Race 2: Sonoma - Discussion after The race
0

11 odpowiedzi w tym temacie

Drugi wyścig, chyba najtrudniejsza trasa w kalendarzu przez bardzo duże zmiany w wysokości toru.

Kwalifikacje zaskakująco dobrze. Udało mi się zejść poniżej 1:16 co na żadnym treningu mi nie wyszło. 5 miejsce bardzo mnie ucieszyło.

A sam wyścig udało się przejechać bez problemu. Star mi się nie udał. Już ma drugim zakręcie straciłem dwa miejsca, Damoto objechał mnie od wewnętrznej i w tym samym czasie chyba Novarossi od zewnętrznej więc poczułem się przegrywem ale zacisnąłem zęby i przyjęłem to na klatę xD. Cała czołówka jechała blisko siebie nie popełniając błędów wiec zrobiła się malutka procesja. 4 okrążenie, 3 zakręt i Sir za bardzo opóźnia hamowanie i uderza mnie w bok. Kolega zyskuje pozycję a ja tracę trzy ale zaciskam zęby i jadę dalej. 17 kółko zjeżdżam do boksu a na wyjeździe dzieje się dziwna sytuacja. Wylot z boksu na tym torze jest w bardzo niefortunnym miejcu bo wpada się od razu na linię wyścigową no i stało się. Odwracam kamerę do tyłu i widzę rozpędzonego Damoto tuż za moim tylnym prawym błotnikiem. Nie zdołałem nic zrobić i tak się złożyło, że Damoto omijając mój samochód uderza w tył innego, wolno jadącego Porsche (zapewne ktoś wrócił na tor z trawy i zaczął nabierać prędkości). W tym incydencie jeszcze dwa inne samochody brały udział a mi udało się przejechać szczęśliwie między nimi :)

Finalnie bardzo stabilne 6 miejsce, porównując do 14 pozycji na laguna seca to dość znaczny progres xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lobby 2

Startowałem z przedostatniej 10 pozycji i już na drugim zakręcie coś się wydarzyło w środku stawki, jakieś zamieszanie w którym chyba mocno ucierpiał krampz GT,  ja natomiast miałem ogląd na całą sytuację i to wykorzystałem wskakując na 4 pozycję. Także start jak najbardziej udany, szybko postawiłem sobie za cel, żeby utrzymać pozycje do końca.  No ale nie oszukujmy się, 35 okrążeń do końca wyścigu a rywale w zdecydowanej większości szybsi ode mnie, także nie będzie łatwo. Bardzo szybko przede mnie wcisnął się ktoś niebieskim porsche, chyba Koob81, na spokojnie starałem się jechać swoje i to procentowało bo byłem w stanie dojechać mu na zderzak lecz brakowało techniki do wyprzedzenia. Niestety dwukrotnie lekko uderzyłem go w tył auta na dohamowaniu przed ostatnim łukiem. Mogłem w obu sytuacjach wyprzedzić, ale wolałem sportowo się zachować i wracałem na tylni zderzak. W między czasie chyba mijaliśmy Danteze po jakimś poważnym błędzie, ale jeśli to był ktoś inny to proszę o sprostowanie. Gdzieś na 13 okrążeniu ktoś nas dogonił i wyprzedził jak przedszkolaków, grubsonTor albo DaschX13. Widziałem, że Koob81 próbował walczyć, więc zjechałem do pitlane z nadzieją, że chłopaki będą tracić czas, a ja później to wykorzystam... okrążenie później widziałem jak z pitstopu wyjechał przede mnie Koob81. Plan spalił na panewce :) Kolega przede mną nabrał dobrego tempa i zaczął mi odjeżdżać, lecz byłem na niezagrożonej 6 pozycji. Do czasu w którym popełniłem błąd i wypadłem z toru. Ostro zryłem trawę tylnymi kołami ze złości. Wróciłem na tor i już za mną był NiEL4T. Był zdecydowanie szybszy, ale popełniał błędy. Wyprzedził mnie przed ostatnim łukiem ale udało mi się wcisnąć od wewnętrznej w zakręt. Chyba mnie nie widział bo wjechał we mnie co wytrąciło go z równowagi lub pozwolił mi wrócić na 6 pozycje. Jednak wiedziałem, że to nie koniec, siedział mi na ogonie i podjeżdżał raz od wewnętrznej raz od zewnętrznej, skutecznie się broniłem jadąc defensywną linią toru. Za NiEl4T'em był ktoś jeszcze, chyba xeo PL który też próbował coś ugrać w tej sytuacji, aż do 25 okrążenia. Gdzie na pierwszym zakręcie okrążenia obaj panowie polecieli w trawę. Ciśnienie zeszło i na spokojnie dojechałem na 6 pozycji do końca. 

 

My try to translate:

I started from the penultimate 10th position and on the second corner something happened in the middle of the stakes, some confusion in which the krampz GT probably suffered a lot, while I had a full view of the situation and I used it by jumping into 4th position. So start of the race was very successful. I quickly set a goal to keep the positions to the end. Well, let's not kid ourselves, 35 laps to the end of the race and opponents in the vast majority faster than me, so it will not be easy. Very quickly someone overtook me in the blue porsche, I think Koob81. I calmly tried to drive my own and it works because I was able to get him to the bumper but there was no technique to overtake. Unfortunately, I struck him twice in the back of the car on braking before the last curve. I could have overtaken in both situations, but I preferred to keep my sport and go back to the rear bumper. In the meantime, we probably passed Danteze after some serious mistake, but if it was someone else then please correct. Somewhere on the 13th lap, someone caught up with us and overtook us like preschoolers, grubsonTor or DaschX13. I saw that Koob81 tried to fight, so I went down to the pitlane with the hope that the boys would be wasting their time, and later I would use it ... a lap later I saw Koob81 leaving pitlane in front of me. The plan did not work :) The colleague in front of me took a good pace and he started to leave me, but I was on the unbeatable 6th position. By the time I made a mistake and fell out of the track. I destroyed the lawn by my back wheels out of anger. I returned to the track and NiEL4T was behind me. He was definitely faster, but he made mistakes. He passed me before the last curve but I stick to him in the curve. I think he didn’t see me because he drove inside me, which made him lose his balance or let me return to 6 positions. However, I knew that it was not the end, he sat on my tail and came up once from the inside once from the outside, I defended successfully while riding the defensive line of the track. Behind NiEl4T was someone else, probably Xeo PL who also tried to win something in this situation, up to 25 laps. Where at the first turn of the lap both gentlemen flew into the grass. The pressure went down and I reached the 6th position calmly until the end.

Edytowane przez Jablonson
  • Plusik 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lobby 1.

After a terrifying Laguna Seca, I resumed my race pace in this Sonoma.

I started in position 14, I tried to avoid accidents and indeed take advantage of everything that happened, I fought a few laps with Imperator360, great driver, really good! Then I sweated for 30 laps to keep Arpeggiator behind me, what a struggle! I have seen errors and accidents of drivers faster than me like Sir or Anto or Datomo, but in the race it happens and I am really satisfied with my race, closing seventh in this race was really exciting. I stretched as much as possible the first Stint having free track, I returned to lap 24, even touching the second position. LOL. Now a little break and then under with Silverstone! I can not wait!

Congratulations everyone! 

IMG_20180913_073636.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lobby 1

Kwalifikacje  - kazdy wie jak wazne na tym torze byly. Mam niestety problem z nimi. Potrzebuje sie rozgrzac by dobrze jechac - uroki jazdy na kierownicy. Z racji tego ze zonka po pracy powiedziala ze idzie serial ogladac to ja odpalilem forze w celu rozgrzewki. Mysle sobie a kupa czasu to sie rozgrzeje. Byl to duzy blad bo stracilem rachube okrazen mimo iz wyswietlala sie ilosc na ekranie jakos uwagi nie zwrocilem... Zrobilem 71 okrazen przed kwalifikacjami pobijaja kilka razy wlasny rekord. Bylem zmeczony ale poczulem to dopiero jak zrobilem sobie kilka minut przerwy wiec kwalifikacje poszly dosc slabo. 15 pozycja - byloby lepiej ale na 3 szybkich kolkach na ktorych mialem ok 0.5-0.7 szybszy czas w 3cim sektorze mialem uslizgi wiec niestety sie nie poprawilem. 

 

Wyscig - Start moglbyc lepszy i gorszy, utrzymalem pozycje, jednak po pierwszym zakrecie ArpeggiatorPL chyba wpadl w maly poslizg. Delikatnie przycisnal mnie - musialem mocno hamowac by nie uderzyc w auto przede mna niestety staralem sie odbic od ArpeggiatorPL podczas hamowania - kola sie zblokowaly i doszlo do kontaktu. Moje prawe przednie kolo dotknelo sie z jego tylnim... Udalo sie mu opanowac uslizg, mi niestety nie... Wypadlem z trasy. Zakwalifikowalbym to jako zwykly incydent wyscigowy ale po czesci poczuwam sie do winy, gdybym nie zblokowal kol to udalo by sie unikanc kolizji. Przepraszam za to zamieszanie jadacych z tylu. Po tym wszystkim spadlem na 19 miejsce ze strata 500m do Skrzypka. Zajelo mi kilka okrazen jadac na kompletnym limicie by go dogonic. Z tego wszystkiego co sie dzialo to nie pamietam na ktorym okrazeniu do tego doszlo ale w przeciagu 3 okrazen udalo sie awansowac o 4 pozycje. Z trudem uniknalem kolizji na prostej start/meta z dwoma autami a nastepnie duzy blad SkrzypekMatt ktory uderzyl w murek - cudem a raczej fartem go ominalem.  
Reszta wyscigu raczej na spokojnie. Bylo 1 wyprzedzenie a tak to wykorzystywalem bledy innych. Wyscig ukonczylem na 10 pozycji. Mysle ze rezultat swietny patrzac na okolicznosci. Teraz pozostaje czekac na silverston na ktorym kierownica powinna spisywac sie lepiej niz na dwoch poprzednich trasach.

Dorzucam filmik z 3 okrazen w ktorych najwiecej sie dzialo u mnie podczas tego wyscigu.
https://www.facebook.com/adam.piecuch.16/videos/944611762413661

Edytowane przez Adam Piecuch
  • Plusik 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

24 minuty temu, Adam Piecuch napisał:

jednak po pierwszym zakrecie ArpeggiatorPL chyba wpadl w maly poslizg. Delikatnie przycisnal mnie - musialem mocno hamowac by nie uderzyc w auto przede mna niestety staralem sie odbic od ArpeggiatorPL podczas hamowania - 

U mnie to inaczej wyglądało  nie wpadłem w poślizg sam z siebie po prostu wyprzedzałem i mnie puknąłeś dlatego wpadłem aczkolwiek było wąsko wiadomo. Cały wyścig dobrze mi się jechało w miarę równe tempo także czekam na Silverstone .Poniżej filmik

 

 

Edytowane przez ArpeggiatorPL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie inaczej to wyglada u Ciebie. U mnie jestes troche blizej na powtorce i chwile przed tym kontaktem ucieka Ci tyl w prawo ale elegenacko to opanowales jednak zamknales mi drzwi a ja hamujac by nie uderzyc zblokowalem kola. Mozliwe ze cos jest nie tak z powtorka moja. Na poczatku wyscigu przez pierwsze kilka okrazen wszystkie auta sa zielone.  W dodatku chwile po tym incydencie wyskoczyla mi niska przepustowosc internetu. Moze po czesci to bylo wina. Mimo wszsytko Przepraszam za kontakt.  Definitywnie moj blad.

I gratuluje opanowania poslizgu !

Edytowane przez Adam Piecuch

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
0

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.