Race 1: Laguna Seca - Discussion after The race
0

7 odpowiedzi w tym temacie

Tutaj możecie opowiedzieć o swoim wyścigu i podzielić się swoim doświadczeniem z innymi zawodnikami :)

Here you can tell us how was your race and exchange your experience with others!

Ja jutro coś od siebie napiszę  :)

Dział do zgłoszeń incydentów zostanie otwarty jutro!

Incident thread will be open tomorrow!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z mojej perspektywy wyścig w porządku, udało się uniknąć błędów. Niestety ten tor nie sprzyja wyprzedzaniu, dodatkowo Adi też nie popełniał błędów - jechaliśmy cały wyścig w odległości maximum 40 metrów od siebie. :D 

Good and clean race from my point of view. Unfortunately I couldn't find way to pass Adi, because he didn't make any signitficant errors. Congratulations for our Italian guests for decent pace. ;)

Edytowane przez KubaXman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy ligowy wyscig wiec mozna sie spodziewac ze jestem zadowolony z wyscigiu z ludzmi ktorzy podchodza do tej zabawy powaznie i szacunkiem do innych.

Kwalifikacje - wielki problem. Brak dzwieku, czat wywalony, zrobilem jedno okrazenie jadac z przerywanym dzwiekiem - wzialem pada w ktorym wejsce mini jack jest zepsute a tak czesto sluchawek uzywam ze zapomnilem o tym. Miejsce bodajze 8 liczylem na lepszy czas ok 0.7 sek szybciej ale dobre i to.

 

Wyscig - dziwnie sie rozpoczal.  Pierwszy zakret i dwa stukniecia w tyl = obrot jednak 3cie stukniecie wyprostowalo mnie. Niestety na powtorce uderza mnie auto widmo, ah ta forza.
Spadek na 11 pozycje aczkolwiek dosc szybko udalo sie odrobic straty wykorzystajac bledy innych. Stoczylem super pojedynek z Lewym - Pozdrawiam :). Przez kilka okrazen walczylismy tracac czas do innych probujac atakowac i bronic pozycji. Bylo kilka lekkich otarc ale obydwoje siebie szanowalismy. Gdyby nie blad Lewego to pewnie bym jechal w jego cieniu - swietnie sie broni :) moze zgram pojedynek z powtorki. Koncowka wyscigu na spokojnie probujac gonic bodajze Skrzypka niestety braklo czasu. Niestety nie wiem na ktorej pozycji ukonczylem - czekam na oficjalne wyniki. Klasyfikacja pozycji (przypadkowo) byla na podstawie przejechanych kilometrow. Probowalem zobaczyc na powtorce co i jak niestety zapisalo mi tylko ok 70% wyscigu. Szkoda rowniez ze czat grupowy padl podczas jazdy, moze nastepnym razem bedzie bez problemow.

Edytowane przez Adam Piecuch
Literowki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie tego się spodziewałem xD... to znaczy spodziewałem się, że będzie jakiś gruby młyn na starcie jednak myślałem, że jakoś mnie ominie. Niestety po pierwszym zakręcie z 6 miejsca spadam na ostatnie jednak drugi zakręt i jest nadzieja, udaje mi się wyprzedzić 8 zawodników, którzy powypychali się na trawę i tak jazda za Danteze przez pół okrążenia. Dohamowanie do korkociągu opóźniam za bardzo, koła blokuję, już widzę jak mój "bagażnik" uderza w bok Porsche prowadzonego przez Danteze, który ładnie łamie się do lewego apexu tej wspaniałej szykany i właśnie w tym momencie w mój tyłek wjeżdża rozpędzony DannyKnight. Po drodze wyprzedził chyba 3 przeciwników właśnie na tym dohamowaniu co pięknie oddaje jego prędkość. Moje srebrne Porsche siłą bezwładności obraca się tyłem do kierunku jazdy i ląduję na piasku :( znowu spadek na koniec stawki ale tym razem z większą stratą niż po pierwszym zakręcie. Nadszedł czas na gonitwę co nie było łatwe bo wszyscy jechali dość szybko. Na 12 okrążeniu dojechałem do grupy 4 walczących samochodów więc wpadłem na pomysł wjazdu do boksu, żeby nie tracić czasu za walczącymi bo tor nie jest zbytnio łaskawy żeby kogoś wyprzedzić. Zjazd do boksu był bardzo dobrym pomysłem, dzięki temu, że reszta walczyła o pozycję po swoich pitstopach 3 kierowców straciło miejsce na mój koszt :) Po drodze utknąłem jeszcze na chwilę za Anto, któremu niechcący zasadziłem nieudanego "Divebomba" na korkociągu, jednak wszystko dobrze się skończyło bo obaj zostaliśmy na asfalcie i bez uszkodzeń.

Biorąc pod uwagę dwa spadki na koniec stawki to w sumie nie było najgorzej. Widzimy się na Sonomie ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy wyścig trochę powyżej oczekiwań. W kwalifikacjach udało się wykręcić czwarty czas, więc nie było źle. Niestety w pierwszym zakręcie ktoś zapomniał hamować i dostałem solidnego strzała :/. Spowodowało to spadek na 10 lub 11 pozycję i trzeba było odrabiać. Nie było łatwo odrabiać strat, ponieważ tor nie stwarza wielu okazji do wyprzedzania. Większość pozycji udało się odzyskać przez incydenty, w których udział brały inne osoby. Udało się wyprzedzić chyba dwie osoby. Pod koniec wyścigu coraz bliżej był Shamball, ale koniec końców wyścig zakończony z bezpieczną przewagą na czwartym miejscu. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim przypadku (Lobby 2) początek wyścigu był standardowy jak dla Forzy 7, ktoś we mnie przypierdzielił na pierwszym zakręcie, wywaliłem w bandę z oponami na tyle mocno, że musiałem zjechać do serwisu po 1 okrążeniu. No cóż, zdarza się,  trzeba jechać swoje, tylko przez to praktycznie cały wyścig samotnie goniłem stawkę, na ok. 12 okrążeniu dogoniłem i wyprzedziłem Macku73 lecz kolega po jakimś czasie opuścił wyścig i znów spadłem na ostatnią pozycję. Na ok. 20 okrążeniu udało się wyprzedzić FORZAmike82 który był w alei serwisowej. Po tym okrążeniu również zjechałem zatankować i rozpocząłem gonitwę za FORZAmike82, kolega popełnił kilka błędów, na 25 okrążeniu udało mi się go wyprzedzić i już nie oddałem tak ciężko wywalczonej przeze mnie 15 pozycji. 

Do zobaczenia na sonomie, tylko ostrożniej proszę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwalifikacje były ciężkie, ponieważ wszyscy jechaliśmy blisko siebie i trudno było złapać punkty hamowania przez ten tłok. Przed ostatnim kółkiem zajmowałem 7-8 miejsce. Zanim rozpocząłem kółko, zwolniłem by mieć w miarę czysty tor i to się opłaciło. 1:29,4 wleciało, co mi dało Pole Position.

Na starcie wyścigu starałem się jechać szeroko, by nikt mnie nie wyprzedził. Od pierwszego okrążenia aż do końca Kuba siedział mi na zderzaku, przez co czułem presję i musiałem starać się nie robić błędów. Na szczęście ich nie było. :)

@KubaXman piękny wyścig! Przez pełne 45min musiałem jechać na pełnym skupieniu, by nie popełnić błędu  :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
0

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.