Runda 4: Alps Club - 28/12/2016 21:00
0

10 odpowiedzi w tym temacie

Dobra, zapisy do czwartego wyścigu są już zamknięte. Jedziemy w jednym lobby z 18 osobami. Te osoby co są na liście mają gwarantowane miejsce na starcie. Jest jeszcze 6 wolnych miejsc i w tym przypadku jest, kto wcześniej wejdzie do lobby, ten jedzie. 

W ciągu dnia damy info z podziałem grup głosowych na dzisiejszy wyścig. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwali rewelacja. Start do pierwszego wyścigu z drugiej pozycji i na tejże finisz. Walka tylko z ogumieniem na ostatnich okrążeniach.

Drugi wyścig to 3 SC i kolizje podczas nich. Gdy już wszystko ruszyło wspinaczka na kolejne wyższe pozycje aż na dohamowaniu nie dogadaliśmy się z Nielatem i banda. Szybki kurs do pitstopu i znów gonitwa. Na jednym z okrążeń w środku wyścigu dojeżdżam do Zet'a na zakręcie i niestety zabrakło miejsca dla nas dwóch i banda i znów pitstop. I znowu gonitwa. W międzyczasie na prostej start/meta zebrało się szanowne grono kierowców biwakujacych tam w najlepsze w luźnej formacji. Nie wiem jakim cudem, ale bez odejmowania gazu udało mi się ich wszystkich ominąć. 4 okr do końca, gonie Arasa i Brzezina. Na ostatnim okr dojeżdżam do wspomnianych wcześniej Panów, mała przepychanka z Arasem i wiem, że nie dam rady oby wyprzedzić do końca wyścigu. Ostatni zakręt przed metą udało mi się wyjść z większa prędkością niż Aras i na dosłownie ostatnich 30m wyścigu rzutem na taśmę zyskuje jedna pozycje. 

Kazdy kolejny dzień wyścigowy w PTCC jest od poprzedniego lepszy. Oby tak dalej.

ogromne brawa kieruje do moich kierowców ze stajni Red Bull za rewelacyjne wyniki. Zet czwarty, Nielat piąty. Nie spodziewałem się aż tak dobrych wyników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy wyścig pechowy bo wpadłem w NiEl4T'a, który wcześniej uderzyła w pandę i postawiło go w bokiem. Nie miałem szans wyhamować. Do końca wyścigu odrobiłem parę pozycji i skoczyłem walkę z NiEl4T'em o dziesiątą pozycję.

Drugi wyścig zdecydowanie lepszy, wpadłem w dobry rytm i poczułem moc. Podczas wyścigu miało miejsce ciekawe wyprzedzanie, link zamieszczam poniżej. Niestety podczas tego manewru wyjechałem poza tor, zauważyłem to dopiero oglądając powtórkę. E mocje były do końca wyścigu, walczyłem o trzecia pozycję, ale finalnie musiałem zadowolić się czwartym miejscem.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całkiem udany dzień wyścigów. 5. miejsce w pierwszym wyścigu całkiem spoko, konkurencja była mocna. 

Następnie drugi raz z rzędu w drugim wyścigu udało się wywalczyć 2. miejsce. :D

Całkiem fajnie się ścigało z Red Bullami, najpierw z pierwszym wyścigu z Zetem, a w drugim z Nielatem, dzięcki za walkę! :)

Przydałoby się znaleźć trochę czasu na treningu i zrobienie setupu. Przed wczorajszym wyścigiem trenowałem może z pół godzinki, a na moim setupie jeżdżę od samego początku ligi bez żadnych zmian. :D

Edytowane przez SkrzypekMatt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No w końcu mogę napisać, że jestem zadowolony, choć nie do końca :), bo zawsze mogło być lepiej. A tego lepiej było bardzo blisko. Może nie w pierwszym wyścigu bo tu na 3 okrążeniu spotkanie z bandą i było już po zawodach, niestety nie tylko dla mnie (Sorry Danteze). Drugi wyścig już lepiej pierwsze dwa zakręty i z 4 byłem już na 1 pozycji.  Zaraz za mną Skrzypek, który stresował mnie przez cały wyścig, chyba do 22 kółka bo później strata drugiej pozycji a po głupich błędach kolejnych dwóch. Ostatecznie zakończyłem na 5 miejscu, co i tak jest super wynikiem, biorąc pod uwagę że to pierwszy sezon w PTCC i trzeci wyścig.

Oczywiście gratulacje dla całego teamu Redbull, który wczoraj był naprawdę groźny, nie tylko dla rywali  : ) . Wiadomo Grubson o co chodzi :)

Edytowane przez NiEl4T
.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czwarte miejsce w wyścigu nr 1...przez jakiś czas nawet myślałem o podium, ale ostatnie kółka to problemy z oponami i nie mogłem utrzymać szybkiego tempa za Titu. Na dodatek byłem mocno naciskany przez Skrzypka i skupiłem się bardziej na obronie pozycji.

Drugi wyścig to katastrofa...3 wizyty w boksie mówią wszystko.

Gratulacje dla zwycięzców, także dla całego zespołu Red Bull (Grubson - drugie miejsce w wyścigu nr 1 - świetna robota oraz Nielat 5 lokata w wyścigu nr 2. Wychodzi na to, że jesteśmy coraz szybsi :)

Pozdrowienia dla wszystkich uczestników!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
0

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.