1. Runda / SPA-FRANCORCHAMPS / dyskusja
0

14 postów w tym temacie

Dyskusja na temat wyścigu na torze SPA-FRANCORCHAMPS

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Frontal,

Wezmę to pod uwagę. Jechałem przeważnie z Jackiem i nie widziałem żeby ktoś tak jechał ten zakręt. Oczywiście czasami nam się też wyjechało przez złe wejście w zakręt. Najpóźniej w weekend będą kary za ten wyścig.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kwalifikacje: Jak na tak dużą ilość kierowców, to uważam, że 14-miejsce nie było złe.

Wyścig: Na początku udało mi się ominąć spory zator przy pierwszym zakręcie jadąc przy prawej bandzie. Później długa prosta i towarzystwo jakoś się rozjechało. W pewnym momencie wyścigu jechałem nawet na 11-12 miejscu i miałem zamiar utrzymać to tempo. Widziałem, że co jakiś czas ktoś zaliczał bandę albo stawał na torze przed wjazdem do pit-stopu (jak nasz włoski kolega), więc trzeba było zachować czujność. MIETEK BD po raz kolejny (wcześniej w Endurance Hero) jechał blisko mnie i utrzymywał niewielki dystans. Kiedy na jednym z okrążeń go wyprzedziłem, wiedziałem, że nie odpuści. MIETEK chyba nie należy do osób cierpliwych, bo dość szybko starał się odrobić straconą pozycję (może zbyt szybko) i uderzył mnie w tylny zderzak co spowodowało, że wyjechał poza tor. Wiedziałem, że to nie koniec i ponowi atak za kilka okrążeń. W między czasie pojawił się przede mną Ford GT - auto wolne na prostej ale prowadzone przez legendę wyścigów Forza Motorsport. Walka była, ale w pewnym momencie musiałem odpuścić. Wyścig zaczął się klarować i była szansa na utrzymanie dobrej pozycji. Niestety pech chciał i awarii uległ układ kierowniczy Corvetty na jednym z okrążeń, zaraz po prostej start-meta (baterie w padzie wysiadły). Chevrolet wleciał z impetem w opony przed pierwszą szykaną i stał tam chwilę, aż prawie wszyscy go wyprzedzili. Dalsza część wyścigu to pogoń resztą stawki. Po części się udało, ale przegoniłem jedynie Brzezinę.

Wyścig bardzo fajny i zapowiada się ciekawa liga.

GM Corvette Racing zdecydował się wystawić zespół fabryczny w tej lidze i podpisał kontrakt z kierowcami: MacPawLen oraz Danteze
Wygląda na to, że oprócz "8h of Le Mans", Chevrolet będzie obecny również w regularnym sezonie ADAC GT Masters.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No Frontal ewidentnie wina Krampza.

Co do samego wyścigu to przegięciem było czekanie na "lidera" 20 min. Mam tylko nadzieje, że na mnie też poczekać jak będę tego potrzebował :-)

Ogólnie liga super, bardzo bardzo bardzo wymagające samochody, trudne setupy i każdy błąd powoduje 1 sek straty.

Bardzo chciałem podziękować Tigerowi i Jackowi przy pomocy w setupie, pozdrawiam całą rodzinę, babcię, moich braci, piękną żonkę i wszystkich uczestników  :afro:

Edytowane przez FastFabio
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja niestety nie mam do powiedzenia zbyt wiele pozytywnego po tych zawodach. Pierwszy raz odpaliłem powtórkę w celu NIE robienia zdjęć tylko żeby popatrzyć na to co się działo :(

Notoryczne cięcie Eau Rouge, wyprzedzanie poza torem, wpier....lanie się na siłę, wykorzystywanie poboczy do szybszego pokonywania zakręt....Obejrzałem może 4 pierwsze okrążenia i mam dosyć. Polecam dojazd do Eau Rouge na pierwszym okrążenie ...i demolkę jaka powstała.

Adi ...jeżeli chcesz to sprawiedliwie ocenić to będziesz miał kilka godzin wyjętych z życiorysu - współczuję....może lepszym rozwiązaniem było by nie jeździć na więcej na SPA.

 

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

P.S. Też uważam, że albo umawiamy się na godzinę startu, albo nie róbmy sobie nadziei i po prostu od razu zakładajmy, że wieczorem danego dnia wyścigu spotkamy się i pojedziemy o bliżej nieustalonej godzinie. Jeśli ktoś nie może się wyrobić na kwalifikacje, niech dołączy po nich i jedzie z ostatniej pozycji.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
32 minuty temu, Walicki34 napisał:

Ja niestety nie mam do powiedzenia zbyt wiele pozytywnego po tych zawodach. Pierwszy raz odpaliłem powtórkę w celu NIE robienia zdjęć tylko żeby popatrzyć na to co się działo :(

Notoryczne cięcie Eau Rouge, wyprzedzanie poza torem, wpier....lanie się na siłę, wykorzystywanie poboczy do szybszego pokonywania zakręt....Obejrzałem może 4 pierwsze okrążenia i mam dosyć. Polecam dojazd do Eau Rouge na pierwszym okrążenie ...i demolkę jaka powstała.

Adi ...jeżeli chcesz to sprawiedliwie ocenić to będziesz miał kilka godzin wyjętych z życiorysu - współczuję....może lepszym rozwiązaniem było by nie jeździć na więcej na SPA.

 

 

Uroki Spa powracają. Widzę, że już dwa newralgiczne zakręty podaliście. Są nimi Eau Rouge i szybki lewy przed szykaną i prostą startową gdzie wypadek miał Frontal. Powracam już do znudzenia po raz kolejny do tych samych praktyk. Co prawda kiedyś w dawnej lidze cięcia były bardziej perfidne i na szybkim lewym (patrz wyżej) kierowcy potrafili wyjeżdżać parę metrów poza tor aby lepiej ciąć zakręt... Mimo wszystko problem występuje, głównie przez specyfikę tego toru. Przyznaję się, że zdarzyło mi się wypaść, ale zawsze zwalniałem i dokładałem starań aby zakręt pokonać prawidłowo.

Kiedyś spędziłem 4h na pierwszą analizę wyścigu i robienie listy przewinień. Nikomu tego nie życzę. Szkoda tylko, że nie wszyscy szanują nas i nasz czas.

Wyścig w moim wykonaniu średni. Corvetta się mocno ślizga na zakrętach, za to na prostych to szatan. Gdyby ktoś robił jakiś setup to ja jestem chętny. Na początku wyścigu aby uniknąć kolizji na Eau Rouge, zwolniłem przed samym zakrętem, niestety ktoś za mną w nie zorientował się w porę i uderzył w tył. Spadłem na koniec stawki. Mozolnie odrabiałem straty. Miałem jeszcze przygodę z TV... dlatego zatrzymałem się i przepuściłem około 3-4 kierowców. Finalnie patrząc na moje przygody, pozycja nie wydaje się tragiczna, aczkolwiek po tym, że w słabszych samochodach potrafię jeździć lepiej to czuję niedosyt.

Ostatnie kwestia. Nie może być tak, że ktoś nie dołącza do lobby bo nie ma miejsca! Bez znaczenia czy jest to Niemiec czy Włoch.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przepraszam wszystkich że musieliście na mnie czekać z startem. 2 min przed startem mnie wywaliło i internet mi zaczął szaleć. Dziękuję wam że poczekaliście na mnie. Mam nadzieję że się to więcej nie powtórzy.

Co do samego wyścigu:

Spieprzyłem start spadłem na 5-ą pozycje. Powoli obrabiałem stratę i były na prawdę fajne manewry przy wyprzedzaniu. 

Najbardziej mi się podobała walka aż do samego końca z Jackiem. Było niesamowicie. Jaguar to mistrz w przyspieszeniu i dohamowaniach. Walka była bardzo wyrównana i pełna emocji.

Panowie, ile razy przerabialiśmy ścinanie na Eau Rouge i w szybkim lewym łuku? Przypatrze się początkowi wyścigu i będę musiał to jakoś ocenić. Kary będą najpóźniej w niedzielę. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, Danteze napisał:

Na początku wyścigu aby uniknąć kolizji na Eau Rouge, zwolniłem przed samym zakrętem, niestety ktoś za mną w nie zorientował się w porę i uderzył w tył.

Pozwolę sobie zacytować tylko tą część Twojej wypowiedzi, do której chcę nawiązać. To byłem ja. Niestety mimo tego, że starałem się trzymać rozsądną odległość i jechałem prawie na końcu stawki za tłumem (na 20. pozycji) nie spodziewałem się, że aż tak zahamujesz i moja reakcja była spóźniona. Wiem, że hamowałeś, aby nie wjechać w ten kocioł, który się wydarzył przed Tobą. Mój błąd przy ocenie sytuacji i możliwości samochodu.

Dodatkowo jazda przy przeziębieniu jeszcze trudniejsza, przepraszam Cię. Miałem zamiar oddać Ci pozycję jak już do mnie dojedziesz, ale w walce z Lancem mnie obróciło i było po sprawie. :) 

Bardzo trudny tor jak na pierwszy wyścig w nowej lidze. Tym bardziej, że jeździmy takimi rakietami. Jeszcze nie jesteśmy tak obeznani w walce pomiędzy sobą tymi samochodami (przynajmniej ja, a widziałem, że kilka innych osób też się o siebie obija), jeszcze się dotrzemy i będzie to dobrze wszystko wyglądać. 

Edytowane przez SkrzypekMatt
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pretensji nie mam, pamiętam że przyznałeś się podczas wyścigu, ale wypadło mi z głosy potem kto to był :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja osobiście byłem zaskoczony, że mogłem trzymać tempo SLS-a Adiego. To co traciłem na prostej starałem się odrabiać mocnym dohamowaniem do każdego zakrętu. Jag dobrze się spisywał także na wyjściach z ciasnych zakrętów i jakoś dużo nie traciłem.  Walka przednia- dawno tak dobrego wyścigu nie miałem- obaj jechaliśmy chyba na 100% i drobne wyjazdy poza tor w niektórych miejscach zdarzało się- co było korygowane na następnym kółku. Każdy z nas również na Eau Rouge popełnił kilka błędów , ale na pewno nie były one celowe.

Walka przednia- kilkakrotnie zmienialiśmy się na prowadzeniu. W dodatku Szybki Fabio nie tracił tempa i każdy błąd na pewno by został wykorzystany przez niego. Około 25 m na końcu wyścigu mówi samo za siebie. Oby więcej takich wyścigów ;)

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 hours ago, FrontalSeven said:

http://xboxdvr.com/gamer/FrontalSeven/video/26499839 

Wyprzedzanie poboczem i zajechanie wraz z kolizja troche choojowe zagranie i dlaczego wiekszosc ten zakret bierze w taki sposob ? Ciezko zwolic i zmiescic sie w torze?

No cóż nie da się ukryć że byłem poza torem i zachaczyłem Frontala. Stało się tak bo kolega przyhamował przed tym zakrętem tracąc dużo prędkości, więc aby uniknąć niebezpiecznej sytuacji odruhowo odbiłem lekko w prawo i znalazłem się tam gdzie się znalazłem. Niestety jeżdże z kabiny i nie byłem w stanie dokładnie określić gdzie jest nissan w przeciwieństwie do Frontala który miał szerokie pole widzenia i czas na reakcje. Będzie kara to przyjmę na klate.

Inna sytuacja ... nie wiem kiedy, chyba gdzieś w połowie wyścigu ktoś najwyrazniej miał uszkodzony samochód i sie toczył do pitu. Jechałem wtedy za grubsonem wręcz siedziałem mu na zderzaku gdy dojeżdżalismy do Les Fagnes nagle on hamuje dużo wcześnie to ja kurna w prawo a tam sobie ktoś niemal stoi po wewnętrznej i oczywiście całym impetem w dupsko. Nie jestem pewny ale to mógł być kolega z Włoch. 

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz
0

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.