Race 3: Silverstone - Discussion after The race
0

7 odpowiedzi w tym temacie

As always, Silverstone is and remains among my favorite tracks, and wonderful races arrive!

I started sixth and my final position (seventh) leaves me a bit 'sad, but I fought with many great drivers. After the first lap following Osa I made a mistake and I lost meters and four positions. I recovered, I started doing my times and a wonderful race came out.

Beautiful bagarre with Osa, Adi and with Sir and also at the beginning with Imperator, Foz and Arpeggiator.

In the end, we take this good seventh place and try for the VIR, which could be difficult.

We are fast and competitive!

Congratulations to everyone.

  • Plusik 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PL
Przerwa od FM7 nie byla zbyt dobra. Stracilem czucie aut ktore bardzo wazne jest na kierownicy. Kwalifikacje slabo - 14 miejsce.
Start byl ok. Zdecydowalem ze kosztem pozycji bede unikal kolizji z innymi. Spadlem na 18 miejsce pozniej awansowalem na 12-14 ok.3 razy. Po 2gim okrazeniu bylem 17 i zaczalem sie wspinac wykorzystujac bledy innych. Mialem pojedynek z PMC Goliath z ktorego udalo mi sie wyprzedzic. Na 7 okrazeniu utknalem za SteelyZetinho - byl znacznie wolniejszy w 1 sektorze a szybszy w 2. Nie bylem w stanie go wyprzedzic nawet gdy popelnil malutki blad - dobra robota. Zdecydowalem sie na Pit-stop. Wyjechalem przed PMC Goliath ale udalo mu sie mnie wyprzedzic - dobra robota. Jechalem za Goliathem ktory wpadl w poslizg na wejsciu prostej start/meta - szybko odbilem wyjezdzajac za tor by go ominac - udalo sie.  Jechalem jak najszybciej sie da czasy caly czas 1.06.4-5. Udalo sie wyprzedzic SteelyZetinho gdy wyjezdzal z pitsopu. Wyjechal tuz za mna lecz nie na dlugo bo zaczal walczyc z innymi. Od tego momentu NUDAAAA.  Za moj cel obralem ArpeggiatorPL - tracilem ok 750m a widzialem ze walczy z 2-3 innymi kierowcami. Zaczalem krecic najszybsze kolka jadac na limiecie  - strata spadla do 550m jednak przez moje male bledy typu uslizg zaczalem tracic. Zostalo ok 10 okrazen do konca stwierdzilem ze sie nie uda i odpuscilem. Kontrolowalem przewaga nad kierowcami za mna i jechalem na spokojnie by nie popelnic zadnego bledu i ukonczyc wyscig na 11 pozycji. 
Szkoda ze nie byl to pelny tor Silverstone na pewno lepiej bym wypadl :)

Podsumowujac - jestem bardzo zadowolony jak wypadam w wyscigach, jednak musze popracowac nad kwalifikacjami. 

 


ENG

I have not played FM7 for a while and I lost a feeling of car what is very important on steering wheel. Qualification really bad - P14.

I had really good start but I decided to avoid all of collisions even for the price of place. On the first lap I gain and lost 2-6 positions. Second lap I'm P17 and I start doing my job - start climbing and avoiding others. 
I had a fight with PMC Goliath and I won. Lap 7 and I catch up SteelyZetinho - He was a lot slower at sector 1 but faster sector 2. I couldn't pass Him even when He made a minor mistake - well done. I decide to make a Pit-Stop. I left Pit-Stop upfront of PMC Goliath but he overtook me - well done. I was on Goliath bumper and He made a mistake at last corner. He started sliding and to avoid a collision I had to go out of track. I started doing my best times - 1.06.4-5. I overtook SteelyZetinho when He was leaving  Pit-Stop. He was on my back - not for long. He started fighting with others. After that it was really boring race. I change my goal to catch up ArpeggiatorPL - I was 750m behind him and I saw that He is fighting with other cars. I was doing really good laps again - one of my the best and the gap went down to 550m. But I made a couples of mistakes very minor but still mistakes so I lost time to ArpeggiatorPL. Ten laps to go and I gave up. Still looking at my mirror I was controling a gap between me and cars behind me I finished race on P11.
I'm a bit disapointed that we didn't race at full Silverstone - I belive my pace would be alot better on that track layout.

Basicly - I'm very happy about my pace during a race, but I have to practice a qualification.

Edytowane przez Adam Piecuch
  • Plusik 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na wstępie powiem, że nie lubię za bardzo Silverstone. Dużo jest długich zakrętów, w których trzeba kontrolować, żeby kierownica była skręcona pod odpowiednim kątem przez cały zakręt czego na moim padzie nie potrafię opanować.

Kwali tak sobie, 8 miejsce zaraz za kolegą z zespołu jednak do wyścigu ruszyłem z przeświadczeniem, że będzie dobrze. Start bardzo ładnie, bez incydentów udało mi się uzyskać dwie pozycje już na prostej Hangar. Później było trochę walki z Adim, który popełnił przy mnie chyba ze 2 czy 3 błędy.  Jednak cały czas jechałem za Imperatorem, który miał identyczne tępo jak ja więc odległość między nami cały czas była taka sama co bardzo mnie frustrowało xD. Zjechałem do boksu na 18 kółku i to była dobra decyzja bo Imperator postój zrobił kilka kółek później. Podczas jego wyjazdu z boksu wykreowała się bardzo ciekawa sytuacja. Walczyłem z którymś graczem z Włoch, udało mu się mnie wyprzedzić na ostatniej szykanie jednak w pierwszym zakręcie pojechał za szeroko i nie chcąc stracić zbyt dużo momentu, na drugim zakręcie nie odpuścił co poskutkowało również szerokim wyjazdem, ale tak się złożyło, że akurat Imperator wyjeżdżał z boksu i został skoszony przez Porsche z włoskiej stajni - 1 pozycja dla mnie :). Pod koniec traciłem koncentrację i spadło tępo. Adi zbliżał się szybko a za nim kawalkada kilku samochodów. Na 3 okrążenia przed końcem udało im się mnie dopaść. Odpierałem ataki jak tylko potrafiłem najlepiej, jednak na przed ostatnim okrążeniu na zakręcie Stowe tylna oś mi uciekła za bardzo (długie zakręty o których mowa na początku) i Adiemu udaje się mnie wyprzedzić. Spadam na 5 miejsce i tak już udaje mi się dojechać do mety czując oddech dwóch innych Porsche.

Nie spodziewałem się, że tak dobrze mi pójdzie na tym torze :)

Widzimy się na ViR xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słabo się przygotowałem i słabo wyszło. W kwalifikacjach 8/12 pozycja startowa, wszystko poszło dobrze, nic nie zepsułem, po prostu wolno jeżdżę na tym torze. Nie udało się zejść z czasem poniżej 1.08, gdzie jednak prawie każdy taki czas wykręcał na luzie stąd uzasadnione przeczucie, że będę zamykał stawkę. Wyścig wystartował i moim głównym założeniem było omijać wypadki, strategia dobra bo już na pierwszym okrążeniu wskoczyłem dzięki temu na 4 miejsce. Euforia, podekscytowanie i wiara, że utrzymam pozycję trwała jakieś 0,5 okrążenia. Bardzo szybko wcisnął się przede mnie JacekK1986, a na swoich plecach czułem oddech SkrzypekMatt. Robiłem co mogłem ale po chwili i SkrzypekMatt wjechał przede mnie, więc przeprowadziłem w głowie szybką analizę co robię nie tak??

Problem: Jadę za łagodnie, za wolno

Cel: Muszę jechać bardziej agresywnie

Rozwiązanie: Opóźniać hamowanie

Rezultat: Wyjebałem w JacekK1986 na dohamowaniu jak najgorszy rak. SkrzypekMatt też na tym ucierpiał, tak więc szczerze przepraszam chłopaki.

Po incydencie na 4 okrążeniu spadłem na 11 pozycję, przez cały wyścig jechałem już niewiele myśląc. Na którymś kółku mijałem akurat tą 'szczęśliwą' dwójkę po innej kolizji, już bez mojego udziału. Mimo to i tak mnie w końcówce dojechali i wyprzedzili. Wyścig zakończony na 11 pozycji.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze Silverstone mi się lepiej ogląda, niż na nim jeździ. :)

Nie inaczej było tym razem, niezbyt udane kwalifikacje, ale ciekawe pojedynki w pierwszej części wyścigu. Sporo walki z różnymi kierowcami. Kilka razy zamieniałem się pozycjami z Jackiem, walcząc jednocześnie z innymi kierowcami. @Jablonson, szczerze mówiąc nie pamiętam konkretnie tego zdarzenia, o którym mówisz, ale pamiętam, że mieliśmy tam trochę walki. :)
 

Dnia 1.10.2018 o 10:01, Jablonson napisał:

Rezultat: Wyjebałem w JacekK1986 na dohamowaniu jak najgorszy rak. SkrzypekMatt też na tym ucierpiał, tak więc szczerze przepraszam chłopaki.

Po incydencie na 4 okrążeniu spadłem na 11 pozycję, przez cały wyścig jechałem już niewiele myśląc. Na którymś kółku mijałem akurat tą 'szczęśliwą' dwójkę po innej kolizji, już bez mojego udziału. Mimo to i tak mnie w końcówce dojechali i wyprzedzili. Wyścig zakończony na 11 pozycji.

 

https://xboxdvr.com/gamer/skrzypekmatt/video/61459247

Tutaj masz krótkie wideo ze zdarzenia. Już szykowałem się do opóźnienia hamowania, ale niestety Jacek pomyślał o tym samym i musiał nie wiedzieć, że już tam jestem co skończyło się sporymi uszkodzeniami i przymusowym pitstopem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
0

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.