Jeżeli ukażą się jakieś nowe informacje niezwłocznie o nich poinformujemy.
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródło: ForzaMotorsport.pl





    Danteze

    Przez Danteze, w Nowości,

    Powoli zbliża się premiera gry Forza Motorsport 4. Przed okresem wzmożonej aktywności chcielibyśmy uzupełnić skład naszej ekipy. Poszukujemy osób na trzy stanowiska:

    Moderator
    Grafik
    Redaktor

    Praca w ekipie forzamotorspot.pl może przynieść Tobie same plusy, jesteśmy w stanie zaoferować dobre warunki współpracy, wymagamy jedynie zaangażowania i dobrych chęci oraz świeżych pomysłów. Nie wymagamy jakiegokolwiek doświadczenia więc jeśli chcesz wstąpić do naszej ekipy napisz na adres: danteze@forzamotorsport.pl lub PW. Wszystkich niezbędnych informacji udzielimy podczas rozmowy indywidualnej.
    Autor: Marcin Piekarz
    Łródło: ForzaMotorsport.pl
    Ziptii
    Pomimo przegranych kwalifikacji oraz startu, Sebastian Vettel i tak odniósł zwycięstwo w Gran Prix Hiszpanii. Aktualny mistrz świata wraz z zespołem potwierdzają kto jest w tej chwili najlepszy i kto jest pierwszy w kolejce po kolejny tytuł. Wyścig sam w sobie był moim zdaniem dużo lepszy od tego sprzed dwóch tygodni, system DRS nie umożliwiał prostego wyprzedzenia, kierowcy nie tasowali się na torze, nie było już tej sztuczności co w Turcji.
    Zaczęło się od genialnego startu Alonso. Kiedy Vettel wystartował lepiej od Webber'a obaj zajęli się walką ze sobą, nie zauważyli, że dobrze wystartował również Hiszpan, dzięki czemu bez większych problemów, wcisnął się po wewnętrznej przed obu kierowców Red Bull'a. Przez pierwsze dwa stinty na miękkich oponach, Alonso utrzymywał dobre tempo i prowadził. Vettel próbował taktyki, by na pitstop zjeżdżać okrążenie wcześniej przed liderem. Po pierwszej wizycie u mechaników, Niemiec trafił na wolniejszych kierowców przez co Alonso po swoim pitstopie wyjechał przed Vettel'a. Podczas drugiej zmiany opon, Vettel spróbował tego samego zagrania i tym razem się udało, a Alonso zaczął tracić tempo na twardej mieszance i ostatecznie udało mu się zająć jedynie 5 miejsce. McLaren dla Hamiltona przygotował odmienną taktykę w porównaniu do taktyki Red Bulla. Lewis został na torze 4 okrążenia więcej od Alonso, przez co również udało mu się go wyprzedzić. Od tamtego momentu, Hamilton do samego końca gonił Vettel'a, ostatecznie kończąc wyścig jedynie 0,6 sekundy za Niemcem. McLaren najlepiej dobrał taktykę do tego wyścigu, skorzystał na tym nie tylko Hamilton, ale również Button, który jechał na 3 pitstopy, a nie na 4 jak to robiła reszta. Odmienna taktyka doboru opon umożliwiła mu wyprzedzenie Webber'a i Alonso, którzy jechali na twardej, wolnej mieszance. Jego umiejętność płynnej, szybkiej jazdy pozwoliła mu do tego zaoszczędzić ponad 20 sekund, które stracił by w pit'cie na zmianę kół, co zaowocowało ukończeniem wyścigu na 3 pozycji. Webber'owi udało się wyprzedzić Alonso i ostatecznie zakończył wyścig na 4 pozycji.
    Co ciekawe, jedynie Button i Webber nie zostali zdublowani przez Vettel'a i Hamilton'a, a piąty Alonso już owszem. Dawno nie zdarzyło się by tyle kierowców zostało zdublowanych. Spowodowane to było na pewno ciągłym naciskaniem Lewis'a na Sebastiana, przez co oboje jechali bardzo dobrym tempem. To pierwszy wyścig w tym sezonie, gdzie na prowadzeniu nie było samotnego lidera. Cały czas aktualnemu liderowi ktoś deptał po piętach.
    Odnośnie reszty stawki, to najlepszy wyścig pojechał chyba Nick Heidfeld, który z ostatniego miejsca na starcie do mety dojechał na 8 pozycji! Adekwatnie do dobrego wyścigu Niemca, fatalnie pojechał Vitaly Petrov oraz Pastor Maldonado. Rosjanin po świetnym starcie i wskoczeniu na 5 miejsce miał wielkie kłopoty z utrzymaniem dobrego tempa wyścigowego po pierwszym pitstop'ie i kolejno tracił pozycję i skończył ostatecznie na 11 pozycji. Wenezuelczyk pojechał równie źle. Po udanych kwalifikacjach i 9 pozycji startowej wyścig zakończył na odległej 15 lokacie. Obaj Niemcy z Mercedesa walczyli ze sobą przez większość wyścigu, po którym młodszy Rosberg musiał uznać wyższość starszego Schumacher'a. Dobry wyścig zaliczyć może zespół Sauber, obaj kierowcy dowieźli punkty, to pierwsze dwa oczka dla tegorocznego debiutanta z Meksyku Sergio Perez'a. Liuzzi na 29 okrążeniu musiał wycofać się z rywalizacji, Kovalainen na 49 kółku uszkodził bolid na bandzie, a Massa na okrążeniu numer 60 zaparkował bolid w żwirze z powodu usterki.

    Poz Kierowca Zespół Czas 1. Vettel Red Bull-Renault 1h39:03.301 2. Hamilton McLaren-Mercedes + 0.630 3. Button McLaren-Mercedes + 35.697 4. Webber Red Bull-Renault + 47.966 5. Alonso Ferrari + 1 lap 6. Schumacher Mercedes + 1 lap 7. Rosberg Mercedes + 1 lap 8. Heidfeld Renault + 1 lap 9. Perez Sauber-Ferrari + 1 lap 10. Kobayashi Sauber-Ferrari + 1 lap 11. Petrov Renault + 1 lap 12. Di Resta Force India-Mercedes + 1 lap 13. Sutil Force India-Mercedes + 1 lap 14. Buemi Toro Rosso-Ferrari + 1 lap 15. Maldonado Williams-Cosworth + 1 lap 16. Alguersuari Toro Rosso-Ferrari + 2 laps 17. Barrichello Williams-Cosworth + 2 laps 18. Trulli Lotus-Renault + 2 laps 19. Glock Virgin-Cosworth + 3 laps 20. D'Ambrosio Virgin-Cosworth + 3 laps 21. Karthikeyan HRT-Cosworth + 4 laps Najlepsze okrążenie: Alonso, 1:26.727 Klasyfikacja Mistrzostw Świata po 5 wyścigach: Kierowcy: Konstruktorzy: 1. Vettel 118 1. Red Bull-Renault 185 2. Hamilton 77 2. McLaren-Mercedes 138 3. Webber 67 3. Ferrari 75 4. Button 61 4. Renault 46 5. Alonso 51 5. Mercedes 40 6. Rosberg 26 6. Sauber-Ferrari 11 7. Heidfeld 25 7. Toro Rosso-Ferrari 6 8. Massa 24 8. Force India-Mercedes 4 9. Petrov 21 10. Schumacher 14 11. Kobayashi 9 12. Buemi 6 13. Sutil 2 14. Di Resta 2 15. Perez 2
    Kolejny wyścig już w najbliższą niedzielę na ulicznym torze w Monaco. Przypominam, że pierwsza sesja treningowa odbędzie się w czwartek.
    Danteze

    Przez Danteze, w Gry,

    Na L.A. Noire z zapartym tchem czekali chyba wszyscy wielbiciele Mafii, GTA i innych podobnych gier. Lecz podobieństw do nich próżno szukać, gdyż jest to gra jedyna w swoim rodzaju. Owszem mamy do dyspozycji dużą część Los Angeles i możemy swobodnie ją zwiedzać, ale sens gry jest zupełnie odmienny.
    Zacznijmy od początku, wcielamy się w role policjanta "krawężnika" bez zbytniego doświadczenia, z biegiem gry dostajemy awanse i pniemy się w gorę detektywistycznej kariery. Naszym celem jest rozwikłanie przeróżnych zbrodni, począwszy od drobnych spraw po trudniejsze do rozwiązania seryjne zabójstwa. Aby rozwiązać każdą ze spraw potrzebne nam są dowody, szukamy ich na miejscach zbrodni, oglądając ofiary lub podczas przeszukiwań miejsc związanych z przestępstwem. Będziemy musieli przesłuchiwać świadków oraz sprawców. Podczas przesłuchiwań musimy być czujni aby dobrze odgadnąć czy dana osoba blefuje czy mówi prawdę, pomocna nam jest w tym mimika przesłuchiwanych postaci oraz dowody rzeczowe które wcześniej znaleźliśmy. Gra zmusza nas do uważnego przyglądania się każdej sprawie aby wiedzieć jak wycisnąć prawdziwe zeznania. Dzięki temu, że wcielamy się w rolę detektywa i staramy się badać i rozwiązywać sprawy zabójstw czyni tą grę jedyną w swoim rodzaju. Czegoś takiego po prostu dawno nie było.
    Los Angeles jest dopracowane bardzo szczegółowo, mamy do dyspozycji realne modele samochodów, jeździmy po realnych ulicach które były odwzorowane z fotograficzną dokładnością. Miasto jest ogromne. W GTA można było bez problemów jednoznacznie wskazać w której części miasta jesteśmy, w L.A. Noire uliczek jest tak wiele, że można łatwo się zgubić. Grafika stoi na bardzo wysokim poziomie. Na początku możemy powiedzieć nawet, że jest za dobra i sprawia, że jest odrobinę bajkowa. Ale z czasem dostrzegamy plusy z takiego przedstawienia nam świata w grze. Model jazdy samochodami jest według mnie bardzo dobry, samochody nie są sztywne, jeździ się przyjemnie, odgłosy silnika jak i zmiany biegów stoją na wysokim poziomie. Model zniszczeń również pozytywnie zaskakuje. Oczywiście nie ma gier idealnych i można doszukać się bugów ale są one bardzo drobne i nie utrudniają gry.
    Podsumowując muszę stwierdzić, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Od tej gry oczekiwałem dużo a dostałem jeszcze więcej. Gra wciąga i to bardzo, więc uważajcie. Po rozwiązaniu jednej sprawy z ciekawości zaczynamy kolejną i kolejną. Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o zostaniu detektywem, miałeś ochotę zmierzyć się ze ciężkimi przestępstwami, odszukiwać i zamykać morderców, to nie pozostaje ci nic innego jak lecieć do najbliższego sklepu z grami po L.A. Noire. Jest to gra która mianuje do gry roku 2011! Grając masz wrażenie, że oglądasz film, realny do granic możliwości. Na tym chciałbym zakończyć i życzyć wam udanego rozwiązywania mrocznych sekretów Los Angeles.
    Ocena: 9,9/10 bo nie ma gier idealnych.
    Zapraszam do dyskusji o grze również na forum: L.A. Noire
    Autor: Marcin Piekarz
    Ĺšródło: ForzaMotorsport.pl
    Ziptii
    Sporo smaczków dostarczyły nam dzisiejsze kwalifikacje do Gran Prix Hiszpanii na torze pod Barceloną. Sebastian Vettel, po raz pierwszy w sezonie nie wystartuje do wyścigu z pierwszego pola startowego. Przywilej ten zabrał mu jego kolega z zespołu Mark Webber, a więc dalej PP pozostaje w rodzinie Red Bull'a.

    Poz Kierowca Zespół Czas Róż. 1. Mark Webber Red Bull-Renault 1m20.981s 2. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1m21.181s + 0.200 3. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1m21.961s + 0.980 4. Fernando Alonso Ferrari 1m21.964s + 0.983 5. Jenson Button McLaren-Mercedes 1m21.996s + 1.015 6. Vitaly Petrov Renault 1m22.471s + 1.490 7. Nico Rosberg Mercedes 1m22.599s + 1.618 8. Felipe Massa Ferrari 1m22.888s + 1.907 9. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1m22.952s + 1.971 10. Michael Schumacher Mercedes Po Q2 odpadli: 11. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1m23.231s + 1.691 12. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1m23.367s + 1.827 13. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1m23.694s + 2.154 14. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1m23.702s + 2.162 15. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1m25.403s + 3.863 16. Paul di Resta Force India-Mercede 1m26.126s + 4.586 17. Adrian Sutil Force India-Mercede 1m26.571s + 5.031 Po Q1 odpadli: 18. Jarno Trulli Lotus-Renault 1m26.521s + 3.561 19. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1m26.910s + 3.950 20. Timo Glock Virgin-Cosworth 1m27.315s + 4.355 21. Tonio Liuzzi HRT-Cosworth 1m27.809s + 4.849 22. Narain Karthikeyan HRT-Cosworth 1m27.908s + 4.948 23. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1m28.556s + 5.596 24. Nick Heidfeld Renault --------- 107% : 1m28.767s
    Q1 przyniosło pierwsze niespodzianki. Nick Heidfeld nie wyjechał w ogóle z garażu, jako, że mechanikom nie udało się naprawić jego bolidu po pożarze w trzecim treningu. Najbardziej skorzystał z tego Heikki Kovalainen, który po raz pierwszy w historii zespołu zakwalifikował się do Q2. Problemy z bolidem miał natomiast Rubens Barichello i nie był w stanie wykręcić czasu zapewniającego mu występ w Q2. Jarno Trulli'emu również dużo nie zabrakło by wystąpić w kolejnej części czasówki. W Q1 miękki zestaw opon zaoszczędziły Red Bull oraz McLaren, reszta stawki nie ryzykowała i swoje najlepsze czasy wykonali na miękkiej mieszance.
    Q2 również było ciekawe. Największym zaskoczeniem była świetna postawa Pastora Maldonado. Zespół Franka Williams'a do tej pory borykał się z wielkimi problemami, więc dobra postawa Wenezuelczyka może napawać fanów zespołu optymizmem, a sam kierowca pokazał w końcu, że zasługuje na F1. Poza tym wielkich niespodzianek nie było, ale rozczarowania owszem. Force India jest obecnie w katastrofalnej formie, bardzo wolne, przegrywa nawet z Team Lotus! Zespół ten przecież sezon temu regularnie punktował w pierwszej połowie sezonu. W treningach zespół Sauber prezentował się bardzo pozytywnie, jednak w kwalifikacjach nie udało się żadnemu kierowcy zakwalifikować do Q3. Osobiście najbardziej w Q2 ucieszyła mnie 15 pozycja Kovalainen'a. Nie zadowolił się 17 pozycją, pokonał obu kierowców Force India i do wyścigu wystartuje z 15 pola. Świetny wynik dla zespołu.
    Q3 znowu było podzielone na dwie ligi, ligę Red Bull'a i ligę reszty stawki. W lidze byków tym razem to Webber był lepszy od Vettel'a. Powód jest jednak znany. W bolidzie Australijczyka działał system KERS, gdzie Niemiec nie miał możliwości skorzystania z "dopalacza". W drugiej lidze, bardzo blisko siebie trzech kierowców walczyło o trzecie miejsce na starcie. Walkę tę wygrał Hamilton, odrobinę przed Alonso oraz Button'em. Na 6 miejscu kwalifikacje zakończył Vitaly Petrov. Bądź co bądź świetny wynik Rosjanina. Przeciętne Lotus Renault w treningach, pokazało, że odrobiło pracę domową i dalej liczy się w czołówce. Co najważniejsze, znowu zespół Rosjanina znalazł się przed Mercedesem. Rosberg wyruszy do wyścigu z 7 pola, a jego kolega z zespołu ruszy dopiero z 10, ponieważ w Q3 Mercedes Schumacher'a miał problemy z KERSem. Skorzystał z tego Maldonado i wystartuje do wyścigu z 9 pola, co jest dotychczas jego najlepszym wynikiem. Felippe Mass'a zakończył Q3 na 8 miejscu.
    Jutrzejszy wyścig o godzinie 14:00
    Danteze
    W 2006 roku światło dzienne ujrzała kolejna część wyścigów z serii Test Drive.
    Był to Test Drive Unlimited gra, która podbiła serca wielu ludzi w tym moje. Oferowała świetną grafikę (jak na tamten okres), dużą ilość samochodów jak i motocykli oraz wiernie odwzorowaną piękną wyspę O’ahu. TDU zostało bardzo gorąco przyjęte wystarczyło spojrzeć na oceny ( CDA 9/10, Gry-Online.pl 9/10).
    No to zaczynajmy…
    Głównym atutem gry jest tryb multiplayer, który nie wątpliwie jest bardzo dobry, ale o nim później najpierw skupmy się na trybie dla jednego gracza. Gra o dziwo posiada fabułę co jest dość rzadko spotykane w grach wyścigowych. Niestety na tym plusy tego trybu się kończą, bo co by tu dużo nie mówić po prostu słaby. Plan jest prosty zaczynamy jako biedak i dążymy do bogactwa. Cały tryb fabularny skupia się do przerywników filmowych pomiędzy zawodami poznajemy tam postacie gry jest ich 7. Każda z tych osób specjalizuje się w wyścigach z danej klasy. Wracając do filmików… modele postaci nie stoją w żadnym stopniu na poziomie gry z 2011 roku śmiem twierdzić, że gdyby takie same były obecne w części pierwszej już wtedy były by zmieszane z błotem. Awatary, które mamy do wyboru wyglądają hmm jakby to ująć – plastikowo. Mimika postaci kuleje i to bardzo, jakość ich wykonania nie skomentuję po prostu lipa na całej linii. Szkoda, że Atari się nie przyłożyło do tego elementu gdyż w wielu miejscach w grze mamy styczność z innymi postaciami graczy i wygląda to nie zbyt ciekawie. Oczywiście tak jak w pierwszej części mamy możliwość kupowania ubrań dla naszej postaci żeby się wyróżniała na tle innych oraz dodano klinikę chirurgiczną gdzie możemy robić operacje plastyczne w sumie nic nowego, bo już takie coś mieliśmy w poprzedniej części tylko, że było to za darmo i działało na zasadzie kreowania postaci z Simsów.
    Przejdźmy dalej to trybu multiplayer. Obie części zostały nazwane przez twórców grami z gatunku M.O.O.R (Massively Open Online Racing) czyli oferują grę online z tysiącami graczy jednak w rzeczywistości możemy połączyć się tylko z 7 osobami naraz. Na wyspach mamy porozmieszczane różne wyzwania dla wielu graczy, dodatkowo mamy możliwość dołączenia lub stworzenia własnego klubu czyli czegoś na wzór gildii z gier MMO. Każdy klub ma swoją siedzibę w której się spotykają członkowie i mogą razem rywalizować między sobą lub z innymi klubami zwiększając swoją pozycję w rankingach. Kluby mogą również kupować samochody klubowe, którymi będą poruszać się tylko członkowie klubu. Kolejną ciekawą opcją jest tryb współpracy w którym dwóch graczy może poruszać się jednym samochodem – osoba siedząca na miejscu pasażera może dawać sugestie kierowcy jak ma jechać jest to dość ciekawe i fajne jeśli chcemy pojeździć ze znajomym.
    Możemy również pobawić się w pościgi policyjne. Jeśli już nam się uda skłonić policję żeby nas ścigała co w TDU2 nie jest najłatwiejsze to możemy oczekiwać, że zamiast botów zaczną nas ścigać prawdziwi gracze przez co pościgi będą bardziej realne i w zasadzie trudniejsze. Tak jak napisałem mogą nas ścigać gracze czyli my również możemy kogoś ścigać niestety nie jest to takie proste gdyż gra sama sobie wybiera graczy, którzy aktualnie mają ścigać gracza przez co zdarza się to dość rzadko. Jednak największą zaletą tryby dla wielu graczy jest swoboda dzięki której możemy jeździć z przyjaciółmi po wsypach wiele, wiele godzin i nigdy się to nie nudzi.
    Samochody marzeń czyli to co cieszy najbardziej…
    Gra oferuje około 100 modeli samochodów czyli porównywalnie z częścią pierwszą niestety motorów już nie mamy, ale zostały zastąpione samochodami terenowymi (twórcy chcą dodać motory w przyszłości jako DLC). Wśród samochodów jest w czym wybierać – Mercedesy, Audi, RUF, Ferrari i wiele innych na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Wozy można ulepszać na zasadzie upgrade’owania. W grze znajdziemy również lakiernika u którego możemy nakładać naklejki na swój samochód dzięki czemu osoby wytrwalsze, które się przyłożą i mają odrobinę talentu mogą stworzyć dzieła sztuki na samochodach. Model jazdy w samochodach należy do zręcznościowych lecz nie jest to kompletny arcade gdzie liczy się tylko wciskanie gazu. Model ten nie należy do wybitnie trudnych w prowadzeniu, ale jest tak zrobiony, że potrafi gracza zdenerwować zachowaniem samochodu na drodze. Spokojnie wystarczy 30 minut przerwy w grze i znowu gra wciąga jak narkotyki. Opisując dalej wspomnę o detalach. Twórcy dodali to na co czekali chyba wszyscy fani pierwszej części - pogodę. Każda z wysp ma oddzielną pogodzę oraz czas dzięki czemu na Ibizie może być godzina 22:00 i być burza z intensywnym deszczem, a na O’ahu jest godzina 10:00 i jest pięknie i słonecznie. Oczywiście deszcz ma wpływ na zachowanie pojazdów przez co jazdą z prędkością 300km/h to istna masakra gdyż przy tym modelu jazdy wystarczy mały zakręt, hopa czy też zwykłe wyprzedzanie traffica i możemy skończyć na drzewie. Kolejnym detalem są kierunkowskazy, których brakowało w jedynce i ułatwiają „komunikację” między graczami jadącymi w kolumnie. Na deser otrzymaliśmy możliwość otwierania/zamykania dachu w kabrioletach. Jak już wcześniej wspomniałem w grze znajdziemy samochody terenowe pewnie spytacie – po co terenówki na autostrady? Otóż twórcy również zadbali o graczy lubiących się ubrudzić i dodali wiele kilometrów dróg szutrowych na których samochody takie jak Audi Q7, VW Touareg czy inne czują się zdecydowanie lepiej niż na asfalcie. Miłym detalem jest błoto na samochodzie, które potem możemy zmyć w myjni.
    Gra od strony technicznej wygląda średnio. Co do grafiki to mam podzielne zdanie gdyż widać, że bardzo zostało poprawione otoczenie drzewa, domy, wzgórza etc. Aczkolwiek według mnie samochody już nie wyglądają tak ładnie jak w TDU1 tutaj są bardziej cukierkowe nie widać tego realizmu co tam. Ogólnie komponuje to się nawet dobrze no chyba, że ktoś oczekuje drugiego Crysisa no to co innego. Dźwięki silników mogą być, nie wszystkie są takie jakie powinny, ale większość jest OK. Soundtrack w grze bardzo przypadł mi do gustu. W grze mamy 2 radia – jedno grające muzykę klubową zaś drugie rock’a. Piosenki są tak dobrane, że tworzą świetny klimat podczas jazdy.
    Przejdę więc do podsumowania. Jeżeli ktoś był fanem pierwszej części, nie oczekuje symulatora i ceni sobie klimat oraz swobodę w jeździe to ta gra jest idealna. Byłem zakochany w pierwszej części i w tej również jestem ta gra pomimo wielu błędów i niedoróbek ma w sobie coś co nas przy niej trzyma. W kategorii zręcznościówek ta gra to król.
    Ocena: 7/10

    Plusy: Minusy: - klimat - model jazdy potrafi uprzykrzyć życie - multiplayer - jakość postaci - soundtrack - tryb fabularny - wielkość wysp - zbyt mało wyścigów do robienia Autor: zenekgs
    Ĺšródło: ForzaMotorsport.pl