Runda 5 - Long Beach - Dyskusja o wyścigu
0

1 post w tym temacie

Jeden z moich ulubionych torów oczywiście nie zawiódł. Kwalifikacje bardzo po mojej myśli, trzeciego miejsca kompletnie się nie spodziewałem. Start pierwszego wyścigu i chyba jako jedyny zostaję chłopcem a nie mężczyzną na pierwszym zakręcie bo dostaję na dohamowaniu strzała w bagażnik, ląduję w oponach i spadam na ostatnie miejsce. Uszkodzenia były na tyle małe, że udaje mi się dojechać do Mareckyego i sprawdzając telemetrię doszedłem do wniosku, że nie mam po co zjeżdżać bo tylko zderzaki uszkodzone jednak zaraz po minięciu zjazdu do boksu na prostej startowej wyprzedza mnie Danteze z dość dużą różnicą prędkości i już wiem, że jednak nie tylko zderzaki zostały uszkodzone :) drugie okrążenie i zjazd do boksu. Dalej trochę walki z Tigerem no i to chyba byłoby na tyle z walk w tym wyścigu.

Drugi wyścig poszedł jeszcze lepiej bo udało się przebić z 9 pozycji na 1 ale mam wrażenie, że ominęły mnie wszystkie ciekawe walki na torze i jakoś tak pusto i bez sensacji się jechało ;]

Za dwa tygodnie Lime Rock więc do zobaczenia ;]

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz
0

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.